Dla kogo awans do szóstki? Analiza terminarza końcówki rundy zasadniczej

Rekord Bielsko-Biała jest jedynym zespołem, który ma zagwarantowany start w „grupie mistrzowskiej” sezonu 2018/19 na cztery kolejki przed końcem sezonu zasadniczego. W poniższym artykule przyjrzymy się ligowej tabeli i postaramy się sprawdzić, która drużyna ma największe szanse znaleźć się w najlepszej „szóstce” analizując terminarz każdej z ekip.

 

Przypomnijmy, że do końca rundy zasadniczej Futsal Ekstraklasy zostały 4 kolejki. Później pierwsze sześć drużyn zagra ze sobą jeszcze po jednym meczu „każdy z każdym” w tak zwanej „grupie mistrzowskiej”. Podobny los czeka drużyny z miejsc 7-12, które zmierzą się w „grupie spadkowej”.

 

Na początek rzut okiem na aktualną sytuację w tabeli drużyn zainteresowanych awansem do „grupy mistrzowskiej”:

(…)

  1. FC TORUŃ – 38 punktów
  2. CLEAREX CHORZÓW – 35 punktów
  3. ACANA ORZEŁ JELCZ-LASKOWICE – 33 punkty
  4. GATTA ACTIVE ZDUŃSKA WOLA – 33 punkty (1 rozegrany mecz więcej)
  5. PIAST GLIWICE – 30 punktów (1 rozegrany mecz więcej)
  6. RED DRAGONS PNIEWY – 28 punktów
  7. MOKS SŁONECZNY STOK BIAŁYSTOK – 21 punktów
  8. RED DEVILS CHOJNICE – 19 punktów

(…)

 

Na pierwszy rzut oka widać, że najważniejsza gra rozstrzygnie się pomiędzy Piastem a Red Dragons. Gorąco może zrobić się także w Jelczu-Laskowicach i Zduńskiej Woli po tej kolejce, bowiem w przypadku porażek Acany Orła (z naszą drużyną) i Gatty (z Clearexem), a oba wyniki są jak najbardziej realne, to walka o „grupą mistrzowską” nabierze jeszcze większych rumieńców. Przedstawmy terminarz poszczególnych drużyn i naszą subiektywną analizę.

 

Na 99% w “grupie mistrzowskiej” zagra FC Toruń. Oczywiście torunianie mierzą zdecydowanie wyżej niż „tylko szóstka”, a po cichu mogą spoglądać przed siebie, bowiem pierwszy Rekord ma nad ekipą Łukasza Żebrowskiego 5 punktów przewagi. Taka ciekawostka: w obecnym sezonie FC Toruń lepiej radzi sobie na wyjazdach (obok AZS-u UG jako jedynie punktują lepiej w delegacjach). Torunianie zagrają jeszcze kolejno z:

MOKS (wyjazd)

Acana Orzeł (dom)

Clearex (wyjazd)

Pogoń (dom)

 

Tylko jakiś kataklizm odebrałby miejsce w „szóstce” Clearexowi. Śmiało można zapisać nazwę najbardziej utytułowanego polskiego zespołu futsalowego w gronie najlepszych sześciu drużyn. Dla formalności popatrzmy, z kim Clearex będzie się jeszcze mierzył:

Gatta (wyjazd)

AZS UŚ (dom)

FC Toruń (dom)

AZS UG (wyjazd)

W starciu z dwoma „akademickimi” zespołami Clearex będzie zdecydowanym faworytem. Najtrudniejszy mecz czeka ich chyba w nadchodzący weekend, kiedy to pojadą na trudny teren do Zduńskiej Woli.

 

Od początku sezonu aspiracje medalowe zgłasza Acana Orzeł Jelcz-Laskowice. Ich sytuacja jeszcze 3-4 tygodnie temu była bardzo dobra. W pewnym momencie byli nawet na drugim miejscu, tuż za Rekordem. Jednak porażki w dwóch ostatnich kolejkach spowodowały, że nadchodzący mecz będzie dla Orła niezwykle istotny. Może na początek terminarz jelczan:

Red Dragons (dom)

FC Toruń (wyjazd)

Piast (dom)

AZS UŚ (wyjazd)

Ewentualna porażka w najbliższym meczu z Red Dragons spowoduje, że nasza ekipa zbliży się na 2 punkty do Orła, a bardzo prawdopodobnie i wówczas Piast prześcignąłby Acanę. Po tym spotkaniu Orzeł zagra dwa trudne mecze z FC Toruń i rozpędzonym w tej rundzie Piastem. Jednak w przypadku zwycięstwa w sobotę te wszystkie analizy będą na nic, bowiem jelczanie niemal na 100% zagrają o medale.

 

Wicemistrzowie Polski ze Zduńskiej Woli w tym sezonie zbyt dużo tracą punktów, szczególnie na wyjeździe (wyjazdowy bilans 2-1-6). W tej chwili mają tyle samo punktów, co Orzeł, 3 punkty więcej od Piasta i 5 od Red Dragons, jednak cały czas trzeba mieć w pamięci, że awansem rozegrali mecz ostatniej kolejki przeciwko Piastowi. Gattę czekają jeszcze następujące mecze:

Clearex (dom)

Red Dragons (wyjazd)

Rekord (wyjazd)

Gattę czeka bardzo trudne zadanie. Kluczowym meczem będzie pojedynek w Pniewach za 2 tygodnie, kiedy to ewentualne zwycięstwo Gatty raczej na pewno spowoduje, że znajdą się w „szóstce”, ale nasza wygrana mocno pokrzyżowałaby szyki. Będziemy mądrzejsi po tym weekendzie i meczu Gatty z Clearexem.

 

Sytuacja Piasta Gliwice po rundzie jesiennej była nie do pozazdroszczenia. 10. miejsce, kontuzje w zespole, masowe straty punktów. Od tego roku wszystko w Gliwicach się odrodziło. Piast gonił grupę mistrzowską, gonił aż w końcu dogonił. Niestety naszym kosztem. W przypadku Piasta też należy pamiętać o tym, że rozegrali o jeden mecz więcej. Popatrzmy, jakie mecze czekają jeszcze gliwiczan:

AZS UŚ (dom)

Red Devils (wyjazd)

Acana Orzeł (wyjazd)

Dla Piasta obowiązkiem będzie zgarnięcie 6 punktów w najbliższych 2 meczach. Ewentualne potknięcie otworzy nam furtkę do prześcignięcia drużyny prowadzonej przez Klaudiusza Hirscha.

 

Naszym celem na tę chwilę jest znalezienie się w „grupie mistrzowskiej” i powtórzenie tym samym osiągnięcia sprzed roku. Absolutnie kluczowe są nasze dwa najbliższe mecze z bezpośrednimi rywalami o awans do tej grupy. Poniżej mecze Red Dragons do końca sezonu zasadniczego.

Acana Orzeł (wyjazd)

Gatta (dom)

Pogoń (wyjazd)

Rekord (dom)

Sytuacja już została opisana przy okazji drużyn Acany Orła i Gatty. Nasze ewentualne zwycięstwa nad Orłem albo Gattą spowoduje, że obie te drużyny znajdą się w nieciekawej sytuacji i będą musieli szukać punktów w Toruniu, z Piastem u siebie (to w przypadku Orła) czy w Bielsku-Białej (Gatta). Tracimy 3 punkty do Piasta i 5 do Acana Orła i Gatty, ale wydaje się, że bliżej nam do tych ostatnich, głównie ze względu na to, że zarówno ekipę z Jelcza-Laskowic i Zduńskiej Woli mamy teraz na rozkładzie.

 

Szanse MOKS-u Białystok i Red Devils Chojnice na awans do szóstki są tylko iluzoryczne i zostały niemal ostatecznie pogrzebane porażkami tych drużyn w minionych kolejkach. Dla przykładu: Red Devils znajdzie się w „grupie mistrzowskiej”, jeśli wygra wszystkie swoje mecze do końca, Piast nie zdobędzie ani jednego punktu a nasza drużyna zdobędzie do końca rundy zasadniczej co najwyżej 2 punkty.  Nieco lepiej przedstawia się sytuacja MOKS-u, ale by znaleźć się w czołowej szóstce, musieliby zdobyć co najmniej 10 z 12 możliwych punktów, a do tego musieliby liczyć na poważne potknięcia Piasta i Red Dragons.

 

Każda z ekip (poza Gattą i Piastem) zagra jeszcze po 4 spotkania, więc wiele się jeszcze może zmienić. Będziemy mądrzejsi po tym weekendzie, bowiem w sobotę i niedzielę odbędą się dwa kluczowe mecze w kontekście awansu do „grupy mistrzowskiej” (Acana Orzeł – Red Dragons i Gatta – Clearex). Jeśli swoje zwycięstwa odniosą gospodarze podanych pojedynków, to nasz los będzie już chyba znany. Będziemy mieli wówczas 8 punktów straty do Orła i Gatty i jedynie moglibyśmy liczyć na potknięcia Piasta. Ale w sporcie, jeśli się umie liczyć, to trzeba liczyć na siebie i tego się trzymajmy.