
W meczu 12. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy wygrywamy w Gdańsku z miejscowym AZS-em UG 4-3. O zwycięstwo walczyliśmy do samego końca, odrabiając straty bramkowe. Bramki dla Red Dragons zdobywali: Maksym Pautiak (dwie), Michał Roj i Piotr Błaszyk.
Tradycji stało się zadość. Znów wygraliśmy z AZS-em UG Gdańsk tym razem 4:3, choć przez całe spotkanie musieliśmy gonić rywali. Wysoki pressing jako stosowali nasi zawodnicy był dobrym pomysłem, bowiem gospodarze nie potrafili sobie poradzić w tej sytuacji. Jeden prosty błąd spowodował jednak, że miejscowi po uderzeniu Domżalskiego objęli prowadzenie. Piłka szczęśliwie odbita od słupka wpadła do bramki Rafała Roja. Wyrównał Maksym Pautiak, wykorzystując prosty błąd w obronie gdańszczan, jednak bardzo szybko drugą żółtą kartkę otrzymał Nikita Storozhuk i graliśmy w osłabieniu. W przewadze grający trener AZS-u Wojciech Pawicki znakomitym uderzeniem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Taki wynik utrzymał się do przerwy, a po zmianie stron w naszej bramce pojawił się powracający po kontuzji Łukasz Błaszczyk. Niestety jego pierwsza interwencja okazała się bardzo niefortunna i przegrywaliśmy już 1:3. Bardzo szybko bramkę kontaktową zdobył niezawodny Maksym Pautiak, a potem trwała prawdziwa nawałnica z naszej strony. Wreszcie Michał Roj z przedłużonego rzutu karnego doprowadził do wyrównania, przełamując tym samym naszą zła passę w tym elemencie. W końcówce było nerwowo, ale Piotr Błaszyk trafił na 3:4 i tym samym trzy punkty wracają do Pniew. Gospodarze próbowali jeszcze gry z lotnym bramkarzem, ale nie potrafili zupełnie zagrozić naszej bramce. Za tydzień w meczu „telewizyjnym” zagramy w Pniewach z Mistrzem Polski, Rekordem Bielsko-Biała.
AZS UG GDAŃSK – RED DRAGONS PNIEWY 3-4 (2-1)
bRAMKI: Domżalski 4, 24, Pawicki 14 – Pautiak 8, 24, M. Roj 35, Błaszyk 37
