
W obiecanej drugiej części podsumowania strzeleckiego naszej drużyny w sezonie 2016/17 Futsal Ekstraklasy, na początku skupimy się na tym, kiedy strzelaliśmy najwięcej bramek w meczu – w której jego części. Mecze podzieliliśmy na 8 części (minuty 1-5, 6-10 i tak dalej, tak jak robiliśmy to w przypadku goli traconych w poprzednich analizach. Na początek spójrzmy na statystykę meczów domowych:
|
MECZE DOMOWE |
|
|
1-5 |
0 |
|
6-10 |
2 |
|
11-15 |
7 |
|
16-20 |
5 |
|
21-25 |
2 |
|
26-30 |
3 |
|
31-35 |
1 |
|
36-40 |
7 |
Najwięcej bramek w meczach we własnej hali zdobywaliśmy w minutach 11-15 i 36-40 (po 7). Dorzucając do tego minuty 16-20, w których zaliczyliśmy 5 trafień, mamy pewien obraz. Dużo bramek (jak na nas, bo w poprzedniej części podsumowania pokazaliśmy, że u siebie strzelamy najmniej bramek spośród wszystkich zespołów) zdobywamy w ostatnich 10 minutach pierwszych połów. Początki drugich połów nie wyglądają za dobrze. W minutach 21-35 mamy na koncie tyle samo bramek, co w ostatnich 5 minutach, kiedy ważą się losy meczów (albo rywale wycofują bramkarza i wtedy w przypadku przechwytu mamy możliwość strzału na pustą bramkę albo my gramy w przewadze i zdobywamy w ten sposób trafienia). Co ciekawe – ani razu nie strzelaliśmy w pierwszych minutach meczów domowych!
|
MECZE WYJAZDOWE |
|
|
1-5 |
5 |
|
6-10 |
2 |
|
11-15 |
5 |
|
16-20 |
4 |
|
21-25 |
4 |
|
26-30 |
4 |
|
31-35 |
3 |
|
36-40 |
7 |
Tutaj mamy do czynienia z niemal równomiernym rozkładem. Ponownie najwięcej bramek zdobywaliśmy w końcowych 5 minutach, co jest w pełni zrozumiałe. Trochę strzelaliśmy też na początku czy na początku drugich połów.
W naszej drużynie bramki zdobywało łącznie 13 zawodników. Spośród zawodników z pola, tylko Michał Roj w tym sezonie nie zdołał pokonać bramkarza rywali. Popatrzmy na statystykę liczb spotkań każdego z zawodników, liczbę bramek i asyst.
|
|
mecze |
bramki |
asysty |
|
Skrzypek Adrian |
25 |
11 |
10 |
|
Wachoński Adam |
24 |
10 |
3 |
|
Błaszyk Piotr |
26 |
9 |
2 |
|
Ozorkiewicz Michał |
25 |
6 |
3 |
|
Piasek Szymon |
25 |
6 |
2 |
|
Frajtag Łukasz |
23 |
3 |
6 |
|
Hoły Patryk |
26 |
3 |
4 |
|
Stankowiak Oskar |
26 |
2 |
5 |
|
Foltyn Maciej (B) |
22 |
2 |
2 |
|
Zdankiewicz Patryk |
14 |
2 |
0 |
|
Kijak Kamil |
11 |
1 |
3 |
|
Michalski Przemysław |
21 |
1 |
2 |
|
Miałkas Grajcan |
1 |
1 |
0 |
|
Roj Michał |
23 |
0 |
1 |
|
Budych Jakub (B) |
6 |
0 |
0 |
Najlepsze „liczby” dla naszej drużyny wykręcił Adrian Skrzypek, który zdobył 11 bramek i zaliczył 10 asyst. Poza tym dużo dorzucili nasi „pivoci” – Adam Wachoński i Piotr Błaszyk. Nieźle ta statystyka wygląda w przypadku Michała Ozorkiewicza (który wyraźnie rozkręcił się w końcówce sezonu) i Szymona Piaska. Swoje trafienia zanotowali też ci, którzy grali nieco mniej, jak Przemek Michalski czy Kamil Kijak (w ostatniej minucie sezonu). Premierowe trafienie jest również na koncie Gracjana Miałkasa.
Spójrzmy na osobne przedstawienie trzech naszych najlepszych strzelców: Adriana Skrzypka, Adama Wachońskiego i Piotra Błaszyka i ich zdobycze bramkowe rozłożone na minuty.
|
ADRIAN SKRZYPEK |
||
|
|
dom |
wyjazd |
|
1-5 |
0 |
0 |
|
6-10 |
0 |
1 |
|
11-15 |
3 |
1 |
|
16-20 |
0 |
2 |
|
21-25 |
0 |
2 |
|
26-30 |
0 |
1 |
|
31-35 |
0 |
0 |
|
36-40 |
0 |
1 |
W meczach we własnej hali Adrian strzelił „tylko” 3 bramki i działo się to w minutach pomiędzy 11 a 15. Na wyjazdach rozkład jest równomierny, a szczególnie upodobał sobie okres w okolicach połów spotkań.
|
ADAM WACHOŃSKI |
||
|
|
dom |
wyjazd |
|
1-5 |
0 |
1 |
|
6-10 |
1 |
0 |
|
11-15 |
2 |
0 |
|
16-20 |
1 |
0 |
|
21-25 |
0 |
1 |
|
26-30 |
0 |
1 |
|
31-35 |
0 |
0 |
|
36-40 |
3 |
0 |
Adam z kolei więcej strzelał w Pniewach. Robił to w pierwszej połowie czterokrotnie. Na początku drugich połów spotkań w naszej hali dawał trochę odpocząć bramkarzom rywali, by 3-krotnie zadać cios w końcówkach meczów. Na wyjeździe zaliczył 3 bramki.
|
PIOTR BŁASZYK |
||
|
|
dom |
wyjazd |
|
1-5 |
0 |
1 |
|
6-10 |
0 |
1 |
|
11-15 |
0 |
2 |
|
16-20 |
0 |
0 |
|
21-25 |
1 |
0 |
|
26-30 |
2 |
0 |
|
31-35 |
0 |
0 |
|
36-40 |
1 |
1 |
„Piciu” z kolei w Pniewach strzelał tylko w drugich połowach, a w delegacjach w pierwszych. Wyjątek stanowi jedna sytuacja, kiedy zdobył bramkę w końcówce drugiej połowy. Było to jednak bardzo cenne trafienie, dające nam punkt w meczu Szczecinie.
