
Red Dragons Pniewy – Rekord Bielsko Biała 6:5(4:1)
bramki: Wachoński 3′, Błaszyk 11′, Frajtag 14′, Piasek 19′, Skrzypek 25′, 37′ – Kameko 5′, Machura 33′, 39′, samobójcze 26′, 37′
Do pojedynku z aktualnym Mistrzem Polski, drużyna Red Dragons przystąpiła w bardzo okrojonym zaledwie ośmioosobowym składzie plus bramkarze. Sytuacja taka spowodowana była karami za żółte kartki jaką odbyć musieli Dominik Solecki i Michał Ozorkiewicz. Mimo to niezwykle ambitnie grający gospodarze potrafili przeciwstawić się utytułowanym rywalom i sprawić niespodziankę. Goście chyba nieco lekceważąco podeszli do tego meczu, bowiem do przerwy przegrywali już 4:1. Trafienia dla Smoków kolejno zaliczali Adam Wachoński, Piotr Błaszyk, Łukasz Frajtag i Szymon Piasek. Po zmianie stron Rekordziści od początku postanowili zaryzykować grę z „lotnym brakarzem”. Szybko zostali jednak skarceni za sprawą trafienia Adriana Skrzypka. Mimo to bielszczanie konsekwentnie realizowali taktykę gry w przewadze. W dwóch sytuacjach dopisało im niebywałe szczęście i piłka po samobójczych trafieniach wpadała do bramki Foltyna. Wówczas ponownie Adrian Skrzypek w trudnej sytuacji zdobył gola na 6:4. Rekord szybko odpowiedział, ale na więcej tego wieczora Smoki nie pozwoliły rywalom i niespodzianka stała się faktem. Po raz kolejny żywiołowa pniewska publiczność stworzyła niepowtarzalny klimat sportowego święta. Na pewno święta w wielu pniewskich domach, dzięki temu zwycięstwu będą jeszcze weselsze. Sytuacja w tabeli jest bardzo ciekawa, Red Dragons zajmuje obecnie piąte miejsce, ale mimo to cały czas nie jest jeszcze pewny utrzymania. Kolejne spotkanie Smoki rozegrają w Szczecinie 11 kwietnia (sobota) o godzinie 18:00 w hali na ulicy Twardowskiego.
skrót spotkania:
{youtube}Ytp0ml3AHVA{/youtube}
