Gatta znów lepsza

Red Dragons Pniewy – Gatta Active Zduńska Wola 2:5 (1:0)

bramki: Frajtag 18′, Wachoński 35′ – Marciniak 23′, Krawczyk 34′, 37′, Szymczak 38′, Milewski 39′

Zaangażowanie i ambicja to za mało na to aby pokonać lidera Futsalekstraklasy. Goście przyjechali do Pniew z dużą wiara w zwycięstwo i nacierali na nasza bramkę już od pierwszych minut. Świetnie dysponowany Maciej Foltyn nie dał się jednak pokonać, a dwa razy przed utratą bramki chronił go słupek. Mieliśmy również swoje sytuacje i po stałym fragmencie Łukasz Frajtag precyzyjnie uderzył, piłki nie sięgnął Sowiński i zrobiło się 1:0. Rezultat ten utrzymał się do przerwy i pachniało sensacją. Po zmianie stron zduńskowolanie nadal nacierali i stwarzali coraz większe zagrożenie pod naszą bramką. Po błędzie w obronie piłkę przejął Marciniak i pewnie uderzył obok bezradnie interweniującego Foltyna. Trzeba jednak podkreślić, że znakomicie miedzy słupkami spisywał się także wspomniany Sowiński, który co najmniej w kilku sytuacjach uchronił swój zespół przed utratą gola. Stroną przeważający bez wątpienia była jednak Gatta, a po trafieniu Daniela Krawczyka, goście po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. Nie podłamało to jednak naszych ambitnie grających, młodych zawodników. Dał o sobie znać Adam Wachoński, który w indywidualnej akcji wreszcie pokonał goalkeepera przyjezdnych i ponownie mieliśmy remis. Szczęście nie trwało jednak zbyt długo, ponownie Krawczyk wykorzystał błąd defensywy i przegrywaliśmy 2:3, na trzy minuty przed końcem. Grającemu trenerowi Łukaszowi Frajtagowi nie pozostało nic innego jak zagrać z lotnym bramkarzem. Manewr ten niestety zupełnie nie sprawdził się na tle tak doświadczonego rywala, dwa gole do pustej bramki ustaliły za to rezultat na 2:5. Jak napisaliśmy na początku, na pewno drużyna zostawiła na parkiecie sporo zdrowia, jednak kultura gry i umiejętności były domeną zespołu, który pewnie zmierza po tytuł Mistrza Polski. Sytuacja w tabeli nadal jest zatem trudna, ale gra się oczywiście do końca. Kibice, którzy jak zawsze licznie pojawili się w hali OSIR-u, brawami podziękowali zawodnikom za walkę.

 Fotogaleria

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *