„Nastawiamy się na powrót do gry i walkę o punkty na parkiecie” – wywiad z Łukaszem Frajtagiem

Koronawirus sparaliżował sport na całym świecie. Jak w podanej rzeczywistości odnajdują się zawodnicy i sztab szkoleniowy Red Dragons? Co w przypadku, gdy nie uda się dokończyć się rozgrywek Futsal Ekstraklasy? Postanowiliśmy zapytać trenera „Czerwonych Smoków” – Łukasza Frajtaga.

 

Futsalpniewy: Jak wygląda przerwa w przypadku Red Dragons? Czy zawodnicy trenują indywidualnie?

Łukasz Frajtag: Zawiesiliśmy wspólne treningi  i zawodnicy dostali rozpiskę indywidualną. Rozgrywki mają być wznowione na początku maja, ale póki co nie możemy wspólnie trenować. Stosujemy się do zaleceń władz. Prawdopodobnie wrócimy do treningów po Wielkanocy, gdy szkoły będą już otwarte. Mamy jednak świadomość, że to wszystko może się zmienić za kilka dni.

Jak w tej sytuacji odnajdują się obcokrajowcy: Giorgi Silagava, Nukri Chumburidze oraz Andrey Baklanov?

Są daleko od domu, więc na pewno nie jest to dla nich komfortowa sytuacja. W ich krajach koronawirus również sparaliżował życie codzienne, natomiast podobnie jak wszyscy spędzają większość czasu w domu, a brak normalnego treningu na pewno nie pomaga. Wspieramy ich oczywiście na tyle ile możemy. Podobnie jak my chcieliby jak najszybciej wrócić do treningów i grania w lidze, bo po to tu przyjechali. Trenują indywidualnie i również stosują się do zaleceń, aby unikać wychodzenia z domu.

Jak oceniasz szanse na utrzymanie w lidze, jeśli dojdzie do wznowienia rozgrywek?

Szanse na utrzymanie mamy nadal bardzo duże. Czekają nas mecze z sąsiadami w tabeli i te mecze będą decydujące. Mocno skomplikowaliśmy sobie sytuację remisując u siebie z Red Devils Chojnice i przegrywając na wyjeździe z GSF Gliwice. Obecnie mamy dwa punkty straty do drużyny z Leszna i to my musimy gonić.

Nie obawiasz się o formę drużyny po tak długiej przerwie? Po zmianach kadrowych, które nastąpiły po pierwszej rundzie zespół wyglądał bardzo dobrze. Jak będzie teraz?

Początek roku mieliśmy bardzo dobry. Z drużyny odeszli wcześniej zawodnicy, którzy nie byli w stanie podnieść naszej jakości, przegrywali rywalizację o skład lub po prostu mentalnie nie pasowali do Red Dragons. Na ich miejsce przyszli bardziej doświadczeni gracze, bo cel był jeden – utrzymać się w Ekstraklasie. Niestety przerwa w rozgrywkach nam nie pomaga. Miejmy nadzieję, że będziemy w stanie przygotować się odpowiednio do wznowienia rozgrywek.

Czy istnieje możliwość, że rozgrywki nie zostaną już wznowione?

Oczywiście, że tak. Z tym, że nikt na dzisiaj tego nie wie i na pewno nie będziemy mieli na to żadnego wpływu. Miejmy nadzieję, że uda się opanować pandemię i wrócimy do normalnego życia oraz, co najważniejsze, wszyscy przejdziemy przez tę sytuację zdrowi. Jeżeli sezon nie zostanie już wznowiony trzeba będzie poszukać sprawiedliwego zakończenia. Nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie ktoś zadecyduje o tym, że spadamy z ligi. Żaden regulamin nie przewiduje takiej sytuacji i na pewno nie pozwolimy, aby przy zielonym stoliku ktoś próbował nas „spuścić z ligi”. Póki co jednak nastawiamy się na powrót do gry i walkę o punkty na parkiecie.

Rozmawiał: Robert Poczekaj