
Piątkowym meczem Piasta z Rekordem zakończyła się pierwsza runda sezonu 2018/19 Futsal Ekstraklasy. Nasz zespół znajduje się na 6. miejscu. Czas na małe podsumowania tego, co działo się w minionych 11 kolejkach. Na pierwszy ogień wzięliśmy sytuację strzelonych bramek poszczególnych zespołów.
Popatrzmy na statystykę pokazującą łączną liczbę zdobytych bramek w sezonie 2018/19 w rundzie jesiennej:
1. Rekord Bielsko-Biała – 73
2. Clearex Chorzów – 42
3. Acana Orzeł Jelcz-Laskowice – 41
4. AZS UG Gdańsk – 38
5. FC Toruń, MOKS Białystok – 36
7. Gatta Active Zduńska Wola – 35
8. AZS UŚ Katowice – 34
9. Pogoń 04 Szczecin – 33
10. Red Dragons Pniewy – 28
11. Red Devils Chojnice – 26
12. Piast Gliwice – 24
Na pierwszy rzut oka rzuca się niska pozycja naszej ekipy. W późniejszej części postaramy się odpowiedzieć na pytanie: „dlaczego jesteśmy tak nisko” a w rolę ekspertów wcielili się: nasz trener i dwójka zawodników.
Ogromną przewagę w kategorii zdobytych bramek ma Rekord Bielsko-Biała. Ponad 30 bramek różnicy nad drugim Clearexem robi wrażenie. Tuż za podium, co jest zaskoczeniem, AZS UG Gdańsk. Gdańszczanie są na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli, jednak jak widać w powyższej klasyfikacji, grają bardzo widowiskowo.
Stosunkowo nisko w podanej klasyfikacji jest FC Toruń. Ekipa Łukasza Żebrowskiego dzielnie stawiała czoła Rekordowi w rundzie jesiennej, a patrząc na liczbę zdobytych bramek, mają 2 razy mniej niż mistrz Polski z Bielska-Białej.
Za naszą drużyną uplasowały się jedynie drużyny Red Devils Chojnice i Piasta Gliwice. Największym zaskoczeniem ‘in minus’ jest właśnie postawa gliwickiej ekipy, która jest ostatnia w tej klasyfikacji.

Zapytaliśmy więc u źródła, jak to jest, że Red Dragons w tym sezonie wypada tak blado w tym aspekcie. Swoje zdanie wyraził trener Red Dragons, Łukasz Frajtag: „Wynika to z kilku czynników. Przede wszystkim jesteśmy zespołem, który gra bardzo asekuracyjnie w ataku. Ma to swoje plusy i minusy. Stwarzamy mniej sytuacji szukając długo tej właściwej, ale dzięki temu nie tracimy piłek w głupi sposób, co ogranicza możliwości kontrataku ze strony rywala.” – to główne argumenty trenera, który dodaje: „Do tego dochodzi kilka innych czynników jak na przykład brak Matusza Kosteckiego, który strzelał w poprzednim sezonie regularnie bramki.”
Problem ze skutecznością nie istnieje w Red Dragons od dziś. Odkąd pojawiliśmy się w szeregach Futsal Ekstraklasy, za każdym razem znajdujemy się w dolnej części tabeli, jeśli chodzi o klasyfikację zdobytych bramek. Dwukrotnie nawet zajmowaliśmy przedostatnie, 11. miejsce (w sezonach 2016/17 i 2015/16).
O problemach ze zdobywaniem bramek odkąd pojawiliśmy się w Ekstraklasie, zwraca uwagę Adrian Skrzypek. „Myślę, że głównie wynika to z naszej taktyki i pomysłu, który przekazuje nam trener. Opiera się on na szczelnej grze w defensywie i na unikaniu ryzyka strat w konstruowaniu swojego ataku pozycyjnego. Nie idziemy z przeciwnikami na tak zwaną wymianę ciosów tylko skupiamy się na dobrej grze obronnej i szukaniu szans przy błędach popełnionych przez rywali.”
W dalszej części swojej wypowiedzi, Adrian analizuje: „W futsalu procentowo więcej bramek pada z kontrataków, przejęć czy stałych fragmentów, niż z akcji w ataku pozycyjnym, dlatego też na treningach dotychczas bardziej skupialiśmy się dobrym bronieniu.”

O niską pozycję Red Dragons w klasyfikacji zdobytych bramek zapytaliśmy także kapitana drużyny, Piotra Błaszyka, który odpowiedział, co jego zdaniem ma największy wpływ na taki stan rzeczy: „Na liczbę strzelonych przez nas bramek wpływ ma kilka czynników: brak zimnej krwi w sytuacjach bramkowych, złe decyzje podejmowane przy konstruowaniu akcji/wprowadzeniu kontrataków i styl gry. Jako drużyna gramy pewne piłki między sobą bardzo rzadko podejmujemy nieszablonowe decyzje, nie podejmujemy ryzyka podczas konstruowania akcji. Jest to z jednej strony pozytywne, ponieważ nie narażamy się na straty własne i tracimy mało bramek ale z drugiej strony nie potrafimy szybko i zaskoczenia przetransportować futsalówki do przodu, co przekłada się na mniejszą ilość szans na zdobycie bramki.”
Liczba zdobytych bramek w meczach domowych (kolejno: liczba zdobytych bramek, liczba domowych meczów danej drużyny i średnia liczba bramek zdobytych przez dany zespół):
1. Rekord Bielsko-Biała – 51 bramek, 6 meczów, średnio: 8,5 bramki/mecz
2. Acana Orzeł Jelcz-Laskowice – 27 bramek, 6 meczów, średnio: 4,5 bramki/mecz
3. Clearex Chorzów – 23 bramki, 5 meczów, 4,6 bramki/mecz
4. Gatta Active Zduńska Wola – 22 bramki, 6 meczów, 3,67 bramki/mecz
5. Red Dragons Pniewy – 22 bramki, 7 meczów, 3,14 bramki/mecz
6. MOKS Białystok – 20 bramek, 5 meczów, 4 bramki/mecz
6. AZS UG Gdańsk – 20 bramek, 5 meczów, 4 bramki/mecz
8. AZS UŚ Katowice – 17 bramek, 6 meczów, 2,83 bramki/mecz
9. Red Devils Chojnice – 14 bramek, 4 mecze, 3,5 bramki/mecz
10. Pogoń Szczecin – 14 bramek, 5 meczów, 2,8 bramki/mecz
11. FC Toruń – 12 bramek, 5 meczów, 2,4 bramki/mecz
12. Piast Gliwice – 12 bramek, 6 meczów, 2 bramki/mecz
Liczba zdobytych bramek w meczach wyjazdowych (kolejno: liczba zdobytych bramek, liczba domowych meczów danej drużyny i średnia liczba bramek zdobytych przez dany zespół):
1. FC Toruń – 24 bramki, 6 meczów, 4 bramki/mecz
2. Rekord Bielsko-Biała – 22 bramki, 5 meczów, 4,4 bramki/mecz
3. Clearex Chorzów – 19 bramek, 6 meczów, 3,17 bramki/mecz
3. Pogoń Szczecin – 19 bramek, 6 meczów, 3,17 bramki/mecz
5. AZS UG Gdańsk – 18 bramek, 6 meczów, 3 bramki/mecz
6. AZS UŚ Katowice – 17 bramek, 5 meczów, 3,4 bramki/mecz
7. MOK Białystok – 16 bramek, 6 meczów, 2,67 bramki/mecz
8. Acana Orzeł Jelcz-Laskowice – 14 bramek, 5 meczów, 2,8 bramki/mecz
9. Gatta Active Zduńska Wola – 13 bramek, 5 meczów, 2,6 bramki/mecz
10. Piast Gliwice – 12 bramek, 5 meczów, 2,4 bramki/mecz
11. Red Devils Chojnice – 12 bramek, 7 meczów, 1,71 bramki/mecz
12. Red Dragons Pniewy – 6 bramek, 4 mecze, 0,67 bramki/mecz
Ciekawie prezentują się powyższe klasyfikacje. Okazuje się, że nie jest z nami tak źle, jeśli chodzi o zdobywanie bramek w meczach domowych. Z kolei jesteśmy na ostatnim miejscu w klasyfikacji wyjazdowych zdobyczy. Zwraca uwagę również pozycja FC Toruń. U siebie strzelają mało bramek, a w delegacjach liderują podanej klasyfikacji.
Adrian Skrzypek dodaje, że zdobywanie bramek to element, nad którym należy mocno popracować w przerwie, przed startem rundy wiosennej. „Na pewno w drugiej rundzie musimy mocno poprawić element gry w ataku, trochę bardziej zaryzykować, ponieważ chcąc walczyć o medale, trzeba strzelać wiele więcej. Nie możemy być jak teraz na szarym końcu w tej klasyfikacji, bo wtedy, nawet przy bardzo dobrej obronie, może zabraknąć kilku punktów do osiągnięcia swojego celu.”
