Futsalowe święto w Elblągu

zdjęcie: Łączy nas piłka

Już jutro w Elblągu rozpocznie się turniej eliminacyjny do Mistrzostw Europy, które w 2018 roku rozegrane zostaną w Słowenii. Tym razem w składzie Polaków zabraknie przedstawiciela naszego klubu. Kontuzja bowiem wykluczyła z udziału Macieja Foltyna. Obecny regulamin UEFA przewiduje udział w finałach tylko dla 12 zespołów, dlatego znalezienie się w tym gronie przez Biało-Czerwonych będzie niezwykle trudne. Oprócz gospodarzy, co oczywiste, w finałach znajdą się zwycięzcy siedmiu grup eliminacyjnych (wcześniej rozgrywane były jeszcze preeliminacje), a o cztery pozostałe miejsca rozegrane zostaną baraże pomiędzy drużynami, które uplasują się na drugim miejscu oraz jedna z najlepszym bilansem z trzeciej lokaty. Polacy muszą zatem walczyć do samego końca, bo choć w powszechnej opinii zwycięstwo w Elblągu przypisane jest Hiszpanom , to przy korzystnym układzie można zagrać dalej plasując się za plecami rywali. Niestety losowanie dla nas nie było zbyt łaskawe, mimo że jesteśmy gospodarzami tej imprezy. W sobotę zagramy przeciwko Serbom, którzy w 2016 roku zajęli czwarte miejsce na Starym Kontynencie, sami będąc gospodarzami turnieju finałowego. Statystyka meczów bezpośrednich przemawia także na korzyść rywali, z którym potrafiliśmy dotychczas jedynie raz zremisować i to bardzo dawno temu. W składzie Serbów znajdują się zawodnicy występujący w lidze rosyjskiej, jak choćby Miodrag Aksentijević, Mladen Kocić (KMF Tiumen) czy włoskiej Marko Perić (Kaos Futsal), są także przedstawiciele klubu Ekonomac Kragujevac, który regularnie występuje w futsalowej Lidze Mistrzów. Sobotni pojedynek będzie prawdopodobnie kluczowy, jeśli chodzi o dalszą cześć rywalizacji, choć na papierze nasze szanse są mniejsze niż przeciwników. Nie wolno oczywiście poddawać się już przed pierwszym gwizdkiem arbitra.

W niedzielę zagramy z drużyną, która do tej fazy trafiła z preeliminacji, czyli Mołdawią, w szeregach, której znajduje się doskonale znany fanom futsalu Nicolae Neagu. W tym przypadku statystyka spotkań bezpośrednich przemawia na naszą korzyść, choć nic oczywiście nie oznacza. Niemniej przy całym szacunku dla rywala, strata punktów na własnym terenie z tą drużyną byłaby chyba małą katastrofą. Niemniej Mołdawianie cały czas regularnie podnoszą swój poziom sportowy, a kilku zawodników występuje w lidze rumuńskiej. W poniedziałek będziemy mieli dzień przerwy, a we wtorek odbędą się ostatnie spotkania. Zagramy z potęgą nie tylko europejską, jaką są Hiszpanie. Wystarczy popatrzeć, jak wygląda liga na Półwyspie Iberyjskim, a w statystykę naszych meczów z tym rywalem lepiej nie zerkać. W składzie dominują zawodnicy z najlepszej futsalowej ligi w Europie, dowodzeni przez legendarnego chyba już trenera Jose Venancio Lopeza. Oceniając realnie nasze szanse trzeba osiągnąć jak najkorzystniejszy rezultat w sobotę przeciwko Serbii (na przykład remis), a następnie liczyć na naszą lepszą postawę przeciwko pozostałym rywalom. Spotkaniom Biało-Czerwonych towarzyszyć będzie doskonała oprawa, futsalowa mata, dodatkowe atrakcje dla kibiców, a przede wszystkim transmisje bezpośrednie przygotowane przez telewizję Polsat Sport Extra i Polsat Sport. Dla wszystkich fanów futsalu w naszym Kraju będzie to niezwykłe wydarzenie.

Rozkład spotkań:

Sobota 8. Kwietnia 2017:

15:00: Hiszpania – Mołdawia (Polsat Sport Extra)

20:00: Polska –  Serbia (Polsat Sport Extra)

Niedziela 9. Kwietnia 2017:

15:00: Serbia – Hiszpania (Polsat Sport Extra)

20:00: Polska –  Mołdawia (Polsat Sport Extra)

Wtorek 11. Kwietnia 2017:

15:00: Mołdawia– Serbia (Polsat Spor)

20:00: Hiszpania –  Polska (Polsat Sport) 

Zacznij Rozmowę

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *