PUCHAR JEST NASZ !!!

Niemożliwe nie istnieje! W drugim meczu finałowym Pucharu Polski po serii rzutów karnych pokonujemy Piasta Gliwice i sięgamy po pierwsze trofeum w historii!

 

Finał Pucharu Polski w sezonie 2020/21 na pewno przejdzie do historii polskiego futsalu, jako jeden z najbardziej dramatycznych. Cieszymy się oczywiście z tego, że byliśmy nie tylko jego uczestnikami, ale też głównymi zwycięzcami. W drugim spotkaniu Piast Gliwice grający na swoim parkiecie był zdecydowanym faworytem, a bukmacherzy nie dawali nam wielkich szans.

Początkowo gra toczyła się w środku pola, nikt nie chciał popełnić błędu. Niestety ten przytrafił się naszej drużynie, a Bugański precyzyjnie dograł do Dasaieva, który z bliska trafił na 1:0. Na szczęście mamy w swoich szeregach Mateusza Kosteckiego, specjalistę od zdobywania goli i w 15. minucie po precyzyjnym uderzeniu było już 1:1.

Po zmianie stron wynik długo się nie zmieniał, za to świetny przechwyt Nukriego Tchumburidze, podanie do Mateusza Kosteckiego i precyzyjny strzał zapewnił nam prowadzenie. Radość trwała krótko, bowiem momentalnie do wyrównania doprowadził Dominik Wilk. W 38. minucie drugą żółta kartkę otrzymał Patryk Hoły i wydawało się, ze jest to kluczowy moment rywalizacji. Zdarzyło się jednak coś nieprawdopodobnego, bo grając w osłabieniu bramkę na 2:3 zdobył Piotr Błaszyk. Znów niestety gospodarze odpowiedzieli szybko, tym razem grając w przewadze do remisu doprowadził Ixemad.

Mieliśmy dogrywkę, w której to Piast cały czas grał z lotnym bramkarzem, a nasza drużyna dzielnie się broniła. Doprowadziło to do konkursu rzutów karnych, w której bohaterem został Łukasz Błaszczyk broniąc uderzenie Rafała Franza. Nie trafił też Dasiev, a nasi egzekutorzy byli bezbłędni. Ostatni z sześciu metrów uderzał Oskar Stankowiak, a potem nastała euforia jakiej gliwicka hala jeszcze chyba nie widziała.

PIAST GLIWICE – RED DRAGONS PNIEWY 3-3 (1-1), k. 2-4

Bramki: Dasaiev 14, Wilk 28, Ixemad 39 – Kostecki 15, 28, Błaszyk 38