„Jestem już krok dalej” – wywiad z Adrianem Skrzypkiem

Nasz skrzydłowy, Adrian Skrzypek odpowiedział na garść pytań zadanych przez naszego redaktora. Okazja ku temu była idealna, bowiem jutro „Adi” wyjeżdża na zgrupowanie reprezentacji Polski. O kadrze, ale też o przygotowaniach do nowego zespołu zapytaliśmy jednego z najskuteczniejszych zawodników Red Dragons.

 

1) Ostatnie powołanie do reprezentacji otrzymałeś dość dawno, dokładnie w listopadzie 2015 roku, minęło zatem trochę czasu czy czujesz się na dziś lepszym zawodnikiem?

Adrian) Z pewnością, w czasie kiedy otrzymywałem pierwsze powołanie moja przygoda z futsalem trwała stosunkowo niedługo i  teraz po kolejnych dwóch latach mogę powiedzieć, że jestem już dość doświadczonym zawodnikiem. Każdy kolejny sezon w ekstraklasie pokazywał, że umiejętności i gra idą w dobrym, rozwojowym kierunku, co oznacza, że moje umiejętności wzrosły. Pierwszy występ w kadrze i pierwszy stres z tym związany mam już za sobą, więc także od sprawy mentalnej jestem już krok dalej.

2) Inaczej trenuje się w klubie, a zapewne co innego robi się na zgrupowaniu Reprezentacji, możesz jakoś to porównać?

Adrian) Na zgrupowaniach reprezentacji terminarz przeważnie jest bardzo napięty. Trenerzy kadry mają mniej czasu na wprowadzenie taktyki, oswojenie zawodników z różnych klubów z jednakową wizją gry. Dlatego też wszystko musi być robione w trochę przyspieszonym tempie. Większość czasu na treningach reprezentacji poświęca się właśnie sprawom taktycznym, takim jak stałe fragmenty gry, zachowania w obronie i w ataku. W klubie trener ma zawodników do dyspozycji na co dzień, dlatego też oprócz taktyki, jest czas na poprawę indywidualnych umiejętności technicznych, czy przygotowania fizycznego.

3) W klubie trwają przygotowania do nowego sezonu, czy tygodniowy wyjazd na kadrę w środku przygotowań, nie zaburzy Twojego rytmu treningowego?

Adrian) W moim przypadku nie będzie to na szczęście problemem. Ustaliliśmy z trenerami, że podczas tygodniowego zgrupowania będę dodatkowo trenował fizycznie, robiąc porównywalne ćwiczenia do tych, które w przygotowaniu fizycznym ‘serwuje’ nam trener Dariusz Oszmałek. Dlatego też mam pewność, że po powrocie do klubu nie będę odstawał przygotowaniem od pozostałych zawodników i w okresie treningów z kadrą jedynie zyskam, nic nie tracąc.

4) W ostatnim sparingu przeciwko KS Futsal Leszno przejawiałeś sporą ochotę do gry, czy długa przerwa w rozgrywkach tak Cię pobudziła?

Adrian) Oczywiście, mieliśmy po tym sezonie naprawdę sporą przerwę. Ponad miesiąc bez treningów i meczów powoduje, że można szczerze zatęsknić. Z drugiej strony ostatni sezon kosztował nas bardzo wiele zarówno mentalnie jak i fizycznie, więc ‘odświeżenie’ organizmu było niezbędne. Na ten moment po wszystkich widać ogromną chęć do gry i co najważniejsze futsal znów sprawia nam radość.

5) Red Dragons to nadal młody zespół, ale kilku zawodników z Tobą na czele rozpocznie już czwarty sezon w ekstraklasie, masz jakieś swoje oczekiwania, stawiasz sobie jakiś cel?

Adrian) Nie możemy już dawać sobie taryfy ulgowej pomimo naszego wciąż młodego wieku. Dołączyło co prawda kilku zawodników, którzy jeszcze bardziej odmładzają kadrę, ale mamy trzon drużyny, który jest już ograny na ekstraklasowych parkietach od  kilku lat. Poprzedni sezon pokazał, że gdyby nie czas, w którym przegraliśmy zbyt wiele w naszych głowach, to pierwsza szóstka była jak najbardziej w naszym zasięgu. Cel drużyny na najbliższy sezon jest podobny, znaleźć się wśród sześciu najlepszych drużyn po sezonie zasadniczym. Dla mnie indywidualnie celem jest poprawienie swojej gry, indywidualnych statystyk, eliminacja błędów i utrzymanie równej formy przez cały sezon.

6) Pojawia się sporo opinii, że po odejściu Macieja Foltyna, drużyna straci na jakości, bo to defensywa była najsilniejszą Wasza stroną, może nadszedł czas, żeby zdobywać więcej bramek?

Adrian) Strzelanie bramek to rzeczywiście nasz największy problem od początku naszej gry w ekstraklasie, ale wydaje mi się, że wraz ze zdobywanym doświadczeniem również zdobywanie goli przychodzi nam już coraz łatwiej. Odejście Macieja, najlepszego bramkarza w Polsce na pewno nie jest dla nas sprawą pozytywną, ale nie twierdziłbym, że stracimy przez to na jakości w defensywie. Od samego początku nasza taktyka budowana jest przez Łukasza Frajtaga tak, żeby to drużyna jako całość funkcjonowała prawidłowo. Bywało już w poprzednim sezonie, że graliśmy kilka spotkań z Kubą Budychem w bramce i wszystko funkcjonowało podobnie, również graliśmy konsekwentnie i traciliśmy mało bramek. Maciejowi oczywiście serdecznie dziękuje za wszystkie mecze i życzę powodzenia w nowym klubie.

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *