Najbardziej emocjonujące mecze w historii

Powspominajmy trochę. Korzystając z przerwy między-sezonowej wybraliśmy 5 najbardziej emocjonujących naszym zdaniem meczów Red Dragons w historii. Często rozgrywane były z wyżej notowanym rywalem, często mecz toczył się w iście szalonym tempie, przy szczelnie wypełnionej hali i przeżywających mecz kibicach.

 

Red Dragons Pniewy – Wisła Krakbet Kraków 4-2 (18 października 2014)

Bramki: Hoły 2, Wachoński 7, 27, Frajtag 29 – Pater 15, Douglas 25

Nasz pierwszy sezon w Ekstraklasie, 5. kolejka. Gościliśmy wówczas absolutny „dream team”, jak na tamte czasy. Nazwiska w składzie rywala budziły respekt: Kowal, Bondar, Vakhula, Douglas, Budniak – ta piątka wówczas wydawało się, że sama rozbije pniewską młodzież. Średnia wieku w naszym zespole oscylowała w granicach 20 lat, ale na boisku nie było tego zupełnie widać. Ogromna determinacja, dobra taktyka i fanatyczny doping na trybunach – te czynniki zadecydowały o naszym zwycięstwie. Dwie bramki Adama Wachońskiego, fantastyczny mecz w wykonaniu Dominka Soleckiego, pewna postawa w bramce Macieja Foltyna i …. poświęcenie grającego trenera Łukasza Frajtaga. Jeżeli sukces rodzi się w bólach, to nasz szkoleniowiec na pewno to potwierdzi. Po trafieniu na 4-1, zderzył się z bramką i trafił na trzy dni do szpitala. Do dziś ta sytuacja mrozi krew w żyłach, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Wisła Kraków na koniec sezonu została Mistrzem Polski.

 

Red Dragons Pniewy – Wisła Krakbet Kraków 4-4, karne 0-2 (14 lutego 2015)

Bramki: Solecki 1, Wachoński 19, 39, Skrzypek 37 – Morawski 5, Wojciechowski 24, Bondar 35, Kowal 40

Mecz rozgrywany w Walentynki, ale miłości na boisku już nie było. 1/8 finału Pucharu Polski w sezonie, w którym debiutowaliśmy w Ekstraklasie. Oczywiście chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, tym bardziej, że graliśmy u siebie, a rywalem miała być naszpikowana gwiazdami Wisła Kraków. Rywale nie zlekceważyli rozgrywek Pucharu Polski i przyjechali do Pniew w mocnym składzie. Solecki szybko dał nam prowadzenie, Morawski wyrównał, a do przerwy udało się nam jeszcze wyjść na prowadzenie. Po zmianie stron Wisła rzuciła się do ataków i udało im się wyjść na prowadzenie 3-2, a w między czasie Patryk Hoły został jeszcze ukarany czerwoną kartką. Nic nie wskazywało na to, że uda nam się jeszcze odwrócić losy meczu. A jednak! Grając z lotnym bramkarzem świetnie rozegraliśmy akcję, którą wykończył Adrian Skrzypek, a na minutę przed końcem Adam Wachoński dał prowadzenie po kontrze. Wisła w końcówce atakowała dość niemrawo, a z pozoru niegroźny strzał z dystansu Kowala zakończył się bramką dla rywali po niefortunnej interwencji Michała Roja. Rzuty karne już lepiej egzekwowali goście i to oni awansowali do kolejnej rundy.

 

Red Dragons Pniewy – Gatta Active Zduńska Wola 4-6 (23 marca 2019)

Bramki: Vakhula 3, Kostecki 15, 20, 25 – Krawczyk 13, Marciniak 14, 29, 40, Szymczak 27, 40

Sezon 2018/19, zostały dwie kolejki do końca rundy zasadniczej, po której miał nastąpić podział na grupę mistrzowską i spadkową. Zarówno my jak i Gatta znajdowaliśmy się mniej więcej w połowie stawki. Rachunek był prosty – wygrywamy z Gattą i Pogonią i liczymy na to, że Rekord pokona w ostatniej kolejce Gattę i gramy w grupie mistrzowskiej. W poprzednim sezonie już tę samą Gattę pokonaliśmy i liczyliśmy na to, że tak samo będzie i tym razem. Graliśmy dobrze, przeważaliśmy i do przerwy prowadzimy 3-2, a później 4-3. Przy tym stanie rywale wycofują bramkarza a Kuba Budych po jednym z niecelnych strzałów rywali chwyta piłkę, strzela i… piłka odbija się od poprzeczki ekipy Gatty. Ta sytuacja tak nas załamała, że ostatecznie tracimy 3 kolejne bramki i przegrywamy 4-6 grając później w grupie spadkowej.

 

Red Dragons Pniewy – Rekord Bielsko-Biała 6-5 (4 kwietnia 2015)

Bramki: Wachoński 4, Błaszyk 12, Frajtag 15, Piasek 19, Skrzypek 26, 38 – Kameko 5, Frajtag 27 (sam), Machura 33, 39, Piasek 37 (sam)

18. kolejka Futsal Ekstraklasy w sezonie, w którym debiutowaliśmy w Ekstraklasie. Do Pniew przyjeżdża faworyt do końcówego zwycięstwa w Ekstraklasie, konkurent dla Wisły Kraków, czyli Rekord Bielsko-Biała. Pniewska młodzież pod dowództwem Łukasza Frajtaga i z szóstym zawodnikiem na boisku, czyli kibicami sprawiły, że bielszczanie wyjechali z Pniew na tarczy. Dodatkowo nie mogliśmy wówczas skorzystać z usług Dominika Soleckiego. Do przerwy 4-1 dla naszej drużyny. Wiedzieliśmy, że po zmianie stron Rekord ruszy odważniej do ataku. Ale my się nie daliśmy! Adrian Skrzypek strzela na 5-1. Rekord w końcu się ożywił i zaczął odrabiać straty. 5-2, 5-3, 5-4 i na szczęście Skrzypek zdobywa bramkę na 6-4. Ostatecznie bielszczanie zdobyli jeszcze jedną bramkę, ale na więcej nie starczyło im czasu.

 

Red Dragons Pniewy – Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 0-1 (30 listopada 2018)

Bramka: Pastars 37

Nasz pierwszy mecz przeciwko Acana Orłowi. Rywale byli świeżo upieczonym beniaminkiem Ekstraklasy i radzili sobie w niej bardzo dobrze. Skład ekipy z Jelcza-Laskowic oparty był na obcokrajowcach, a w bramce występował nasz były zawodnik Maciej Foltyn. Do Pniew wybrała się też grupa kibiców rywali a doping unosił się z jednej jak i drugiej strony. Sam mecz nie obfitował w zbyt wiele sytuacji bramkowych. Pierwsza połowa była pod nasze dyktando, w drugiej lepiej wyglądali już rywale. Długo utrzymujący się bezbramkowy remis powodował, że emocje były do ostatnich sekund, a kibice utrzymywali formę przez całe spotkanie. Jedyną bramkę w meczu zdobył Janis Pastars po strzale z dystansu w 37. minucie i to oni wywieźli pełną pulę z Pniew.