PartnerTech Sieradz – Red Dragons Pniewy 9:5 (1:1)

 

Kiedy na 10 minut przed końcem spotkania Red Dragons prowadził 5:4 nic nie wskazywało, że przegramy to spotkanie. Pierwsza połowa bardzo wyrównana zakonczona remisem 1:1. Okazji do zdobycia gola nie brakowało jedank z obu stron. Po przerwie gospodarze w pierwszej już akcji zdobywają po raz kolejny prowadzenie, ale chwilę później po bramce Michała Kaczmarka jest rems 2:2. Partnet-Tech odpowiada jednak bardzo szybko i ponownie wychodzi  na prowadzenie. Następnie wspomniany już Michał Kaczmarek zdobywa kolejne dwa kapitalne gole i prowadzimy 4:3.

Zobacz bramki z meczu na RD.TV

 

Niestety obrona Smoków nie funkcjonowała w tym meczu zbyt dobrze, co doświadczony zespół z Sieradza wykorzystał po raz kolejny i był remis 4:4. Red Dragons rzuca się do ataku i po rozegraniu piłki pieknym uderzeniem popisuje się Wojciech Michalak dając wspomniane prowadzenie 5:4. Niestety radość nie trwa długo, złe wyprowadzenie piłki z własnej połowy, błąd wykorzystany skrzętnie przez sieradczan i remis 5:5. W tym momencie niezrozumiałą decyzję podejmuje jeden z sędziów. Walczący o pozycje Michał Kaczmarek mija przeciwnika,zostaje sfaulowany blisko bramki, gwizdek i faul. Niestety drugi z arbitrów uważa,że najpierw faul popełnił atakujący i dyktuje…rzut sędziowski.

Wynik ten utrzymywał się jeszcze 5 minut przed końcem meczu. Wówczas dość przypadkowa bramka daje prowadzenie gospodarzom. Smoki nadal próbowały atakować ale w końcówce meczu dała o sobie znać krótka ławka rezerwowych. Za to kolejna kontra Partner-Tech Sieradz i piękne uderzenie w „okienko”, zmiana rezultatu 7:5 i praktycznie po meczu. Wycofanie bramkarza przez Red Dragons „zaowocowało” stratą dwóch kolejnych goli w ostatniej minucie i niestety czerwoną kartką za akcję ratunkową dla Zbigniewa Grocholewskiego.

Reasumując bardzo ciekawe spotkanie, stojące na dobrym poziomen, niestety bez żadnego punktu dla Smoków. Należy wspomnieć, o skandalicznej nawierzchni jaka była na hali w Sieradzu. Kilogramy piasku utrudniały poruszanie się po boisku a gra „podeszwą’ była praktycznie niemożliwa. Warto również zaznaczyć, że kadra PartnerTech opiera się głównie na zawodnokach III ligowej Warty Sieradz.


Po meczu powiedzieli:

Zbigniew Grocholewski:

Liczy się przede wszystkim „sport i dobra zabawa” oraz pozytywne nastawienie. Cieszymy się, że bramki jakie zdobyliśmy na autostradzie nie były jedynymi w dniu dzisiejszym.

Bramki:
PartnerTech: Smoliński Tomasz x5, Valence Fabiano x2, Bednarek Mariusz x1, Graczykowski Mariusz x1
RD: Kaczmarek Michał x3, Frajtak Łukasz x1, Michalak Wojciech x1

Kartki:
Żółte: Kobierski Piotr (PT), Grocholewski Zbigniew (RD)
Czerwone: Grocholewski Zbigniew (RD)

Sędziowali:
Smoczyk Szymon, Bulczyński Jarosław, Wasilewski Arkadiusz

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *