Przegrywamy z Gattą po emocjonującym meczu

Gatta Active Zduńska Wola- Red Dragons Pniewy   3:0(1:0)

bramki: Sobalczyk 2x, Szymczak

Na to spotkanie drużyna Smoków pojechała zupełnie bez presji, być może dlatego pniewianie zagrali jeden z najlepszych wyjazdowych meczów w tym sezonie. Brzmi to oczywiście dość kuriozalnie, bowiem wynik może świadczyć o czymś zupełnie innym. Na porażkę złożyły się jednak przede wszystkim katastrofalna tego dnia skuteczność, znakomita postawa bramkarza gospodarzy Dariusza Słowińskiego i niestety błędy sędziowskie na korzyść gospodarzy. Gatta zdobyła prowadzenie w pierwszej akcji kiedy to Igor Sobalczyk pokonał Macieja Foltyna. Zapewne szybko zdobyty gol, spowodował, że zduńskowolanie mocno cofnęli się do obrony. Młody pniewski zespół atakował ze zdwojoną silą, sytuacji było bez liku, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a pod koniec pojedynku mieliśmy kilka kontrowersji. Najpierw boisko powinien opuścić zawodnik gospodarzy, sędzia odgwizdał faul za nieprawidłowy wślizg jednak drugiej żółtej kartki nie pokazał. Chwilę później niestety o pobłażliwości nie było mowy i Adam Wachoński za drugie napomnienie opuścił boisko. Grając w osłabieniu przez dwie minuty pniewianie mądrze się bronili, pod koniec kary piłka z dwóch metrów trafiła w ramię Dominika Soleckiego, którego arbiter ukarał czerwoną kartką i wskazał na szósty metr. Zdobyty gol spowodował, że skład uzupełnij jeden zawodnik, jednak nadal podopieczni Łukasza Frajtaga grali trójką w polu, tym razem udało się wybronić z opresji. W końcówce mimo kilku okazji w grze z lotnym bramkarzem, gola nadal nie udało się zdobyć. W kontrowersyjnych okolicznościach za to padło trzecie trafienie dla gospodarzy, nikt bowiem nie wie czy uderzenie było przed czy po syrenie, bowiem ta w ogóle nie zadziała o czym świadczy video z meczu. Na szczęście ten gol nie miał większego znaczenia , ale nie działająca prawidłowo tablica w Zduńskiej Woli to problem powtarzający się w tym sezonie od jakiegoś czasu. Fatalnie za to wygląda sytuacja kadrowa Red Dragons przed kolejnym pojedynkiem, ponownie w Zduńskiej Woli, za kartki pauzują Adam Wachoński, Dominik Solecki i Michał Roj, a Patryk Hoły jest kontuzjowany.

 

Kolejny mecz z Gattą to początek rundy finałowej Futsalekstraklasy, w której najpierw zagramy 16 maja w Zduńskiej Woli, tydzień później do Pniew zawita Wisła Krakbet Kraków, a sezon zakończymy dalekim wyjazdem do Bielska-Białej w ostatni weekend maja. Nadal nie składamy broni w walce o brązowy medal, co prawda przewaga Rekordu to już 7 punktów, ale dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe, co już nie raz w tym sezonie pokazaliśmy.

fot. nasze.fm

 

{youtube}f978CVmlcVQ{/youtube}

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *