„Spokojnie utrzymać się w elicie” – wywiad z Łukaszem Frajtagiem

W najbliższą niedzielę po prawie półrocznej przerwie wracamy do gry. Przed nami nowy sezon 2020/21 Futsal Ekstraklasy. O przygotowaniach do sezonu, formie zawodników, przewidywaniach, co do końcowych wyników jak i celu Red Dragons porozmawialiśmy z trenerem – Łukaszem Frajtagiem.

 

Futsalpniewy.pl) Za Wami komplet sparingów przed sezonem. Jak ocenisz okres przygotowań do nadchodzących rozgrywek? Udało się zrealizować postawione założenia?

Łukasz Frajtag) Okres przygotowawczy był wyjątkowo krótki, ale udało się zagrać kilka gier kontrolnych. Po każdym sparingu wiedzieliśmy, jakie elementy szwankują najbardziej i skupialiśmy się na ich poprawie. Został nam tydzień do pierwszego meczu ligowego i skupimy się na zoptymalizowaniu naszej gry.

 

Jak wygląda sytuacja z Oskarem Stankowiakiem?

Oskar próbuje wrócić do normalnych treningów, jednak stary uraz nadal nie pozwala mu na to w pełni. Cały czas pracuje z fizjoterapeutą i liczymy na to, że już niedługo będzie mógł w pełni wrócić do treningów.

 

Nukri Chumburidze dołączył do Was na ostatni sparing i ma tydzień na przygotowanie się do pierwszego meczu. Jak Gruzin wygląda po dłuższej przerwie bez gry i bez początku przygotowań z resztą zespołu?

Nukri zagrał z nami pierwszy raz w minioną sobotę w sparingu z FC Toruń. Potrzebujemy kilku treningów, żeby wdrożyć go w nasz system gry i myślę, że za kilka tygodni już będzie w optymalnej formie.

 

Genaralnie poza Oskarem wszyscy zawodnicy są zdrowi i do Twojej dyspozycji na najbliższy mecz z LSSS Lębork?

Na dzisiaj wszyscy są do mojej dyspozycji. Trwa walka o skład zarówno w bramce jak i „w polu”. W niedzielę przekonamy się, kto wywalczył miejsce na pierwszy mecz ligowy.

Zawsze fajnie patrzy się na rozwój młodych zawodników. Jak odbierasz to, co prezentują w treningach i na sparingach nasi młodzi wychowankowie, czyli Gracjan Miałkas, Bartek Gładyszewski, Dawid Kubiak i Bartek Szarata?

Bartek Szarata jeszcze nie miał okazji zagrać, ale pilnie trenuje z Łukaszem Błaszczykiem i Rafałem Rojem. Pozostali starają się jak mogą i walczą o skład. Ja jestem zadowolony z ich postępów, ale wiadomo, że potrzebują złapać trochę minut i doświadczenia na parkiecie, żeby w pełni pokazać swoje umiejętności.

 

Nie sposób nie wspomnieć o sytuacji na świecie z koronawirusem. Pewnie wszyscy chcemy, żeby rozgrywki się odbyły i wróciły emocje związane z futsalem w Pniewach, ale czy masz gdzieś z tyłu głowy, że sezonu może nie uda się dokończyć albo mecze będą przekładane, bo przykładowo jedne z zawodników jest zakażony?

Staramy się o tym nie myśleć i skupiamy się na treningach. Nie lekceważymy jednak problemu i oczywiście wprowadziliśmy system codziennej samokontroli zawodników. Trzeba robić swoje, a czas pokaże jak się sprawy potoczą. Nie mamy na to żadnego wpływu i nie ma co za dużo o tym myśleć.

 

Szykuje się wyjątkowy sezon, bo w stawce jest aż 17 zespołów. Terminarz jest napięty i ciężko w nim o jakiś dodatkowy termin w razie przełożenia meczu. Twoim zdaniem to dobre rozwiązanie, że w stawce jest aż 17 drużyn i będziemy grali systemem „każdy z każdym”?

Biorąc pod uwagę wszystkie uwarunkowania uważam, że obecne rozwiązania są optymalne. Postaramy się oczywiście dać z siebie wszystko i powalczyć o miejsce w środkowej strefie tabeli, aby spokojnie utrzymać się w elicie.

 

Jak przeglądasz składy drużyn, z którymi mierzyliście się w poprzednim sezonie, to jakie wnioski Ci się nasuwają? Pytam o zmiany kadrowe w poszczególnych drużynach? Które z nich będą groźniejsze niż przed rokiem, a które osłabiły się personalnie?

Na pewno najsilniejsi będą Rekord, Clearex, Constract i Piast. To kluby z dużymi budżetami i dużą jakością w składzie. Reszta drużyn raczej postawiła na stabilizację. Martwi trochę małą ilość młodych zawodników w Futsal Ekstraklasie. Patrząc przyszłościowo nie jest to dobre dla polskiego futsalu. Każdy jednak ma prawo budować zespół po swojemu. Jest dużo obcokrajowców, którzy podnoszą poziom ligi. W naszym zespole jest to zbilansowane. Mamy dwóch bardzo dobrych obcokrajowców w składzie, sporą część wychowanków i do tego kilku młodych perspektywicznych zawodników.

 

Przeglądałeś już beniaminków? Masz już ich rozpracowanych? Pytam też nie przez przypadek, bo w pierwszych trzech kolejkach zmierzycie się w Lęborku a później też w Brzegu.

Zobaczymy, co pokażą w pierwszych kolejkach. Na pewno nie są to słabe drużyny i trzeba mieć przed nimi respekt.

 

Jak wygląda skład w porównaniu z drugą rundą poprzedniego sezonu? Do składu dołączył Michał Roj, a odeszli Adam Wachoński i Giorgi Silagava. Drużyna ucierpi na stratach dwóch zawodników czy raczej liczysz na to, że w pierwszej rundzie Red Dragons pójdzie za ciosem i będzie się prezentował równie dobrze, co na początku 2020 roku, kiedy to udało się pokonać na wyjeździe AZS UŚ Katowice czy FC Toruń, a u siebie zremisować z Gattą Zduńska Wola? 

Skład mamy podobny i jeśli unikniemy kontuzji i będziemy grali pełną kadrą, to nie powinniśmy martwić się o wyniki. Bardzo dużo zależy też od formy naszych bramkarzy. Ich dyspozycja jest dla nas szczególnie ważna.

 

Dzięki i powodzenia w nadchodzącym sezonie!

Dziękuję.

fot. 1) Aleksander Knitter (Red Devils Chojnice), 2) Sławomir Kowalski (FC Toruń), 3) Wirtualne Pniewy

Rozmawiał: Mateusz Nizio