ZOBACZ FOTOGALERIĘ pniewy24.pl
Kolejne dramatyczne spotkanie zakończone porażką 3:4 rozegrał dziś zespół Red Dragons. Gospodarze zagrali bez swojego podstawowego goalkeepera ale zastępujący go 18 letni Filip Klar rozegrał dobre zawody. Smoki bardzo szybko objęły prowadzenie w jednej z pierwszych akcji po sprytnym uderzeniu Łukasza Frajtaga. Niestety Lublinianie odpowiedzieli bardzo szybko a w kolejnych akcjach wykazali się dobrą skutecznością i prowadzili 3:1. Jeszce przed przerwą Tomasz Gajewski uzyskał bramkę kontaktową na 3:2. Po zmianie stron niesieni głośnym dopingiem pniewianie dążyli do wyrównania, po jednym z kontrataków upragniony remis zapewnił kapitan Michał Roj. Jedak podobnie jak w meczu z Euromasterem, AZS szybko odzyskał prowadzenie i nie oddał go do końca. Spotkanie oglądała spora grupa kibiców w tym członek Komisji Futsalu i Piłki Plażowej PZPN Arkadiusz Hirsch. Kolejne spotkanie już za tydzień tym razem wyjazd do stolicy na pojedynek z AZS UW Warszawa.
