Runda wyjazdów – czy rzeczywiście jest się czego obawiać?

4 mecze domowe i aż 7 wyjazdów – tak wyglądać będzie terminarz naszej drużyny w rundzie rewanżowej. Na pierwszy rzut oka wygląda to niezbyt komfortowo. Zagramy tylko 4 razy przed własną publicznością, gdzie czujemy się bardzo dobrze i jak do tej pory w obecnym sezonie zanotowaliśmy bilans 4 zwycięstw, 2 remisów i 1 porażki, za to aż 7 razy pojedziemy w delegację. Sprawdźmy czy rzeczywiście mecze wyjazdowe w naszym przypadku to katorga i droga przez mękę. W artykule sprawdzimy, jak punktowaliśmy w naszych sezonach Futsal Ekstraklasy.

 

Od razu przejdźmy do generalnej statystyki, pokazującej jak w poszczególnych sezonach punktowaliśmy i ile z nich zdobywaliśmy w domu a ile na wyjeździe.

 

Sezon 2014/15:

Liczba meczów: 25

Ogólny bilans: 9 zwycięstw – 5 remisów – 11 porażek (32 punkty)

Bilans domowy: 7-2-3 (23 punkty)

Bilans wyjazdowy: 2-3-8 (9 punktów)

 

Sezon 2015/16:

Ogólny bilans: 8-2-12 (26 punktów)

Bilans domowy: 4-1-6 (13 punktów)

Bilans wyjazdowy: 4-1-6 (13 punktów)

 

Sezon 2016/17:

Ogólny bilans: 11-6-10 (39 punktów)

Bilans domowy: 8-2-4 (26 punktów)

Bilans wyjazdowy: 3-4-6 (13 punktów)

 

Sezon 2017/18:

Ogólny bilans: 11-1-15 (34 punkty)

Bilans domowy: 4-1-8 (13 punktów)

Bilans wyjazdowy: 7-0-7 (21 punktów)

 

Sezon 2018/19 (sezon trwa):

Ogólny bilans: 4-4-3 (16 punktów)

Bilans domowy: 4-2-1 (14 punktów)

Bilans wyjazdowy: 0-2-2 (2 punkty)

 

Odrzucając trwający sezon, można zauważyć, że w dwóch rozgrywkach (2014/15 i 2016/17) faktycznie lepiej wyglądał nasz bilans domowy. W sezonie 2015/16 mieliśmy idealny remis, jeśli chodzi o zestawienie meczów domowych z wyjazdowymi. Jednak w minionym sezonie lepiej nam szło w delegacjach. Wygraliśmy 7 meczów, podczas gdy w Pniewach tylko 4.

 

Zestawmy sobie te statystyki do zbiorczego podsumowania:

Ogólny bilans we wszystkich sezonach:

Wszystkich meczów: 112

Zwycięstw: 43 (38%)

Remisów: 18 (16%)

Porażek: 51 (46%)

 

Bilans meczów domowych:

Liczba meczów domowych: 57

Zwycięstw: 27 (47%)

Remisów: 8 (14%)

Porażek: 22 (39%)

 

Bilans meczów wyjazdowych:

Liczba meczów wyjazdowych: 55

Zwycięstw: 16 (29%)

Remisów: 10 (18%)

Porażek: 29 (53%)

 

Póki co mamy ujemny bilans – więcej meczów przegraliśmy niż wygraliśmy. W meczach w Pniewach nie wygląda to tak źle. Niemal połowa spotkań w naszej hali kończyła się zwycięstwami Red Dragons. Z kolei na wyjazdach z nieco ponad połowy spotkań wracaliśmy na tarczy, choć co trzeci mecz potrafiliśmy wygrać.

 

W rundzie rewanżowej zagramy w Chorzowie, Szczecinie, Gliwicach, Katowicach, Chojnicach, Gdańsku i Jelczu-Laskowicach. Popatrzmy, jak do tej pory radziliśmy sobie w halach poszczególnych rywali podczas naszych wspólnych występów w Ekstraklasie:

 

Clearex Chorzów

3 nasze zwycięstwa – 0 remisów – 1 porażka

Pogoń 04 Szczecin

2 nasze zwycięstwa – 1 remis – 1 porażka

Piast Gliwice

1 nasze zwycięstwo – 1 remis – 0 porażek

Gdyby wziąć pod uwagę nasze wszystkie dotychczasowe mecze z gliwickimi ekipami w Ekstraklasie (Nbit, GAF Omega i Piast), to bilans wyglądałby tak:

3 nasze zwycięstwa – 1 remis – 1 porażka

AZS UŚ Katowice

1 nasze zwycięstwo – 3 remisy – 1 porażka

Red Devils Chojnice

0 naszych zwycięstw – 2 remisy – 1 porażka

AZS UG Gdańsk

3 nasze zwycięstwa – 1 remis – 0 porażek

Acana Orzeł Jelcz-Laskowice

Jeszcze nigdy nie graliśmy z danym rywalem w jego hali.

 

Są powody do optymizmu patrząc na to zestawienie. Mamy ujemny bilans jedynie z Red Devils – nie wiemy, jak to jest wracać z Chojnic z kompletem punktów. Z AZS-em UŚ Katowice mamy bilans remisowy, za to z Clearexem, Pogonią, Piastem i AZS-em UG Gdańsk w ich halach wypadamy lepiej.

 

Wracając do pytania zadanego w tytule artykułu – czy rzeczywiście mamy się obawiać tego, że w rundzie rewanżowej mamy więcej wyjazdów niż meczów domowych? I tak i nie. Z jednej strony przedstawiliśmy, że mimo wszystko lepiej wypadamy w meczach we własnej hali i tam czujemy się bardziej komfortowo. Opieramy się na faktach i liczbach – ich nie można oszukać.

Z drugiej strony biorąc pod uwagę przeciwników i historii pojedynków w halach rywali, widzimy, że dobrze czujemy się w Chorzowie, Gliwicach, Szczecinie czy Gdańsku – rzadko tam przegrywamy a w większości przypadków wieziemy stamtąd 3 punkty do Pniew. Nie będziemy mieli już wyjazdów do medalistów poprzedniego sezonu (zarówno Rekord, FC Toruń i Gattę mamy ‘odhaczonych’) i przynajmniej przed podziałem na grupę mistrzowską i spadkową już nie zagramy w trudnych halach, w których spośród łącznie 19 meczów w Bielsku-Białej, Toruniu czy Zduńskiej Woli zanotowaliśmy do tej pory w naszych wszystkich występach w Futsal Ekstraklasie bilans, uwaga… 0 zwycięstw, 1 remis i 18 porażek – i to jedyny remis odczarowany miesiąc temu w grudniu w Zduńskiej Woli. 

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *