Kolejne zwycięstwo we własnej hali

Red Dragons Pniewy – Clearex Chorzów 5:3(1:0)

bramki: Frajtag 2′ 33′, Wachoński 23′ 37′, Skrzypek 38′ – Budniak 31′, Frajtag(sam) 38′, Salisz 39′

Kapitalne widowisko, osiem bramek, a co najważniejsze zwycięstwo Smoków, to wszystko zobaczyli dziś kibice w pniewskiej hali OSIR-u. Najbardziej utytułowany polski futsalowy klub, przybył do naszego miasta, z dużą wiarą na wywiezienie kompletu punktów i zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko. Jednak już na samym początku spotkania, grający trener Łukasz Frajtag pokazał, nie po raz pierwszy, że uderzenia ze stojącej piłki, to jego specjalność. Po rzycie wolnym, z dalszej odległości, precyzyjnie przymierzył po ziemi, obok bezradnie interweniującego Kamila Dworzeckiego. Goście rzucili się do huraganowych ataków, jednak jak zawsze na posterunku stał, najlepszy polski bramkarz Maciej Foltyn. Do przerwy zatem rezultat się nie zmienił. Po zmianie stron, chorzowianie zaatakowali, z ogromnym impetem, jednak drugą żółtą kartkę otrzymał Mateusz Omylak, w konsekwencji czerwoną i zostali zmuszeni do gry w trójkę. Znakomicie wykorzystali tą sytuację nasi zawodnicy, piłka toczyła się precyzyjnie od nogi do nogi, a Adam Wachoński dopełnił formalności i mieliśmy 2:0. Ekipa z Górnego Śląska, nie dawała za wygraną, dodatkowo oba zespoły, szybko złapały po pięć przewinień na koncie i grały w obronie nieco asekuracyjnie. Wykorzystał to, Paweł Budniak, który w indywidualnej akcji zdobył gola kontaktowego. Odpowiedź Red Dragons była natychmiastowa, dwubramkowe prowadzenie, ponownie dał Łukasz Frajtag, tym razem z przedłużonego rzutu karnego. Następnie piękną, zespołową akcję, wykończył Adam Wachoński i zrobiło się 4:1. Goście zagrali oczywiście z lotnym bramkarzem, a co niestety staje się tradycją w tym sezonie, padła bramka samobójcza, tym razem autorstwa Łukasza Frajtaga. W dość krótkim odstępie, Adrian Skrzypek, ponownie wprawił w euforię pniewską publiczność, prezentując przy okazji, swoje nieprzeciętne umiejętności techniczne. Wynik na tablicy 5:2 pozwalał już spokojnie myśleć, o końcowym sukcesie. Jeszcze na sekundy przed syreną, rozmiary porażki zmniejszył Salisz ustalając wynik na 5:3. Kolejne trzy oczka zatem, dopisujemy na swoje konto, dziękujemy kibicom za doping, następne niezapomniane widowisko za nami. Najbliższy mecz, czeka nas już w piątek w Szczecinie, z tamtejszą Pogonią.

Fotogaleria

W sobotę pojedynek z Clearexem

W najbliższą sobotę, tradycyjnie o godzinie 18:00, zagramy w hali pniewskiego OSIR-u z Clearexem Chorzów. Nasi goście, to historia polskiego futsalu, najbardziej utytułowany klub, najdłużej grający w ekstraklasie, obchodzący swoje 20-lecie istnienia. Chcąc uczcić ten jubileusz, właściciel Pan Zdzisław Wolny, dokonał w przerwie letniej kilku transferów, doszli m. in. Paweł Budniak, Mikołaj Zastawnik, Kamil Dworzecki, wszyscy  z Wisły Krakbet Kraków. Celem oczywiście jest walka, o najwyższe laury, w Futsal Ekstraklasie. Początek rozgrywek nie był wymarzony, porażka z Gattą ,remis z GAF Omega Gliwice, jednak w ostatniej kolejce Clearex rozgromił Red Devils Chojnice 6:1, pokazując, że bardzo chce osiągnąć zakładany cel. Tak się składa, że w naszym mieście nazwa Clearex, także ma historyczne znaczenie. To właśnie ekipa z Górnego Śląska, była pierwszą, z którą zagraliśmy rok temu w naszym debiucie w Ekstraklasie . Nasza inauguracja nie wypadła niestety zbyt okazale, bowiem goście wygrali skromnie 0:1. Poniżej skrót tego spotkania.

SKRÓT

W styczniu udało się nam za to zrewanżować rywalom, wygrywając, na bardzo trudnym terenie 3:2. Z tego pojedynku na pewno warto zapamiętać, przede wszystkim, gola Patryka Hołego na 1:0, który w naszym odczuciu był zdecydowanie trafieniem sezonu.

 SKRÓT

Ja informowaliśmy, z powodu remontu hali w Zduńskiej Woli, nie mogliśmy rozegrać ,w ubiegły weekend swojego spotkania, z Gattą Activ. Miejmy nadzieję, że ta przerwa nie wybiła z rytmu podopiecznych Łukasza Frajtaga, którzy intensywnie jak zawsze przygotowują się, do kolejnego starcia. Z zespołem nie trenuje Maciej Foltyn, który przebywa na zgrupowaniu Reprezentacji Polski, w Jelczu-Laskowicach. Pozostali futsaliści są jednak do dyspozycji trenera, w tym wracający po kontuzji i dłuższej nieobecności, Michał Roj. Rywale podbudowani ostatnim zwycięstwem, przyjadą na pewno, z chęcią wywiezienia kompletu punktów. Liczymy jak zawsze, na wsparcie publiczności, już teraz zapraszamy wszystkich serdecznie, emocji nie powinno zabraknąć.

Maciej Foltyn na zgrupowaniu Kadry

Od poniedziałku w Jelczu-Laskowicach odbywa się zgrupowanie futsalowej Reprezentacji Polski, która przygotowuje się do eliminacyjnego turnieju Mistrzostw Świata. W gronie trenujących zawodników znajduje się oczywiście nasz przedstawiciel, Maciej Foltyn. Biało-czerwoni tym razem zagrają tylko kontrolnie, z gospodarzami KS Antonio Orzeł Jelcz-Laskowice, ale głównym celem tej konsultacji jest praca i przygotowanie do grudniowych eliminacji w Portugalii. Obok gospodarzy Polacy zagrają tam także, z Rumunią oraz Norwegią. Nawet zwycięstwo w grupie nie daje bezpośredniego awansu, dwie ekipy za to, będą zmagały się w dalszej fazie, o przepustkę do finałów w Kolumbii. Zgrupowanie zakończy się w czwartek, zatem nasz zawodnik, będzie mógł odbyć tyko jeden trening z zespołem, przed sobotnim pojedynkiem. Jesteśmy jednak spokojni o dyspozycję golkipera, który na zgrupowaniu szlifuje formę pod okiem trenera bramkarzy Reprezentacji Polski, Nicolae Neagu.

Po 4 kolejkach ……….

Red Dragons mają za sobą już 4 mecze ligowe. W nadchodzący weekend, w ramach 5 kolejki mieli podejmować w meczu wyjazdowym Gattę Active Zduńska Wola. Ze względu na remont hali mecz ten nie dojdzie jednak do skutku i został przeniesiony na 11 listopada. Smoki mają zatem weekend przerwy i mogą spokojnie przygotowywać się do kolejnego meczu, który już za niecałe dwa tygodnie zostanie rozegrany w Pniewach, a rywalem będzie mający w tym sezonie mistrzowskie aspiracje Clearex Chorzów.  Wykorzystując przerwę w rozgrywkach, poprosiliśmy kierownictwo klubu, o podsumowanie dotychczasowych występów.

Łukasz Frajtag  – trener RD

„ Możemy być zadowoleni, na starcie rozgrywek, mamy na koncie 7 punktów, ale przede wszystkim dobrze prezentujemy się na parkiecie. W porównaniu do poprzedniego sezonu, widać większą dojrzałość w naszej grze, nie jest to jeszcze to, czego bym oczekiwał w pełni od naszej drużyny, ale trenujemy cały czas bardzo intensywnie i dążymy do osiągnięcia optymalnej formy.  Bardzo dobrze wkomponowali się nowi zawodnicy, na treningach każdy musi dać z siebie 100% aby zagrać w meczu. Mamy dość szeroką i wyrównaną kadrę i mogę sobie pozwolić na roszady w składzie, gdy tylko jest taka potrzeba, to ogromny komfort. Wciąż mamy najmłodszy skład w lidze i ten brak doświadczenia i jakości w grze, jest niestety nadal widoczny, na tle innych drużyn. Nadrabiamy za to zgraniem, oraz umiejętnościami taktycznymi. Mam nadzieję, że pierwsza runda będzie dla nas udana, większość spotkań gramy we własnej hali i musimy zrobić jak najwięcej punktów, ponieważ w rundzie rewanżowej mamy aż 7 wyjazdów i o punkty będzie o wiele trudniej.”

Rafał Gnybek – manager RD

Zarząd naszego klubu jest na pewno zadowolony z postawy zespołu. Mimo porażki w Toruniu drużyna zaprezentowała się z dobrej strony, co potwierdziła zresztą w późniejszych meczach. Podkreślamy na każdym kroku, nasz stan posiadania, czyli najmłodszy zespół i skromne środki finansowe, jednak sporo osób, nie zdaje sobie często sprawy, jak trudno jest osiągnąć taki poziom sportowy, jaki obecnie prezentujemy.  Niezwykle szczęśliwi jesteśmy też z powodu frekwencji na trybunach, która wykracza poza średnią w polskim futsalu. Ponadto emocjonalne zaangażowanie fanów, którzy współtworzą nasze widowiska, jest czymś niespotykanym.  Twardo stoimy jednak na ziemi i wiemy jak trudno będzie o punkty, w kolejnych pojedynkach . Jak podkreślaliśmy wielokrotnie nasz cel na ten sezon, to utrzymanie i systematyczne podnoszenie swoich umiejętności. Bardzo chciałbym zobaczyć nasz zespół w ekstraklasie, w tym składzie personalnym, za dwa trzy lata po tym jak nabierzemy więcej doświadczenia.