
W maju zdobyliśmy Puchar Polski. Dzisiaj dołożyliśmy Superpuchar po tym, jak w finale okazaliśmy się lepsi od Rekordu Bielsko-Biała. Mistrz Polski został pokonany w serii rzutów karnych. Kolejne trofeum wędruje do Pniew! Brawo drużyna!
Nie byliśmy w tym meczu faworytem, w ostatnich latach regularnie zbieraliśmy łomot od utytułowanego rywala. Spotkanie o Superpuchar to jednak mecz o zupełnie inną stawkę. Wówczas w naszych zawodników wstępują dodatkowe moce. Tym razem takowe posiadł nasz bramkarz Łukasz Błaszczyk, który zasłużył na miano bohatera. Rekord miał przewagę w tym spotkaniu, ale nasi zawodnicy nie byli tylko tłem dla przeciwnika. W pierwszej połowie jedno fatalne zagranie w obronie zadecydowało o tym, że bielszczanie po uderzeniu Popławskiego objęli prowadzenie.
Po zmianie stron długo wynik nie uległ zmianie, a duet Pautiak – Skrzypek dorowadził do remisu, po uderzeniu tego drugiego, Nawrat wyciągał piłkę z siatki. W końcówce niestety arbitrzy dość pochopnie odgwizdali piąty faul na nasza niekorzyść i w dogrywce nie pozostało nam nic innego jak gra z lotnym bramkarzem. Co ciekawe co najmniej dwukrotnie zrobiło się bardzo gorąco pod bramką przeciwnika ale wynik nie uległ zmianie.
Rzuty karne po raz kolejny w tym roku były nasza domeną. Trójka Kostecki, Błaszyk, Storozuk pewnie egzekwowała ten stały fragment. Wreszcie wspomniany wcześniej Łukasz Błaszczyk obronił uderzenie Popławskiego i sensacja stała się faktem. Inkasujemy drugie trofeum w tym roku i jest dla nas niezwykle ważna chwila. Dziękujemy wszystkim osobom, które w nas nie zwątpiły i są z nami na dobre i na złe, to wam dedykujemy ten sukces.
