
Constract Lubawa – Red Dragons Pniewy 4-2 (1-1, 1-1, 2-0)
W sobotnie popołudnie w Janikowie, rozegraliśmy towarzyskie spotkanie z pierwszoligowym Constractem Lubawa. Nasz szkoleniowiec nie mógł tym razem skorzystać z usług Adriana Skrzypka, przebywającego na zgrupowaniu reprezentacji, a także Oskara Stankowiaka i Michała Roja, których z gry wyeliminowały urazy. Także nie w pełni sił był Adam Wachoński, ale pojawił się na boisku w dalszej części rywalizacji. Mecz podobnie jak przed tygodniem podzielony został na trzy części po 30 minut każda.
Pierwsza odsłona przebiegała pod nasze dyktando, rywale długo nie potrafili zagrozić bramce Jakuba Budycha. Pierwsza czwórka tego dnia, Frajtag, Hoły, Piasek, Błaszyk, dobrze potrafiła ze sobą współpracować. Spore zagrożenie stwarzaliśmy sobie pod bramką przeciwnika po stałych fragmentach gry i właśnie po jednej z nich Szymon Piasek otworzył wynik spotkania na 1:0. Lubawianie zdołali doprowadzić do remisu, w dość trudnej sytuacji, do odbitej piłki dopadł zawodnik gości i ekwilibrystycznie pokonał Budycha.
Druga odsłona nie zmieniła obrazu gry, sporo ożywienia w nasze szeregi wprowadził Adam Wachoński i po jednym z jego zagrań, obrońca Constractu nie przepisowo zatrzymał piłkę ręką. Rzut karny pewnie na gola zamienił Patryk Zdankiewicz. Ponownie jednak ambitnie grający przeciwnicy zdołali doprowadzić do remisu, szybka kontra, nieco zaskoczyła Wojciecha Fleichera, który musiał wyciągać piłkę z siatki.
W ostatniej części, podobnie jak przed tygodniem, nasz szkoleniowiec umożliwił zaprezentowanie swoich umiejętności, zawodnikom pukającym do drzwi ekstraklasy. Tym razem więcej do powiedzenia mieli rywale, którzy dwukrotnie trafiali do naszej bramki pokonując najpierw Rafała Roja, a następnie Dawida Dymka. Tym samym w drugim meczu sparingowym lepsi okazali się przeciwnicy wygrywając ostatecznie 4:2. Szkoleniowiec naszego klubu był jednak po meczu zadowolony, spokojnie realizujemy nakreślony plan, a jak wiadomo formę zweryfikuje ligowa rywalizacja.
