
Po niepowodzeniu w Szczecinie czas na kolejny mecz w Pniewach, tym razem w najbliższą sobotę zmierzymy się z GAF Omega Gliwice. Jak pokazuje tabela, wszyscy rywale są niezwykle wymagający, a łatwych meczów w Futsal Ekstraklasie po prostu nie ma. W ubiegłym sezonie najpierw z gliwiczanami spotkaliśmy się w Pniewach. Po fatalnym początku sezonu, dwóch porażkach bez zdobyczy bramkowej, skazywani byliśmy na kolejną przegraną. Jednak po świetnym z naszej strony spotkaniu, dość niespodziewanie ograliśmy gości 3:1. Pierwsze historyczne dla naszego klubu trafienie w ekstraklasie zaliczył Michał Ozorkiewicz. Potem dorzucił jeszcze drugiego gola, a wynik ustali Maciej Foltyn, prezentując przy okazji efektowną cieszynkę.
W rewanżu GAF zwyciężył na własnym parkiecie 4:1(1:0), rehabilitując się tym samym za porażkę, w pierwszym spotkaniu. W tym pojedynku, mimo wyższości rywala, nasza drużyna musiała zmagać się ze sporymi problemami kadrowymi i drobnymi urazami zawodników. Niemniej zwycięstwo gospodarzy było jak najbardziej zasłużone, nam na pocieszenie pozostała ładna bramka zdobyta przez Piotra Błaszyka.
W obecnym sezonie w ekipie z Górnego Śląska zaszło sporo zmian i to nie tylko w nazwie zespołu GAF Omega Gliwice. Doszło kilku nowych zawodników, a trenerem jest energicznie reagujący szkoleniowiec Marcin Waniczek. Po niezbyt udanym starcie gliwiczanie w ostatnich dwóch pojedynkach nie doznali porażki i wydaje się, że forma naszych rywali idzie w górę. W ostatnim meczu postraszyli jednego z faworytów Red Devils Chojnice, remisując u siebie 2:2. Nasza drużyna intensywnie przygotowuje się do tego starcia, co prawda kilku zawodników narzeka na drobne urazy, ale do soboty kadra powinna być w komplecie. Wierzymy mocno, że przy pomocy naszych niezawodnych fanów, po raz kolejny młodym pniewskim futsalistom, uda się wznieść na wyżyny swoich umiejętności. Czy tak będzie przekonamy się w najbliższą sobotę, początek spotkania godzina 18:00.
