Mistrz za mocny

Na zakończenie rundy i szalonego roku 2020 przegrywamy z mistrzem Polski, Rekordem Bielsko-Biała w pniewskiej hali 2-9 (1-3). Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Bartłomiej Gładyszewski i Mateusz Kostecki.

 

Niestety ostatni mecz w roku zakończył się naszą wysoką porażką, ale niestety od aktualnego Mistrza Polski dzieli nas spora różnica.

Od początku spotkania dominowali goście, ale prowadzenie objęli dopiero w 8. minucie po rzucie karnym. Trudno dyskutować z arbitrem w tej sytuacji, niemniej Alex Viana pewnie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Chwilę później ten sam zawodnik podwyższył na 2:0, choć w tej sytuacji dość sprytnie ręką odepchnął naszego zawodnika w polu karnym. Bardzo szybko złapaliśmy kontakt, kiedy to Bartłomiej Gładyszewski w indywidualnej akcji ograł rywala. Trzecia bramka dla Rekordu wzbudziła już sporo kontrowersji, bo choć Jani Korpela pewnie uderzył pokonując Błaszczyka, to chwilę wcześniej piłka niemal na pewno wyszła za linię autową. Na nic zdały się protesty, do końca pierwszej połowy wykazaliśmy jeszcze sporo animuszu, a trener zaryzykował nawet grę z lotnym bramkarzem.

Niestety po przerwie w pierwszej już akcji Surmiak tafił na 4:1 i praktycznie było po meczu. Z pozytywów należy odnotować ładne trafienie Mateusza Kosteckiego, ale tego dnia nie byliśmy wstanie nawiązać rywalizacji z utytułowanym rywalem. Ostatecznie spotkanie zakończyło się naszą wysoką porażką 2-9, choć sam wynik wydaje się nieco za wysoki.

Nie ma to już jednak żadnego znaczenia, cała runda była niezła w wykonaniu naszych zawodników. Trudny to jest rok dla wszystkich pod wieloma względami, dlatego miejsce w środku tabeli z dorobkiem 23 punktów należy szanować.

 

RED DRAGONS PNIEWY – REKORD BIELSKO-BIAŁA 2-9 (1-3)

GŁADYSZEWSKI 11, KOSTECKI 31 – VIANA 7 (K), 7, 36, KORPELA 17, SURMIAK 21, POPŁAWSKI 29, MAREK 30, 39, JANOVSKY 34