Mistrz okazał się mistrzem

Nie udało się zdobyć punktów w starciu z Piastem Gliwice. Mistrzowie Polski już w drugiej minucie objęli prowadzenie, którego nie oddali ostatecznie wygrywając 4:1. Jedyną bramkę dla Red Dragons zdobył Adrian Ramirez.

W środowy wieczór gościliśmy mistrza Polski świeżo po ich występie w Main Round Ligi Mistrzów. Niespodzianki nie było. Piast wygrał 4:1. Pierwszy raz w meczowej kadrze w tym sezonie znalazło się miejsce dla Patryka Hołego. To dobra wiadomość i można odnieść wrażenie, że już niedługo nasza legenda zaznaczy swoją obecność w spotkaniu FOGO Futsal Ekstraklasy. W meczu z Piastem Hoły nie pojawił się na parkiecie.

Już w drugiej minucie z rzutu wolnego z dystansu uderzał Vinicius Teixeira. Piłka była uderzona na tyle precyzyjnie, że znalazła się w siatce. Przy stanie 0:1 zagraliśmy nieco odważniej. Mieliśmy swoje okazje na doprowadzenie do wyrównania, ale dobrze w bramce spisywał się Michał Widuch. W dziesiątej minucie było 2:0 dla Piasta. Mistrzowie świetnie rozegrali piłkę. Futsalówka chodziła jak po sznurku i Jani Korpela skierował piłkę do siatki. Piast kontrolował sytuację na parkiecie a na około piętnaście sekund przed końcem pierwszej połowy podwyższył na 3:0, a na listę strzelców wpisał się Micuim.

W drugiej połowie zagraliśmy nieco żywiej. To się opłaciło, bowiem jedną i jak się później okazało jedyną bramkę w tym meczu dla Czerwonych Smoków zdobył Adrian Ramirez. Piast odpowiedział jeszcze trafieniem Miguela Pegachy i mecz zakończył się zwycięstwem gliwiczan 4:1.

Walczyliśmy, staraliśmy się dorównać Piastowi, ale ostatecznie to Piast był zespołem lepszym i zasłużenie wygrał. My już w niedzielę zagramy w Krotoszynie z A Seree Tee w 1/32 finału Pucharu Polski. 

RED DRAGONS PNIEWY – PIAST GLIWICE 1:4 (0:3)

Bramki: Ramirez 26 – Teixeira 2, Korpela 10, Micuim 20, Pegacha 28