Miłe złego początki

W spotkaniu 14. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy przegrywamy w Lubawie z wicemistrzem Polski, Constractem aż 2-8. Mecz zaczął się od naszego prowadzenia, ale to gospodarze byli stroną przeważającą i wygrali zasłużenie. Bramki dla Red Dragons zdobywali Storozhuk i Błaszyk. 

Gospodarze przystąpili do tego spotkania niezwykle zmotywowani, wolą rewanżu za porażki z naszym zespołem na początku roku. Jednak w 4. minucie Mykyta Storozhuk zdecydował się na uderzenie z dystansu, a piłka po rykoszecie trafiła do bramki. Kluczowe dla wydarzeń boiskowych było pierwszych 10 minut, kiedy to szybko arbitrzy odgwizdali nam pięć przewinień. Trudno teraz dyskutować o słuszności tej decyzji, ale gospodarze wykorzystali ten fakt znakomicie. Najpierw z przedłużonego karnego z 7 metra trafił Raszkowski, a chwilę później De Lara trafił na 2:1.

Po zmianie stron próbowaliśmy walczyć z dobrze dysponowanym rywalem, ale Lucas Daniel pięknym uderzeniem z rzutu rożnego trafił na 3:1. Wówczas miała miejsce jeszcze jedna kontrowersja. Szarżującego Piotra Błaszyka ściął równo z parkietem bramkarz rywali, ale otrzymał tylko żółtą kartkę. Potem góra byli już tylko miejscowi, wykorzystując nasze błędy trafiali do bramki Łukasza Błaszczyka, a w końcówce dobili nas przy grze z lotnym bramkarzem. Należy też odnotować honorowe trafienie Piotra Błaszyka w grze 5 na 4, ale to było wszystko tego dnia na co było nas stać.

 

CONSTRACT LUBAWA – RED DRAGONS PNIEWY 8-2 (2-1)

BRAMKI: RASZKOWSKI 12, 33, LUAN 14, 39, LUCAS 26, 36, PEDRO SILVA 37 – STOROZHUK 4, BŁASZYK 39