
Red Dragons Pniewy – GAF Jasna Gliwice 2:1(1:1)
bramki: Wachoński 14′, 23′ – Baptista 17′
Prawdziwy dreszczowiec zafundowaliśmy dziś naszym kibicom, którzy w nadkomplecie odwiedzili pniewską halę. Pierwsza odsłona mimo dość wyrównanego przebiegu gry, powinna zakończyć się naszym prowadzeniem. Gola otwierającego spotkanie zdobył niezawodny duet Adam Wachoński – Adrian Skrzypek, ten pierwszy wykończył szybki kontratak i podanie swojego kolegi. Chwilę później powinno być 2:0, ale doskonałej okazji, w sytuacji dwa na jeden nie wykorzystali Michał Ozorkiewicz i Szymon Piasek. Niestety zemściło się to bardzo szybko, błąd w obronie, nieporozumienie wykorzystali goście i mieliśmy 1:1. Po zmianie stron, po raz kolejny dał, o sobie znać, nasz radosny duet, a niezawodny Adam Wachoński, pokonał bezradnie interweniującego Michała Widucha. Goście, nie mający praktycznie nic do stracenia, rzucili się do huraganowych ataków. Kilkakrotnie mieliśmy sporo szczęścia, ale także doskonale spisującego się między słupkami Łukasza Błaszczyka, który zastąpił po raz kolejny, kontuzjowanego Macieja Foltyna. Dopisujemy sobie kolejne trzy cenne punkty w ligowej tabeli i to jest najważniejsze, na analizę gry przyjdzie jeszcze czas. Chóralnym śpiewom i radości po zakończonym meczu nie było końca. Widać ile radości sprawia naszym fanom każdy nasz mały sukces. Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy pojawili się tego wieczora, w hali OSIR-u. Prowadziliśmy także zbiórkę funduszy, na pomoc dla poszkodowanych, w wyniku wybuchu gazu, udało się uzbierać kwotę powyżej tysiąca złotych, a wierzymy głęboko, że wiele osób wpłaciło pieniążki bezpośrednio na konto, do czego nadal zachęcamy. Na odpoczynek nie mamy zbyt wiele czasu, bowiem już w środę gramy zaległe spotkanie w Zduńskiej Woli.
