
Futsal Ekstraklasa nie zwalnia tempa, już w sobotę rozegramy kolejny mecz we własnej hali, a przeciwnik to nie byle kto, bo Rekord Bielsko-Biała. Po rozpadzie Wisły Krakbet Kraków, bielszczanie są zdecydowanie najlepiej zorganizowanym klubem w polskim futsalu, wzorowo zarządzanym przez Janusza Szymurę. W ostatniej kolejce Rekordziści pokonali jednego z faworytów Red Devils Chojnice 2:0, prezentując znakomitą grę w obronie. W doskonałej formie jest bramkarz Bartłomiej Nawrat, a ponadto o sile ekipy z Podbeskidzia stanowią Rafał Franz, Jan Honza Janovsky, czy kapitan Piotr Szymura. Na pewno na papierze faworyt tego pojedynku jest tylko jeden, czyli nasi goście, z Bielska Białej. Poprzedni mecz obu ekip przegraliśmy 5:0, a było to spotkanie kończące sezon 2014/15.
Wcześniej, w meczu rundy wiosennej rozegranym w Pniewach niespodziewanie ograliśmy faworyzowany Rekord 6:5(4:1)
W rundzie jesiennej ulegliśmy w meczu wyjazdowym 7:2(5:1)
W naszej drużynie po zwycięstwie nad AZS UŚ Katowice panują optymistyczne nastroje. Na pewno każdy z młodych pniewskich zawodników zdaje sobie sprawę z klasy rywala, nikt na parkiecie jednak nie będzie okazywał słabości. Do składu powoli wraca Michał Roj, który od początku przygotowań zmagał się z poważną kontuzją. Zatem być może już od soboty, trener Łukasz Frajtag, będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Chyba nikogo nie trzeba specjalnie zapraszać na takie wydarzenie, Rekord Bielsko-Biała, to absolutnie topowa marka futsalowa i klub z ogromnymi aspiracjami. Liczymy jak zawsze na wsparcie naszych niesamowitych kibiców i głośny doping od pierwszej do ostatniej minuty.
