Wokół meczu Gatta – Red Dragons

W sobotę podejmujemy Gattę Active Zduńska Wola. Zapraszamy do przedmeczowego cyklu „wokół meczu”, w którym omówimy to spotkanie, przejrzymy, co dzieje się w obozie rywala i sprawdzimy sytuację w naszym klubie.

W sobotę w Zduńskiej Woli

Mecz w ramach drugiej kolejki Futsal Ekstraklasy 2019/2020 pomiędzy Gattą Active Zduńska Wola a Red Dragons Pniewy odbędzie się w sobotę, 14 września od godziny 18:00 w Hali przy ulicy Złotej 67 w Zduńskiej Woli (zdj. facebook Gatty). Mecz transmitowany będzie w TVcom.pl (link do meczu na stronie głównej w sekcji „następny mecz”.

 

Początki „Kocurów” i awans do Ekstraklasy

Klub Gatta Active Zduńska Wola powstał w 1993 roku. Barwy klubu są biało-czarne. Prezesem Gatty jest Józef Wrzesiński. Po latach gry w II i I lidze, w sezonie 2010/11 Gatta na zapleczu Ekstraklasy wywalczyła historyczny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Wówczas, w I lidze była na 3. miejscu, co bezpośrednio nie dawało jej awansu. Z pomocą przyszedł zespół Tango Gliwice (który zajął 2. miejsce w I lidze). Tango po rozgrywkach wycofało się z gry w Ekstraklasie, a w jej miejsce do elity awansowała Gatta.

 

Gatta i Ekstraklasa

W swoim pierwszym sezonie (2011/12) w Futsal Ekstraklasie, Gatta zajęła 4. miejsce (podobnie jak to było w naszym przypadku, gdy awansowaliśmy do Ekstraklasy w 2014/15). Swój dobry sezon Gatta podsumowała zdobyciem Pucharu Polski, pokonując w finale Clearex Chorzów. W następnych sezonach Gatta zajmowała dobre miejsca na koniec sezonu. 3., 4., 2., 1., 2., 2., 6. – patrząc od sezonu: 2012/13 i każdym kolejnym. W swoim sezonie mistrzowskim (2015/16) zawodnikami Gatty byli między innymi: Daniel Krawczyk, Marcin Stanisławski, Michał Marciniak, Michał Szymczak, Mariusz Milewski, Arkadiusz Szypczyński, Igor Sobalczyk czy Mateusz Olczak.

 

Zeszłoroczna zadyszka

Szóste miejsce z zeszłego sezonu to jak na razie najsłabsze osiągnięcie Gatty w Ekstraklasie w ich historii. Zgromadzili 40 punktów, o 3 mniej od piątego Piasta. Wygrali 12 meczów, 4 zremisowali i 11 przegrali. Bardzo dobrze radzili sobie we własnej hali, w której zdobyli 75% wszystkich swoich punktów. U siebie dwukrotnie potrafili wygrać z Rekordem Bielsko-Biała.

W Pucharze Polski odpadli w półfinale. Od 1/16 eliminowali kolejno: Berland Komprachcice, LSSS Lębork i Constract Lubawa. Gatta dwukrotnie przegrała w półfinale z Piastem (3-6 i 3-4).

 

Tragiczny bilans

Dotychczasowy bilans naszych starć z Gattą nie przedstawia się zbyt kolorowo dla Red Dragons. Wygraliśmy 1 mecz, 1 spotkanie zremisowaliśmy i przegraliśmy aż… 11 razy. Złożyły się na to mecze w Futsal Ekstraklasie i jedno spotkanie w Pucharze Polski. W ostatnich dwóch latach nieco uratowaliśmy tę statystykę (zwycięstwo u siebie dwa sezony temu i remis w Zduńskiej Woli w zeszłym roku). Poniżej skrót naszego ostatniego meczu przeciwko Gattcie. Mecz, który z pewnością przejdzie do historii. Zwycięstwo dałoby nam grę w „grupie mistrzowskiej”,  ale ostatecznie przegraliśmy w dramatycznych okolicznościach 4-6.

 

W Zduńskiej Woli po raz ósmy

Do tej pory 7 razy graliśmy w Zduńskiej Woli. Sześć meczów przegraliśmy i 1 zremisowaliśmy. Ten remis nastąpił w zeszłym sezonie. 8 grudnia 2018 roku długo prowadziliśmy z Gattą po bramce Oskara Stankowiaka. Gatta napierała, aż w końcu udało im się doprowadzić do remisu za sprawą Daniela Krawczyka. Skrót tego meczu poniżej.

 

Rewolucja kadrowa

Latem w Gatcie doszło do wielu zmian personalnych. Z klubu odeszli: Maksyk Pautiak, Arkadiusz Szypczyński (obaj zasilili Acana Orła Jelcz-Laskowice), Mariusz Milewski (Legia Warszawa) i Ignacio Casillas. Natomiast Gattę zasilili: Lucas Bonifacio, Leonardo Mieli Zanata, Krzysztof Adamski, Jesus Quiles i Wiktor Krawcow (zdj. facebook Gatty).

 

Kadra Gatty

Trzon Gatty jest od kilku lat oparty na tych samych, doświadczonych zawodnikach. To Dariusz Słowiński, Marcin Stanisławski, Daniel Krawczyk, Igor Sobalczyk, Michał Marciniak i Michał Szymczak. To oni, a także Mateusz Olczak, Norbert Dregier, Adam Miłosiński i nowi zawodnicy stanowią kadrę Gatty na sezon 2019/20. Na papierze wygląda to ciekawie. Trenerem zespołu jest Marcin Stanisławski a asystentem Igor Sobalczyk. Obaj pełnią rolę grających trenerów (zdj. facebook Gatty).

 

Sparingi zduńskowolan

Gatta rozegrała 6 sparingów przed startem rozgrywek. Najpierw w dwumeczu przeciwko niemieckiemu VfL 05 Hohenstein-Ernstthal dwukrotnie ulegli (3-5 i 4-5), później wygrali z GSF-em Gliwice 5-4, przegrali 3-5 z AZS-em UW Warszawa i 3-4 z Uraganem Iwano-Frakowsk. Na koniec zremisowali 5-5 z Legią Warszawa.

 

Wygrali na inaugurację

Podczas gdy nasza drużyna przegrała w 1. kolejce sezonu w Pniewach z AZS-em UŚ Katowice 3-6, Gatta wywiozła 3 punkty z trudnego terenu w Białymstoku. Nasi sobotni rywale pokonali MOKS 2-0 po bramkach: Michała Marciniaka i Wiktora Krawcowa. W końcówce spotkania bramkarz rywali, Dariusz Słowiński obronił przedłużony rzut karny (skrót tego meczu poniżej).

 

Feralne drugie kolejki

W naszych dotychczasowych pięciu sezonach w Futsal Ekstraklasie za każdym razem przegrywaliśmy w drugiej kolejce sezonu. Patrząc od sezonu 2014/15 było to w meczach przeciwko: Euromasterem (0-3), FC Toruń (0-3), Rekordem (3-6), AZS-em UŚ Katowice (2-3) i ponownie FC Toruń (1-3).

 

Dragonsowe jubileusze

Wróćmy jeszcze do naszego meczu z AZS-em UŚ Katowice. Adam Wachoński zdobył w nim swoją 40 bramkę w Ekstraklasie a Dawid Kubiak premierową, pierwszą. W przypadku sobotniego występu z Gattą, dla Piotra Błaszyka będzie to 115 mecz w Ekstraklasie, Mateusz Kostecki ma szansę wystąpić po raz 45, a Rafał Roj 20.

Nieobecni, niepewni

Oskar Stankowiak i Patryk Zdankiewicz – ta dwójka zawodników na pewno nie wystąpi z Gattą. Obaj są kontuzjowani. Pod znakiem zapytania stoi występ Łukasza Błaszczyka, który wciąż przybywa z reprezentacją Polski na Mistrzostwach Europy U-19.

 

Sędziowie

Arbitrami sobotniego pojedynku będą: Paweł Tokarewicz z Białegostoku i Paweł Wałęga z Dębicy. Pomagać im będą: Tomasz Sadowski i Szymon Michniewicz (obaj z Łodzi).

 

Gatta faworytem

Kurs na zwycięstwo gospodarzy w STS-ie wynosi 1,62. Za remis bukmacher płaci 4,75 a na naszą wygraną 3,53.