
Dobiegł końca sezon zasadniczy FOGO Futsal Ekstraklasy 2025/26. Nasza drużyna ostatecznie zajęła 10. miejsce. Podsumujmy to, co wydarzyło się w minionych dziewięciu miesiącach.
Faza zasadnicza rozgrywek 2025/26 jest już za nami. Dla zespołów z miejsc 9–16 sezon dobiegł końca, natomiast czołowa ósemka rywalizuje jeszcze w fazie play-off, która wyłoni ostateczne rozstrzygnięcia.
Przed startem rozgrywek dokonano kilku zmian w klubie. Po nieudanym sezonie 2024/25, w którym z trudem utrzymaliśmy się w FOGO Futsal Ekstraklasie, wymieniono wszystkich zagranicznych zawodników. Do zespołu dołączyli: Guilherme Gomes, Noel Charrier, Christian Rodriguez, Adrian Ramirez i Victor Delgado, a także powrócił Oskar Stankowiak. To oni, wspólnie z zawodnikami dobrze znanymi pniewskim kibicom, mieli powalczyć o powrót do ligowej czołówki.

Początek sezonu nie był udany. W trzech pierwszych kolejkach zdobyliśmy zaledwie jeden punkt, a na pierwsze zwycięstwo czekaliśmy do czwartej serii gier. Wówczas, rzutem na taśmę, pokonaliśmy u siebie Ruch Chorzów. W tym okresie zaczął również objawiać się talent Aleksandra Kozaka, który szybko stał się jednym z odkryć drużyny i – jak się później okazało – drugim najlepszym strzelcem zespołu.
Po zwycięstwie nad Ruchem przyszły dwa kolejne wygrane mecze – z Futsalem Świecie i Legią. Na szczególne wyróżnienie zasługuje efektowne zwycięstwo nad zespołem z Warszawy aż 10:5 po bardzo emocjonującym spotkaniu.
Końcówka rundy jesiennej nie była już tak udana. W dziewięciu kolejnych meczach odnieśliśmy tylko jedno zwycięstwo – na wyjeździe z Widzewem. Po drodze przegraliśmy u siebie z AZS UŚ 4:5 po bramce straconej w ostatnich sekundach. Z cennych rezultatów warto odnotować remis 2:2 w Bielsku-Białej oraz punkt zdobyty w Sierakowicach w meczu z silnym wówczas We-Metem.
Po pierwszej rundzie zajmowaliśmy 12. miejsce – ze stratą dwóch punktów do strefy play-off i czterema punktami przewagi nad strefą spadkową.
Początek rundy rewanżowej był bardzo obiecujący. Najpierw odnieśliśmy zwycięstwo nad BSF-em ABJ, następnie zremisowaliśmy na trudnym terenie we Wrocławiu. Dodatkowo drużyna awansowała do 1/8 finału Pucharu Polski. Dobrą passę przerwała jednak przerwa związana z Mistrzostwami Europy, która wstrzymała rozgrywki na około miesiąc.
Po wznowieniu rywalizacji przytrafiła się niefortunna porażka z FC Reiter Toruń, ale zespół szybko się odbudował, wygrywając trzy kolejne mecze (z Ruchem, Futsalem Świecie i Legią). Niestety, dobre wyniki nie szły w parze z sytuacją zdrowotną drużyny. Patryk Hoły zakończył karierę z powodu przewlekłej kontuzji Achillesa, do końca sezonu wyłączony z gry był także Hubert Klatkiewicz, a Nikodem Krajewski zmagał się z nagłą chorobą.

Po emocjonującym remisie 5:5 z Constractem Lubawa (mecz transmitowany w TVP Sport) przyszły dwie kolejne porażki – w tym ponownie z AZS UŚ Katowice, znów po bramce straconej w końcówce spotkania.
Kolejne mecze przyniosły zwycięstwa u siebie (z Widzewem i Dremanem), ale także wysokie porażki na wyjazdach (z Piastem i Texom Eurobusem). Szczególnie bolesna była przegrana w Przemyślu 1:12 – najwyższa w historii klubu. Dodatkowo do końca sezonu straciliśmy Christiana Rodrigueza, który doznał kontuzji barku. Ta porażka praktycznie przekreśliła nasze szanse na awans do fazy play-off.
Sezon 2025/26 zakończyliśmy na 10. miejscu – wyraźnie lepszym niż w poprzednich rozgrywkach, kiedy walczyliśmy o utrzymanie. Szansę na play-off zaprzepaściliśmy przede wszystkim w bezpośrednich meczach z drużynami rywalizującymi o czołową ósemkę (porażki w obu spotkaniach z AZS UŚ i FC Reiter). Kontuzje miały duży wpływ na przebieg sezonu, jednak drużyna pokazała charakter, z którego możemy być dumni.
Zamykamy sezon 2025/26 i już wkrótce poinformujemy o dalszych planach oraz kolejnych krokach za pośrednictwem naszych mediów społecznościowych.
