
Wysokie i przekonujące zwycięstwo w Łodzi! W dziesiątej kolejce FOGO Futsal Ekstraklasy odnieśliśmy efektowny triumf nad Widzewem Łódź, wygrywając 7:2. Dzięki temu wracamy do strefy play-off.
W niedzielę rozegraliśmy spotkanie dziesiątej serii gier. Widzew, mimo słabego początku sezonu, z meczu na mecz prezentował się coraz lepiej. Choć wciąż znajdował się w strefie spadkowej, jego gra wyglądała coraz solidniej. My jechaliśmy do Łodzi po trzy punkty – nadal bez Patryka Hołego i Huberta Klatkiewicza, ale z gotową do walki resztą zespołu.
Początek meczu nie ułożył się po naszej myśli. Po kuriozalnym błędzie w obronie rywale objęli prowadzenie – w tej sytuacji nie popisali się ani Victor Delgado, ani Guilherme Gomes. Na szczęście szybko się otrząsnęliśmy i w krótkim czasie odwróciliśmy wynik. Najpierw trafił Mateusz Kostecki, a chwilę później Delgado mocnym strzałem zza pola karnego pokonał doświadczonego Dariusza Słowińskiego.
W dalszej części pierwszej połowy Widzew próbował odpowiadać, a my skupiliśmy się na kontratakach. Mieliśmy już na koncie pięć przewinień, dlatego w końcówce graliśmy bardzo uważnie, by nie dopuścić do przedłużonego rzutu karnego. Gdy wydawało się, że do przerwy utrzymamy prowadzenie 2:1, padły jeszcze dwa gole – najpierw Davi Moreno wyrównał dla gospodarzy, a tuż przed gwizdkiem Piotr Błaszyk ponownie wyprowadził Czerwone Smoki na prowadzenie.
Druga połowa to już był popis Red Dragons. Choć Widzew częściej przebywał na naszej połowie i szukał wyrównania, broniliśmy się skutecznie, a w bramce świetnie spisywał się Guilherme. W 25. minucie na 4:2 trafił niezawodny Aleksander Kozak, a chwilę później wynik podwyższył Adrian Ramirez. Wtedy już czuliśmy, że to spotkanie może zakończyć się dla nas bardzo dobrze – wystarczyło utrzymać koncentrację.
Gospodarze próbowali jeszcze grać z wycofanym bramkarzem, ale nadziewali się na nasze przechwyty. W ten sposób Kostecki skompletował dublet, a Nikodem Krajewski – w dniu swoich 20. urodzin – ustalił wynik meczu na 7:2.
Wygrywamy wysoko i zasłużenie, dopisując do dorobku kolejne trzy punkty. Dzięki temu ponownie meldujemy się w czołowej ósemce ligi. Już w środę wracamy do Pniew, gdzie zmierzymy się z mistrzem Polski – Piastem Gliwice.
WIDZEW ŁÓDŹ – RED DRAGONS PNIEWY 2:7 (2:3)
Bramki: Delgado 7 (sam), Moreno 18 – Kostecki 10, 34, Delgado 12, Błaszyk 19, Kozak 25, Ramirez 28, Krajewski 36
