
Wygrywamy w meczu 25. kolejki FOGO Futsal Ekstraklasy z Widzewem Łódź 5:1 i robimy kolejny krok w stronę fazy play-off. W tym spotkaniu było wszystko – gole bramkarzy, czerwona kartka, obroniony rzut karny. Na szczęście to my wygrywamy tę bitwę.
Zapowiadając to spotkanie, pisaliśmy, że za każdym razem wygrywamy z Widzewem w Pniewach. Dodatkowo łodzianie na ligowe zwycięstwo czekają od listopada. Początek był jednak świetny dla gości. Michał Hula w trzeciej minucie uderzył z dystansu, a piłka po rykoszecie znalazła się w bramce.
Od razu ruszyliśmy do odrabiania strat. Brakowało skuteczności albo bardzo dobrze między słupkami spisywał się Hula. Na nasze nieszczęście kontuzji doznał także Christian Rodriguez. Z pomocą przyszła jednak czerwona kartka dla zawodnika Widzewa – Baco. Z rzutu wolnego na remis trafił Aleksander Kozak. Jeszcze przed przerwą do siatki trafił Mateusz Kostecki i schodziliśmy na przerwę z prowadzeniem 2:1.
W drugiej połowie nie brakowało sytuacji z obu stron. Na początku Widzew mocniej nas przycisnął, ale świetne spotkanie w bramce rozgrywał Guilherme Gomes. My odpowiadaliśmy groźnymi kontrami, a wynik wielokrotnie ratował Hula. Czeski bramkarz popisał się także skuteczną interwencją przy rzucie karnym wykonywanym przez Mateusza Kosteckiego.
Przy wyniku 2:1 czekaliśmy, która drużyna przełamie impas. Na szczęście zrobił to Adrian Ramirez, a trener Widzewa, Marcin Stanisławski, natychmiast poprosił o czas. Po nim do siatki trafialiśmy już tylko my – i to dwukrotnie. Najpierw Guilherme Gomes, a następnie Piotr Błaszyk ustalili wynik spotkania.
Cieszymy się ze zwycięstwa, bo przełamaliśmy serię trzech meczów bez wygranej. Teraz czekamy na dobre wieści w sprawie zdrowia Christiana Rodrigueza.
RED DRAGONS PNIEWY – WIDZEW ŁÓDŹ 5:1 (2:1)
Bramki: Kozak 11, Kostecki 14, Ramirez 35, Guilherme 39, Błaszyk 39 – Hula 3
