
Zaprosiliśmy do rozmowy naszego nowego zawodnika, 21-letniego Łotysza Andreya Baklanova. Gdzie grał w przeszłości? Jak czuje się w Pniewach? Co robi w wolnym czasie? Jak postrzega nasz futsal i czy jest świadomy zadania, jakie jest postawione przed klubem w rundzie rewanżowej? Zapraszamy do lektury!
Futsalpniewy.pl) Witaj Andrey! Jak się czujesz w Pniewach po kilku dniach i jednostkach treningowych?
Andrey) Witam! Wszystko w porządku. Podobają mi się Pniewy. Nie jest to duże miasto, więc wszystko jest blisko. Treningi są ciekawe. Wszyscy zawodnicy są dobrzy indywidualnie i czuję, że jesteśmy mocni jako drużyna.
W jaki sposób dostałeś się do Red Dragons?
Trener Red Dragons, Łukasz Frajtag napisał do mnie i zaprosił do klubu. Dla mnie to olbrzymia szansa gry w silnej lidze, żeby polepszyć swoje futsalowe umiejętności i pomóc klubowi.
Powiedz nam więcej o sobie. W jakich klubach grałeś przedtem? Możesz także opowiedzieć o swoich epizodach w Futsalowej Lidze Mistrzów?
Kiedy byłem młody grałem w małym klubie FK RANTO, w którym to trenerem był Grant Asrijanc. To on pomógł mi najbardziej w mojej karierze futsalowej. Trzy lata później zostałem zawodnikiem łotewskiego Nikars. Trenerem tego zespołu był wówczas… Orlando Duarte (obecny szkoleniowiec Piasta Gliwice – przyp. red.). Zdobyliśmy 3 mistrzostwa (w latach 2017, 2018 i 2019). Duarte pokazał mi, czym tak naprawdę jest futsal. W obecnym sezonie zacząłem grać w FK Raba, którego trenerem jest Artur Shketov.
W futsalowej Lidze Mistrzów grałem dwukrotnie, w sezonach 2017/18 i 2018/19. Za pierwszym razem turniej odbył się w Serbii, gdzie graliśmy przeciwko Economac, Sportingowi i Kherson. Niestety przegraliśmy wszystkie spotkania. Nie grałem zbyt wiele, ponieważ był to mój pierwszy międzynarodowy turniej. Za drugim razem graliśmy na Łotwie. Naszymi przeciwnikami byli Hohenstein Ersthal, Informatica Timisoara i polski Rekord Bielsko-Biała. Grałem sporo na tym turniej. Niestety nasza drużyna wygrała tylko przeciwko niemieckiemu Hohenstein.

Jakie są Twoje zainteresowania? Co robisz w wolnym czasie?
Na Łotwie nie miałem zbyt wiele wolnego czasu. Teraz dużo czytam książek i oczywiście oglądam różne mecze, nie tylko te futsalowe.
Czy zawodnicy Red Dragons, których zastałeś są pomocni? Jakie masz z nimi relacje?
Nie jestem tutaj zbyt długo, ale koledzy z drużyny są bardzo pozytywnymi osobami. Myślę, że możemy być dobrymi znajomymi w niedalekiej przyszłości.
Co sądzisz o naszym kraju na przestrzeni tych kilku dni?
W Polsce jestem po raz drugi. Za dużo nie mogę powiedzieć, bowiem nie widziałem zbyt wiele. Ale na pierwszy rzut oka wszystko wygląda w porządku. Podobają mi się także Pniewy. Mogłoby być jedynie odrobinę cieplej (śmiech).
Co wiesz o Red Dragons i ogólnie polskim futsalu?
Wiem, że w klubie nie ma dobrej sytuacji, jeśli chodzi o tabelę, ale z pewnością to poprawimy. Co do polskiej piłki, to widziałem kilka meczów i mogę powiedzieć, że zespoły nie są słabe. Wszystkie mecze będą twarde i intensywne.
Jakie są Twoje mocne i słabe strony?
Nie chcę się wypowiadać na ten temat. To nie jest łatwe, żeby się oceniać. Wolałbym pozostawić ocenę kibicom. Po kilku spotkaniach wyrobicie sobie zdanie na mój temat.

Głównym celem przed Red Dragons jest utrzymanie w Futsal Ekstraklasie. Czy jesteś tego świadomy i jesteś gotowy, żeby pomóc klubowi w tym zadaniu?
Oczywiście, wiem o tym. Zrobimy wszystko, co w naszych siłach, żeby osiągnąć ten cel. Ja jestem zawsze gotowy (śmiech).
Co powiesz o trenerze Łukaszu Frajtagu? Czy pomaga Ci stać się lepszym zawodnikiem?
Tak, to duży profesjonalista. Nie odbyłem zbyt wielu treningów, ale możemy sobie nawzajem pomóc.
Dziękuję za udzieleniu wywiadu. Miłego pobytu w Pniewach!
Nie ma za co. Jestem zadowolony, że tu jestem.
Rozmawiał: Mateusz Nizio
zdj. facebook Andrey’a Baklanova
