
Po niezwykle emocjonującym spotkaniu przegrywamy w Lesznie z miejscowym GI Malepszy Futsal 3-4. Po pierwszej połowie przegranej 0-3 zdołaliśmy się podnieść do stanu 3-3, by w końcowych sekundach stracić bramkę, która dawałby nam remis. Trafienia dla naszego zespołu zdobywali: Andrey Baklanov i dwukrotnie Mateusz Kostecki.
Banalne powiedzenie „mówi”, że derby rządzą się swoimi prawami nie wie chyba nikt, jakie to prawa. Niemniej emocji w naszych spotkaniach do tej pory nigdy nie brakowało.
W pierwszej odsłonie spotkania oglądaliśmy bardzo wyrównane zawody, ale do bramki trafiali tylko gospodarze. Stracone gole niestety to także efekt sporej niefrasobliwości w naszej grze obronnej. Chwile nieuwagi okazały się bardzo sromotne w skutkach. Po dwóch golach Michała Bartnickiego i jednym Piotra Pietruszko przegrywaliśmy już 0-3.
Po zmianie stron nastąpiła duża metamorfoza w poczynaniach ofensywnych naszych zawodników. Z minuty na minutę rosła przewaga i liczba stwarzanych sytuacji. Najpierw trafił Baklanov, a następnie dwukrotnie niezawodny Mateusz Kostecki. W emocjonującej końcówce zdarzyć mogło się absolutnie wszystko, jednak najbardziej sprawiedliwy wydawał się remis. Niestety na 30 sekund przed końcem, po nieudanej próbie wybicia piłki przez Łukasza Błaszczyka, niepilnowany Niedźwiedzki uderzył celnie i dramat stał się faktem. Jeszcze spróbowaliśmy swoich sił z lotnym bramkarzem, ale zabrakło centymetrów do odrobienia strat.
Tym samym musimy przełknąć gorycz porażki w prestiżowym lokalnym spotkaniu i skupić się na kolejnych pojedynkach.
