
Od sezonu 2019/2020 Roman Vakhula nie będzie już zawodnikiem Red Dragons Pniewy. Ukrainiec przenosi się do Chorzowa i będzie reprezentował Clearex.
Roman spędził w Pniewach półtora roku. Red Dragons Pniewy ogłosił jego przyjście pod koniec grudnia 2017 roku. Rozegrał w naszym klubie 43 mecze ligowe i zdobył w nich 16 bramek. W Pniewach poza rolą zawodnika, pełnił także funkcję trenera drugiego zespołu Red Dragons (rozgrywki II ligi Futsalu). „Półtora roku minęło jak sen. Mam wielu znajomych, tak jak i moja rodzina. Mam nadzieję, że zostaną do końca życia.” – mówił portalowi futsal-polska.pl Roman.
Vakhula odniósł się także do II zespołu Red Dragons, który prowadził. „Potencjał w młodych widać – prosty przykład: na dany moment trójka zawodników trenuje z pierwszym zespołem (Dawid Kubiak, Mateusz Górny i Bartłomiej Gładyszewski) i to mnie jako ich trenera to mały sukces.”
Pierwszą bramkę dla naszego klubu Vakhula zdobył w Katowicach 23 lutego 2018 ustalając wynik wygranego przez nas meczu z AZS-em UŚ Katowice na 5-3 w ostatniej minucie spotkania. W 16 meczach sezonu 2017/18 zdobył łącznie 6 bramek (po jednej ekipom FC Toruń, MOKS Białystok, Gatta Active Zduńska Wola, Piast Gliwice, Clearex Chorzów).
W minionym sezonie 2018/19 Roman zanotował bilans: 10 bramek, 10 asyst i zobaczył 3 żółte kartki. Swoje pierwsze trafienie zanotował w 5. kolejce przeciwko Piastowi Gliwice, kiedy to już w pierwszej minucie meczu pokonał Michała Widucha. W międzyczasie dołożył trafienie przeciwko Red Devils a prawdziwy popis swoich umiejętności dał w meczu przeciwko AZS-owi UG Gdańsk, kiedy to popisał się hat-trickiem. Później dołożył dwa trafienia w Chojnicach i po jednym z Gattą, MOKS-em i ponownie Red Devils.
Ukoronowaniem jego występów w Pniewach był ostatni mecz Romana przed pniewską publicznością i w barwach Red Dragons. W meczu z Red Devils Chojnice długo widniał wynik 2-2. W ostatniej sekundzie sędziowie odgwizdali faul dla naszej drużyny. Było to szóste przewinienie chojniczan, co skutkowało przedłużonym rzutem karnym. Wówczas z trybun rozległo się gromkie: „Roman Vakhula, Roman Vakhula”. Ukrainiec miał wtedy na swoim koncie 99 bramek w swoich dotychczasowych występach w Futsal Ekstraklasie. Pewnym uderzeniem pokonał bramkarza Red Devils ustalając wynik meczu na 3-2 i zdobywając swoją setną bramkę w Futsal Ekstraklasie. „Przed strzałem powiedziałem sobie, że co ma być, to będzie. Dzięki Bogu udało się strzelić bramkę, z czego bardzo jestem zadowolony.” – wspomina tę sytuację doświadczony futsalista.
„Z całego serca życzę Red Dragons, żeby zawsze walczyli o wysokie lokaty. Myślę, że trener Łukasz to poukłada a znakomici zawodnicy pomogą trenerowi wykonać postawiony przed sezonem cel. Chciałbym bardzo podziękować trenerowi, kolegom z zespołu i kibicom za zaufanie. Bardzo to doceniam.” – powiedział na łamach futsal-polska.pl Roman Vakhula.
Dziękujemy Romanowi za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze!


















