Z Warszawy z kompletem punktów!

Po raz pierwszy w historii wygrywamy ligowe starcie z Legią w Warszawie! W ramach 22. kolejki FOGO Futsal Ekstraklasy wygrywamy 4:1 (4:1) dopisując niezwykle ważne trzy punkty.

Bez pauzującego za żółte kartki Oliwiera Siudy udaliśmy się do stolicy w poszukiwaniu ligowych punktów. W pamięci mieliśmy zarówno zwycięstwo w Pniewach 10:5 po fantastycznym i ofensywnym spotkaniu, ale i pucharową porażkę po dogrywce w styczniu tego roku. W Warszawie oglądaliśmy zespół skoncentrowany, skuteczny i walczący do końca. To przyniosło trzy punkty.

Mecz rozpoczął się od ataków obu stron, a po sześciu minutach było już 2:0 dla naszego zespołu. Duet pivotów (Piotr Błaszyk i Mateusz Kostecki) pokazali swoją skuteczność i pokonali Tomasza Warszawskiego. Legia odpowiedziała dość szybko. Hugo Alves zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka odbiła się jeszcze od pleców Oskara Stankowiaka, co zaskoczyło Guilherme Gomesa

Nasza drużyna nie cofnęła się do defensywy, tylko szukała sposobów, by podwyższyć prowadzenie. Udało się to dwukrotnie i niemal w identycznych sytuacjach. W obu przypadkach z rzutu rożnego zagrywał Adrian Ramirez, a piłkę do siatki skierował Victor Delgado. Hiszpan tym samym pogrążył swój były zespół, w którym grał w poprzednim sezonie. Do przerwy było 4:1.

Wydawać się mogło, że Legia ruszy do huraganowych ataków po przerwie. Tak jednak nie było, bowiem skutecznie odcinaliśmy warszawiaków do strzałów. Ten najgroźniejszy oddał czołowy zawodnik stołecznego zespołu, Henri Alamikkotervo, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce. W połowie drugiej połowy czerwoną kartką ukarany został Hugo Alves po dwóch żółtych kartkach. Pomimo swoich szans w grze o jednego zawodnika więcej, nie udało nam się podwyższyć prowadzenie. 

Wygrywamy z Legią 4:1 i awansujemy na ósme miejsce w ligowej tabeli, które na tę chwilę daje nam fazę play-off. Następne spotkanie rozegramy u siebie z Constractem Lubawa już w czwartek. 

LEGIA WARSZAWA – RED DRAGONS PNIEWY 1:4 (1:4)
Bramki: Hugo Alves 8 – Błaszyk 5, Kostecki 6, Delgado 14, 15