
Nasza młodzież do lat 19 trzecią drużyną futsalową w Polsce. Podczas Młodzieżowych Mistrzostw Polski rozgrywanych w miniony weekend w Lublinie ekipa prowadzona przez Macieja Ponickiego zdobyła brązowe medale, co jest najlepszym wynikiem w tej kategorii wiekowej dla Pniew.
Trzy turnieje eliminacyjne musieli przebrnąć nasi młodzieżowcy, by dostać się do turnieju głównego. Dwa z nich odbyły się w Pniewach, jeden w Szamotułach. Za każdym razem w eliminacjach mierzyliśmy się z Futsal Leszno. Wówczas dwa razy lepsi byli rywale i raz padł wynik remisowy. Po cichu z zaprzyjaźnionym leszczyńskim klubem liczyliśmy na to, że spotkamy się w turnieju głównym, ale już w jednej z końcowych faz. Tak faktycznie było, ale o tym napiszemy później.
Przed turniejem trener naszego zespołu Maciej Ponicki był dobrej myśli i z optymizmem patrzył na to, co może się wydarzyć w Lublinie. “Myślę, że jesteśmy optymalnie przygotowani do Mistrzostw. W ramach przygotowań gramy w trzeciej lidze futsalu, co daje nam duże doświadczenie mierząc się z bardziej ogranymi zespołami. Myślę, że te cenne minuty na parkiecie dadzą efekt w finałach. Jedziemy z wiarą we własne umiejętności i motywacją, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Kadra naszego zespołu jest wyrównana, jednak nie omijały nas kontuzje i niestety na ostatniej prostej wypadli nam Oliwier Berger i Jasiu Obrocki. Nasz cel to wyjście z grupy i pokazanie się z jak najlepszej strony w turnieju ogólnopolskim”.
W turnieju finałowym udział bierze szesnaście najlepszych drużyn z Polski. Ekipy te są podzielone do czterech grup po cztery zespoły. My znaleźliśmy się w grupie D wraz z AZS-em UG Gdańsk, Okocimskim Brzesko i Gwiazdą Ruda Śląska.
W piątek odbył się jeden mecz. Nasza drużyna pokonała w nim AZS UG Gdańsk 4:2. O zdobyciu trzech punktów zadecydował początek drugiej połowy, bowiem w pierwszych sześciu minutach od bezbramkowego remisu nasza młodzież zdobyła cztery bramki i pomimo rozkojarzenia w późniejszych minutach udało się dowieźć zwycięstwo.
Sobota miała dać odpowiedź czy uda się awansować do ćwierćfinału. Zaplanowane były dwa mecze, a my mocno pomogliśmy sobie w kwestii awansu wspomnianym piątkowym zwycięstwem nad gdańszczanami.
W pierwszym sobotnim starciu skoncentrowana pniewska młodzież nie dała większych szans Okocimskiemu Brzesko i wygrała 3:1. Ten fakt, jak i zwycięstwo Gwiazdy nad AZS-em UG spowodował, że już mogliśmy cieszyć się z awansu do fazy pucharowej. Mały minus polegał na tym, że aby awansować z pierwszego miejsca, musieliśmy pokonać Gwiazdę.
Ta sztuka niestety się nie udała. Ulegliśmy rywalom 2:3. “W trzecim meczu grupowym podjąłem decyzję o oszczędzaniu wiodących zawodników zagrożonych kartkami: Alka Kozaka, Sylwka Rybarczyka i Nikodema Krajewskiego, bowiem ewentualna kartka wyeliminowałaby ich z meczu ćwierćfinałowego, a tym samym szansę gry dostali zawodnicy, którzy do tej pory otrzymywali mniej minut w turnieju” – mówił trener Maciej Ponicki. Drabinka turnieju spowodowała, że o półfinał musieliśmy walczyć z Piastem Gliwice, czyli zespołem, który w grupie C zdobył komplet punktów.

W niedzielę odbyła się faza pucharowa turnieju. Na placu boju zostało osiem drużyn. Poza nami i wspomniany zespołami Gwiazdy i Piasta były to ekipy: Futsal Leszno, Rekordu Bielsko-Biała, SMS-u Jarosław, Legii Warszawa i Constractu Lubawa. Grono zespołów zainteresowanych mistrzostwem było niezwykle silne. O 10:00 czekało nas starcie z Piastem Gliwice. Rywale wyszli na prowadzenie, ale wtedy do głosu doszli nasi chłopcy, którzy od stanu 0:1 doprowadzili do 2:1 i ostatecznie wygrali mecz awansując do półfinału.
W nim czekał na nas… Futsal Leszno. Z leszczynianami mierzymy się w tym sezonie bardzo często. I to nie tylko chodzi o rozgrywki eliminacji do Młodzieżowych Mistrzostw Polski, ale również o spotkania III Wielkopolskiej Ligi Futsalu. Łączny bilans należał do rywali. Trzy razy lepsi byli zawodnicy Futsalu, raz my i jeden raz padł remis.
W samym meczu półfinałowym długo na tablicy widniał bezbramkowy remis. Pierwsi wynik otworzyliśmy my. Liczyliśmy na to, że uda się dowieźć prowadzenie do końca, ale wtedy do głosu doszli leszczynianie. Dwa trafienia spowodowały, że to oni ostatecznie awansowali do finału, a my musieliśmy się jeszcze mierzyć w meczu o trzecie miejsce z Rekordem Bielsko-Biała.
Mecz z obrońcą tytułu o medal nie spowodował, że wśród chłopaków pojawił się jakikolwiek paraliż. Pewnie pokonaliśmy rywali 3:0 i osiągnęliśmy historyczny sukces podczas Młodzieżowych Mistrzostw Polski do lat 19 zdobywając brązowy medal.

“Dla nas ten medal ma kolor złoty! To ukoronowanie wieloletniej pracy z tą grupą zawodników, którzy tym turniejem zakończyli przygodę z piłką młodzieżową: Jasiu Obrocki, Bartek Szwedt, Mikołaj Balcerek, Marcin Małycha, Sylwek Rybarczyk, Kuba Tomala, Dawid Jarnut, Maciej Michalak i Kacper Wesoły” – mówił Maciej Ponicki.
Najlepszym strzelcem naszego zespołu podczas turnieju i jednym z chłopaków, którzy wychodzą z wieku młodzieżowca był Maciej Michalak. Zawodnik trenujący z pierwszym zespołem Red Dragons podziękował za lata spędzone na futsalowych parkietach ze swoimi rówieśnikami: “Był to mój ostatni występ na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w Futsalu jak większości moich znajomych. Z tego miejsca chciałbym im bardzo podziękować za pot wylany na treningach, za każdą mowę motywacyjną wygłaszoną na eliminacjach czy turnieju finałowym, za mobilizację przed każdym kolejnym wyzwaniem, za słowa wsparcia ale także krytyki, godziny rozmów i miliony wspomnień. Bardzo za to dziękuję każdemu z osobna. Medal jest na pewno osłodą całej przygody z mistrzostwami i z wielkim doświadczeniem i szczęściem wchodzimy w seniorski futsal. Przed turniejem finałowym mieliśmy jeden cel – zwycięstwo i przywiezienie złotego medalu do Pniew. Przed samym wyjazdem byłem bardzo spokojny i pewny siebie, bo wiedziałem, że mamy bardzo mocny zespół, który pomimo spięć nie poddawał się w najcięższych chwilach. Po pierwszym meczu wiedziałem, że będą to bardzo pamiętliwe mistrzostwa i już wtedy byłem pewny naszego sukcesu, jakim jest trzecie miejsce na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski”.

Trener brązowych medalistów zapytany o przyszłość chłopaków, którzy więcej w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski już nie zagrają a także o przyszłość nowego zespołu odpowiedział: “Po meczu o brąz było wiele łez – tych szczęśliwych i tych smutnych, bo to również czas pożegnań wielkiej wspólnej przygody. Plan jest taki, aby chłopcy z rocznika 2004 dalej uczestniczyli w rozgrywkach III Wielkopolskiej Ligi Futsalu w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. Ja natomiast pozostaję w strukturach klubu, jednak moja rola będzie miała innych charakter. W przyszłym roku zespół do lat 19 poprowadzi trener Michał Kiełpiński, a trzon tej drużyny stanowić będą prawdopodobnie Hubert Klatkiewicz, Nikodem Krajewski, Oliwier Siuda, Oliwier Berger, Alek Kozak i Kuba Markiewicz, a także chłopcy z kategorii do lat 17, którzy dwa tygodnie temu zdobyli srebro w swojej kategorii wiekowej”.
Drużynę do lat 19 reprezentowali: Mikołaj Balcerek, Jakub Tomala, Hubert Klatkiewicz, Sylwester Rybarczyk, Oliwier Siuda, Marcin Małycha, Dawid Jarnut, Nikodem Krajewski, Kacper Wesoły, Maciej Michalak, Jakub Markiewicz, Aleksander Kozak i Marcin Szwedt. Trenerem zespołu był Maciej Ponicki, a w sztabie trenerskim byli jeszcze Rafał Krajewski, Paweł Andrzejak i Cezary Fliger. Drużynę wspierał też Jasiu Obrocki, który nie zdążył z czasem i był z kolegami dopingując i pomagając z ławki.
Radości z końcowego sukcesu nie krył podstawowy bramkarz naszego zespołu Marcin Małycha. „Zawsze można czuć niedosyt, gdy nie wygrywasz całych mistrzostw, szczególnie że podczas półfinału prowadziliśmy z Futsal Leszno i w końcówce to zespół z Leszna strzelił dwie bramki, które dały im awans do wielkiego finału. Po półfinale byliśmy trochę podłamani, ale wiedzieliśmy że jeszcze mamy szansę na zdobycie medalu. Zdobyć brązowy medal po takim meczu jaki zagraliśmy z wielkokrotnym mistrzem Polski w wielu kategoriach wiekowych, to najlepszy zwieńczenie całego turnieju. Ze swojej strony bardzo się cieszę z postawy swojej i całej drużyny, która dała z siebie wszystko podczas całego turnieju w Lublinie”.
Na koniec trener Maciej Ponicki podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w końcowy sukces brązowych medalistów: “Chciałbym bardzo podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego wspaniałego sukcesu: klubom Red Dragons i Orłom Pniewy za współpracę, który stworzyła ten wspaniały projekt i udowodniła, że można pracować ponad podziałami, jeśli klubami rządzą osoby, które na pierwszym miejscu stawiają dobro i rozwój młodzieży, Miastu Pniewy i firmie Postęp za wsparcie finansowe, bez którego nie dałoby się zorganizować wyjazdu, panu Zenkowi Pukowi za wsparcie mentalne od wielu lat, Łukaszowi Frajtagowi i Rafałowi Gbybkowi za dobrą radę i wsparcie merytoryczne, a także mojemu całemu sztabowi na miejscu, bez którego bym sobie nie poradził: Rafałowi Krajewskiego, Pawłowi Andrzejakowi, Czarkowi Fligrowi i Jasiowi Obrockiemu, a także chłopakom za profesjonalizm i możliwość przeżycia tej wspaniałej przygody przez te wszystkie lata, która doprowadziła nas na pudło Mistrzostw Polski!”
Turniej zwyciężyła drużyna SMS-u Jarosław, która w finale po serii rzutów karnych pokonała Futsal Leszno. Komplet wyników eliminacyjnych i z turnieju głównego można śledzić tutaj.
