
Takie mecze bolą najbardziej. Przegraliśmy z FC Reiter Toruń 3:4 w pierwszym lutowym meczu FOGO Futsal Ekstraklasy po przerwie reprezentacyjnej związanej z Mistrzostwami Europy. Bramki dla Red Dragons zdobywali: Aleksander Kozak (dwie) i Adrian Ramirez.
Bez Nikodema Krajewskiego i Oliwiera Siudy przystępowaliśmy do rywalizacji ligowej ze starymi znajomymi z Torunia. Mecz od początku był niezwykle intensywny. Oba zespoły miały swoje okazje na rozpoczęcie strzelania w sobotnie popołudnie, a lepsi okazaliśmy się my. Aleksander Kozak wykorzystał podanie z autu i przechytrzył Kevina Kollara.
Torunianie doczekali się i swoich trafień w pierwszej połowie. Oba autorstwa Remigiusza Spychalskiego. Najpierw doświadczony zawodnik trafił bezpośrednio z rzutu wolnego, by minutę później pokonać Guilherme Gomesa z przedłużonego rzutu karnego. Do przerwy rywale prowadzili 2:1.
Po zmianie stron Kozak doprowadził do remisu. Dublet skompletowali zatem najlepsi strzelcy obu ekip w obecnym sezonie. Poszliśmy za ciosem i Adrian Ramirez trafił na 3:2 w trzydziestej minucie.
Torunianie rzucili się do ataków i ich upór przyniósł im dwa trafienia w krótkim odstępie czasu. Najpierw Guille a później Spychalski skompletował hat-tricka i to FC Reiter mógł cieszyć się ze zwycięstwa.
RED DRAGONS PNIEWY – FC REITER TORUŃ 3:4 (1:2)
Bramki: Kozak 10, 25, Ramirez 30 – Spychalski 17, 18, 38, Guille 38
fot. Anna Fliger
