Historia pojedynków pniewsko-gliwickich

Przygotowujemy się intensywnie do arcyważnego spotkania z Piastem Gliwice, w międzyczasie chcielibyśmy przypomnieć historię naszych meczów w ekstraklasie przeciwko drużynom z tego miasta. Pierwsze miało miejsce dokładnie 04 października 2014, podejmowaliśmy w trzeciej kolejce GAF-Jasna i po dwóch wcześniejszych porażkach nie należeliśmy do faworytów. Swój dzień miał wówczas Michał Ozorkiewicz, który dwukrotnie pokonał swojego imiennika w bramce Michała Widucha. Nie mielibyśmy nic przeciwko, żeby podobnie było w sobotę.

W rewanżu za to górą byli goście, na to spotkanie jechaliśmy jednak mocno osłabieni, dwóch zawodników z podstawowej kadry pauzowało za kartki, a kilku uskarżało się na problemy zdrowotne. Niesamowite tempo jakie wówczas narzucili gospodarze zaowocowało pewną ich wygraną. 

W sezonie 2015/16 do rywalizacji włączyła się druga drużyna z tego miasta Nbit Gliwice, najpierw jednak ponownie zagraliśmy z Gaf-em, tym razem w Pniewach. Było to ciekawe spotkanie zakończone naszym zwycięstwem 2:1, a duża w tym zasługa duetu Wachoński-Skrzypek, ten pierwsze strzelał, drugi asystował.

W grudniu za to po raz pierwszy zagraliśmy z Nbitem i niestety, była to bardzo bolesna lekcja dla naszego młodego zespołu. Mimo prowadzenia i wydawało się kontroli przebiegu tego spotkania, szczególnie w pierwszej odsłonie, przegraliśmy ostatecznie 1:3. Niestety czarna passa spotkań domowy trwała później do końca sezonu i mamy nadzieję, ze nigdy już się nie powtórzy.

W roku 2016, dokładnie 13 marca udaliśmy się na pojedynek rewanżowy z GAF Omega. Piękna hala przy ulicy Jasnej, okazała się dla nas szczęśliwa. Nie należeliśmy do faworytów, a mimo to mecz zakończył się naszym zwycięstwem 2:4. Asystę w wykonaniu Adriana Skrzypka, przy bramce Piotra Błaszyka oglądać można w nieskończoność. Po raz kolejny do siatki przeciwnika trafił też Maciej Foltyn.

Na zakończenie poprzedniego sezonu, zagraliśmy w Gliwicach z Nbitem. Tym razem wzięliśmy srogi rewanż na rywalu, pewnie wygrywając 0:3. Dodatkowo spotkanie to transmitowane było bezpośrednio przez stację Orange Sport, która żegnała się powoli z Futsal Ekstraklasą. Po raz kolejny przeciwko drużynie z Gliwic do bramki trafił Adam Wachoński.

Przed startem rozgrywek 2016/17, doszło do spektakularnej fuzji gliwickich zespołów. Z połączenia GAF-i oraz Nbit-u powstał jeden, z dużymi aspiracjami pod szyldem Piasta. W listopadzie zatem, gościliśmy na Górnym Śląsku, ponownie w hali przy ulicy Jasnej. Mecz zakończył się remisem 2:2, a w pamięci kibiców na zawsze pozostanie gol zdobyty przez Macieja Foltyna.

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *