Rekord Bielsko-Biała – Red Dragons Pniewy 6:3 (3:0)
Bramki: Bondar, Polacek, Biel, Janovsky, Popławski 2 – Hoły, Skrzypek, Stankowiak
W niedzielny wieczór zmierzyliśmy się w Bielsku-Białej z jednym z faworytów do zdobycia tytułu Mistrza Polski, miejscowym Rekordem. Gospodarze od początku narzucili szybkie tempo akcji. Mała przestrzeń do gry jaka jest w hali przy ulicy Startowej powodowała niezliczoną ilość strzałów. Rekordziści uderzali z każdej pozycji, a mając w swoich szeregach kilku znakomitych zawodników jak choćby Oleksandr Bondar czy Jan Janovsky czynili to bardzo dobrze. Nasi zawodnicy szczególnie w początkowej fazie meczu popełniali bardzo dużo indywidualnych błędów, być może spowodowanych daleką podróżą w dniu meczu. Do przerwy niemniej na tablicy widniał rezultat 3:0, choć mieliśmy także swoje okazje do zdobycia gola, ale doskonale bronił Bartłomiej Nawrat.
Po zmianie stron dobrze wykonaliśmy rzut rożny. Piłka odbiła się po rykoszecie i ostatecznie trafienie przypisane zostało na konto Patryka Hołego. Zrobiło się 3:1. Niestety kiedy liczyliśmy na złapanie odpowiedniego rytmu, gospodarze ponownie trafili do bramki strzeżonej przez Macieja Foltyna. Kolejną kluczową sytuacją była druga żółta kartka dla Szymona Piaska, w konsekwencji czerwona. Grając dwie minuty w osłabieniu na sekundę przed końcem kary straciliśmy kolejnego gola, a chwilę później następnego. Na szczęście nasi zawodnicy potrafili powalczyć jeszcze w końcówce spotkania chcąc uniknąć kompromitacji w tym meczu. Najpierw Adrian Skrzypek po dobrym wyjściu z pressingu wreszcie pokonał pewnie broniącego Nawrata. Ostatnia bramka to gra w przewadze, element nad którym cały czas pracujemy. Tym razem dobrze wykonany – akcję sfinalizował Oskar Stankowiak ustalając rezultat końcowy.
Na dzień dzisiejszy nie dało się więcej zrobić. Mimo że to nasz trzeci sezon w Futsal Ekstraklasie, nadal jesteśmy najmłodszym zespołem i sporo pracy przed nami. Myślami jesteśmy już przy kolejnym spotkaniu, niezwykle wyjątkowym w blasku kamer TVP Sport, podejmować będziemy za tydzień na własnym parkiecie Pogoń Szczecin.
Poniżej przedstawiamy skrót spotkania i pomeczowe wywiady:

