
W niedzielę w Lubawie zakończyły się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Futsalu w kategorii U-14. Swój udział zaliczyła pniewska młodzież reprezentująca Red Dragons.
Zespół, na co dzień rywalizuje w rozgrywkach trawiastych w klubie PKS Orły Pniewy, gdzie pod czujnym okiem trenera Michała Kiełpińskiego odnosi regularne zwycięstwa. Dodatkowe zajęcia z futsalu na pewno podnoszą indywidualne wyszkolenie młodych piłkarzy.
Zacznijmy od początku. W grudniu w Mosinie i nieco później w Toruniu odbyły się eliminacje do turnieju głównego, w których to młodzi zawodnicy przeszli jak tornado deklasując rywali, odnosząc komplet zwycięstw (3 zwycięstwa w Mosinie, 3 w Toruniu). Ta postawa rozbudziła nadzieje w szeregach zespołu, który z dużym optymizmem udał się na Warmię i Mazury.
No i nadszedł czas turnieju. Lubawa, weekend 24-26 stycznia, 16 drużyn podzielonych na 4 grupy. Nasi młodzi zawodnicy trafili do grupy A, w której były także ekipy SMS Słupsk Gwiazda Ruda Śląska i Bór Regut. Drużynę Red Dragons w turnieju reprezentowali: Hubert Starkowski, Igor Pucek, Bartosz Żelazko, Szymon Szukała, Oskar Kapela, Hubert Klatkiewicz, Radosław Piszczała, Aleksander Kozak, Jakub Markiewicz, Nikodem Krajewski, Piotr Wylegała, Eryk Szczechowiak i Konrad Piechota.

Pierwszy mecz rozgrywaliśmy przeciwko drużynie ze Słupska, dodatkowo był to mecz otwarcia turnieju. Podróż z Pniew do Lubawy nie należy do najprzyjemniejszych, a spora liczba godzin spędzonych w busie pozostawiła swoje piętno w tym spotkaniu. Niestety zmęczenie, ale przede wszystkim trema spowodowały, że przeciwko SMS Słupsk oglądaliśmy zupełnie inny zespół niż ten z eliminacji. Ostatecznie porażka 1:3 mocno ograniczyła poczynania w dalszej fazie turnieju. „Długa podróż i chęć zaprezentowania się z najlepszej strony sprawiły, że stres nas trochę sparaliżował. W dodatku nasz mecz otwierał turniej. Przegraliśmy 1:3 i trochę nas to podłamało.” – opowiada jeden z uczestników turnieju, Hubert Klatkiewicz.
W sobotni poranek jednak zobaczyliśmy na co stać młodych futsalistów, którzy pewnie 5:2 pokonali swoich rówieśników z Rudy Śląskiej. Piękna gra, cudowne gole indywidualne popisy. Ręce same składały się do oklasków. „Po powrocie do hotelu, emocje opadły i na spokojnie przeanalizowaliśmy błędy. Do następnego meczu podeszliśmy z wiarą w nasze umiejętności. Wygrana z trudnym rywalem aż 5:2 rozbudziła w nas nadzieję na wyjście z grupy.” – wspomina Klatkiewicz.
Po południu doszło do decydującej konfrontacji, w której nawet remis przeciwko Bór Regut dawał nam awans do 1/4 fazy turnieju. Walka była zacięta. Optyczną przewagę posiadali nasi zawodnicy, którzy długo i rozsądnie budowali swoje akcje. Przeciwnicy skupieni na grze obronnej i kontrataku byli jednak bezwzględni. Kiedy na około 3 minuty przed końcem meczu Aleksander Kozak doprowadził do remisu 2:2, wydawało się, że mecz zakończymy happy-endem. Niestety sport bywa brutalny, a futsal w szczególności. Stracony gol na 3 sekundy przed końcową syreną i ostatecznie porażka 2:3 wyeliminowała nasz zespół z dalszej rywalizacji. Pojawił się żal i niedowierzanie, ale po upływie czasu z optymizmem patrzymy w przyszłość. „Trzeci mecz bardzo dobrze się rozpoczął. Do przerwy wygrywaliśmy i byliśmy o krok od ćwierćfinału. Niestety ostatecznie przegraliśmy to spotkanie, tracąc bramkę na 3 sekundy przed końcową syreną i nie udało nam się awansować. Myślę, że zabrakło chyba trochę sił oraz zimnej krwi w końcówce. Z pewnością nabyte doświadczenie zaprocentuje za rok i wrócimy silniejsi. To była wspaniała przygoda dla mnie i dla moich kolegów.” – podsumowuje Hubert Klatkiewicz.

Ostatecznie zajęliśmy trzecie miejsce w grupie. Najlepszym strzelcem naszego zespołu został Aleksander Kozak z 3 trafieniami. Poniżej komplet wyników i tabela naszej grupy:
SMS Słupsk – Red Dragons Pniewy 3-1
Gwiazda Ruda Śląska – Red Dragons Pniewy 2-5
Red Dragons Pniewy – Bór Regut 2-3
| 1. | Bór Regut | 3 | 6 | 5-8 |
| 2. | SMS Słupsk | 3 | 6 | 7-5 |
| 3. | Red Dragons Pniewy | 3 | 3 | 8-8 |
| 4. | Gwiazda Ruda Śląska | 3 | 3 | 9-8 |
Mistrzostwo wywalczyła drużyna Rekordu Bielsko-Biała, która w finale pokonała naszego grupowego rywala Bór Regut.
Turniej mimo wszystko uważamy za udany. Dla większości z tych chłopaków z rocznika 2005 i 2006 to pierwsze w życiu spotkanie z poważnym turniejem. Kto wie – może kiedyś zobaczymy kogoś z tego zespołu w futsalowej Ekstraklasie?
Dziękujemy za pomoc w organizacji wyjazdu wszystkim osobom, które się do tego przyczyniły. Szczególne ukłony dla Gminnej Komisji ds Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
