
Jak przebiegała dotychczas Twoja przygoda z piłką i futsalem ?
Moja przygodę z piłką zacząłem w drugiej klasie szkoły podstawowej, w szkolnym klubie UKS „Jedynka” Luboń. W kolejnych latach jako junior reprezentowałem najpierw Stelle Luboń, później Luboński KS. Moja przygoda z zespołami seniorskimi ogranicza sie do półrocznego epizodu w Stelli Luboń. Na pierwszym roku studiów postanowiłem spróbować swoich sił w futsalu i dzięki otwartym treningom w Akademii prowadzonej przez Klaudiusza Hirscha zagrałem w jednym sparingu. W późniejszym okresie grałem w amatorskiej lidze w Komornikach, pod okiem wcześniej wspomnianego trenera jednak po zakończeniu rozgrywek Akademia niestety sie rozpadła. Następnie reprezentowałem głównie Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, w którym również przez rok prowadził mnie trener Hirsch, a następnie Rafał Gozdecki . Zagrałem także dwa mecze w drugiej lidze futsalu, w barwach Auto Wicherek Oborniki prowadzonej, przez trenera Hirscha.
Współpracowałeś zatem z Kaludiuszem Hirszem, doskonale znanym w Pniewach szkoleniowcem, możesz powiedzieć coś więcej o tej współpracy?
Z trenerem Hirschem, jak wspomniałem, spotkałem sie po raz pierwszy na sparingu w Akademii. Pamiętam, że już wówczas zwracał dużą uwagę na szczegóły związane z poruszaniem sie po boisku jak i aspekty techniczne(przyjecie piłki, strzały). Można powiedzieć, że cała moja dotychczasowa przygoda z futsalem jest związana praktycznie tylko z tym jednym trenerem. Chciałbym podziękować z tego miejsca trenerowi za całą uwagę, którą mi poświecił i za całą wiedzę którą mi przekazał. Uważam,że jest to jeden z najlepszych trenerów w polskim futsalu.
Jesteś po niespełna tygodniu treningów i pierwszym sparingu, czy coś Cię zaskoczyło, albo szczególnie utkwiło w pamięci ?
Na pewno na wielki plus mogę zaliczyć bardzo dobrą organizację klubu, atmosferę w zespole, oraz wysoki poziom treningów. Jako że nigdy nie trenowałem futsalu, w klubie z najwyższej półki , wszystko jest dla mnie nowe. Pierwszy sparing myślę, że był dobrym sprawdzianem moich umiejętności i pokazał jak wiele pracy jest przede mną, aby grać i walczyć jak równy z równym, w Futsal Ekstraklasie.
W Pniewach praktycznie na każdym meczu była pełna hala i głośny doping, czy nie będziesz czuć tremy, przed ewentualnym debiutem, w oficialnym meczu Futsal Ekstrakalsy ?
Stres na pewno sie pojawi, zresztą nie ma sie co dziwić, nie każdego dnia debiutuje sie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Mam jednak nadzieje, że jeśli zadebiutuję w Pniewach, publiczność pozytywnie mnie nakręci do dobrej gry.
Czy masz jakiegoś ulubionego zawodnika grającego na hali, być może grającego w polskiej lidze ?
Lubię oglądać w akcji Ricardinho, to co wyprawia z piłka jest niesamowite. Bardzo podoba mi sie gra Miguelina z racji tego, że jest zawodnikiem lewo nożnym tak jak ja:) W krajowych rozgrywkach obserwuje Dominika Soleckiegoz z racji tego, że graliśmy kiedyś na boisku trawiastym, w jednej drużynie i uważam, że jest on jednym z najlepszych zawodników.
Sportowcy to ludzie często przesądni, czy Ty również wierzysz w przesądy ?
Raczej nie jestem osobą przesadną, jedynie może małą uwagę przykuwam do piątku 13-stego:)
