Finałowe „wokół meczu” – zapowiedź dwumeczu z Piastem

Przed nami najważniejszy weekend w historii klubu. W sobotę i poniedziałek zostanie rozegrany finał Pucharu Polski w sezonie 2020/21 i dwumecz z Piastem Gliwice. Zapraszamy na wyjątkowy cykl „wokół meczu”, w którym przyjrzymy się nadchodzącej rywalizacji.

 

TERMINY FINAŁÓW

Weekend majowy z Pucharem Polski. 1 i 3 maja odbędzie się finałowy dwumecz pomiędzy Piastem Gliwice a Red Dragons Pniewy. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane w Pniewach, 1 maja od godziny 18:15. Rewanż zaplanowany jest na 3 maja w Gliwicach, od 19:15.

 

DWIE OBSADY

Pierwsze spotkanie pucharowe (to w Pniewach) poprowadzą arbitrzy: Dominik Cipiński (ze Skierniewic) i Kamil Grzębowski (z Chojnic). Asystować im będą: Marcin Gutowski (z Łodzi) i Filip Bartoszewski (z Piły).

Z kolei w Gliwicach zobaczymy czwórkę innych arbitrów. Będą to: Robert Podlecki (Lublin) i Tomasz Frąk (Ostrowiec Świętokrzyski). Pomagać im będą: Artur Mital (Mława) i Kamil Szczołko (Lublin).

 

ŁĄCZY NAS PIŁKA!

O transmisję internetową z obu spotkań zadba ekipa „Łączy nas piłka”. Mecz będzie można obejrzeć na youtube.com na profilu tego kanału. Bezpośredni link będzie w razie co podany przez oba kluby na facebooku.

 

HISTORIA PIASTA W PIGUŁCE

Futsalowa drużyna Piasta Gliwice została założona w 2016 roku. Barwy zespołu są niebiesko – czerwone. W swoim pierwszym sezonie w Ekstraklasie występowała na licencji Gliwickiego Towarzystwa Futsalu. Trzon zespołu stanowili wówczas byli zawodnicy Nbitu i GAF-u Omega Gliwice. Aktualny sezon jest piątym z rzędu Piasta w Futsal Ekstraklasie. W swoim inauguracyjnym sezonie (2016/17) zajęli 6. miejsce. W późniejszych rozgrywkach kończyli sezony na miejscach: 5., 5. i ostatnio 7. Trenerem zespołu jest Orlando Duarte.

 

KADRA PIASTA

Podstawowym bramkarzem Piasta jest Michał Widuch. Poza nim w roli bramkarza mogą wystąpić: Łukasz Bogdziewicz i Łukasz Groszak (trener bramkarzy gliwiczan).

Zawodnikami z pola są: Marek Bugański, Tomasz Czech, Rodrigo Dasaiev, Sandrinho, Allyson Mendes (Brazylijczycy), Rafał Franz, Ixemad Gonzalez (Hiszpan), Gustavo Henrique (Austriak), Mateusz Mrowiec, Michał Rabiej, Dominik Solecki, Sebastian Szadurski, Mateusz Szyszko, Dominik Śmiałkowski i Dominik Wilk.

Kadra Piasta jest niezwykle silna i liczna (fot. M. Duśko, Piast Gliwice).

 

DROGA PIASTA DO FINAŁU

Piast Gliwice w drodze do finału Pucharu Polski wyeliminował trzy zespoły z Ekstraklasy. Najtrudniejsza przeprawa była w 1/8 finału, kiedy to w meczu przeciwko AZS-owi UŚ Katowice o bezpośrednim awansie decydowała seria rzutów karnych. Poza tym pokonali na wyjeździe (co nie jest częstą sztuką) Acana Orła Jelcz-Laskowice.

Poza tym imponować może fakt, że dość łatwo (patrząc szczególnie na wynik dwumeczu) poradzili sobie z Clearexem Chorzów w półfinale.

1/32: Acana Orzeł Jelcz- Laskowice 2-1 (wyjazd)
1/16: Zakłady Mechaniczne Tarnów 9-0 (wyjazd)
1/8: AZS UŚ Katowice 2-2, k. 3-1 (dom)
1/4: Sośnica Gliwice 5-2 (wyjazd)
1/2: Clearex Chorzów 4-1 (dom), 6-3 (wyjazd)

 

STRZELCY PIASTA

Bezapelacyjnie najlepszym strzelcem Piasta w obecnym sezonie jest Mateusz Mrowiec (fot. M. Duśko, Piast Gliwice). Pivot rywali zdobył do tej pory 26 bramek. Drugi w tym zestawieniu (jeśli chodzi o ekipę rywali) jest Rodrigo Dasaiev (15 trafień).

Na dalszych miejscach znajdują się: Ixemad Gonzalez (12), Rafał Franz (11) i Sebastian Szadurski (8).

 

POWROTY

Dominik Solecki wraca do Pniew. W przeszłości reprezentował barwy Red Dragons (w sezonach 2014/15, 2017/18 i 2018/19). W naszej ekipie rozegrał 63 spotkania, w których zdobył 19 bramek i dokładając 20 asyst (fot. M. Duśko, Piast Gliwice).

Finałowy dwumecz z Red Dragons to dla nas bardzo ważne wydarzenie” – zaczął Solecki – „od początku sierpnia codziennie ciężko pracowaliśmy, aby znaleźć się w tym miejscu i z pewnością każdy z chłopaków będzie mocno zdeterminowany, aby sięgnąć po to trofeum. Doskonale znamy jakość i siłę ekipy z Pnie. Za nami dwa ciężkie pojedynki ligowe w tym sezonie. Mimo ogromnej sympatii dla kolegów z Pniew wierzę, że Puchar Polski w tym roku wygra Piast. Z pewnością będą to bardzo ciekawe spotkania!” – mówił przed spotkaniem „Domin”.

Do Pniew wraca również Rafał Franz, który świętował w naszym mieście mistrzostwa Polski, wywalczone w barwach Akademii FC Pniewy.

 

MECZ CZOŁOWYCH DRUŻYN

Trzecia z piątą drużyną – tak aktualnie przedstawia się rywalizacja w finale Pucharu Polski. Piast po ostatnim weekendzie spadł na trzecią pozycję, podczas gdy nasza drużyna awansowała na piąte miejsce (po zwycięstwie nad FC Toruń i sensacyjnej porażce Acana Orła u siebie nad Dremanem).

 

O PIERWSZY PUCHAR

Piast Gliwice albo Red Dragons Pniewy wywalczą w poniedziałek pierwszy Puchar Polski w historii. Będzie więc okazja na zdobycie pierwszego trofeum do gabloty jednego lub drugiego zespołu.

Piast już wcześniej grał w finale tych rozgrywek. W sezonie 2018/19 przegrał jednak w finale z Rekordem Bielsko-Biała (7-2 dla Rekordu w Gliwicach i remis 4-4 w Bielsku-Białej).

 

2021 ROK OBU EKIP

Piast w 2021 roku w rozgrywkach ligowych radzi sobie bardzo dobrze. Podopieczni Orlando Duarte wygrali 7 meczów, 2 zremisowali i 2 przegrali. Dorzucili do tego 5 zwycięstw w Pucharze Polski i 1 remis, co w końcowym rozrachunku daje bilans w 2021 roku: 12-3-2.

Nasz bilans jest również całkiem niezły – w lidze wygraliśmy 6 razy, dorzuciliśmy 2 remisy i przegraliśmy 3 spotkania. W Pucharze Polski (w regulaminowym czasie) 4 razy wygraliśmy i zanotowaliśmy 2 remisy. Bilans Red Dragons w 2021 roku to: 10-4-3.

 

BILANS DLA RYWALI

W bezpośrednich meczach pomiędzy Piastem Gliwice a Red Dragons Pniewy górą są „Piastunki”. W 10 meczach, w których mierzyliśmy się z rywalem z Gliwic – 3 mecze wygrał Red Dragons, 1 spotkanie zakończyło się remisem i 6-krotnie lepsi okazali się rywale.

 

2-0 DLA PIASTA

Dwa razy mierzyliśmy się już z Piastem Gliwice w obecnym sezonie. W obu spotkaniach ponosiliśmy minimalne porażki. W Pniewach 18 listopada przegraliśmy u siebie 1-3. Wynik otworzył w 18. minucie Gustavo. Później do wyrównania po przerwie doprowadził Mateusz Kostecki (33. minuta). Radość nie trwała jednak zbyt długo. W 35. Minucie Mateusz Mrowiec dał gościom prowadzenie w spotkaniu, a w ostatnich sekundach bramkę zdobył jeszcze Sebastian Szadurski. Poniżej skrót tego spotkania.

Z kolei w Gliwicach (21 marca) przegraliśmy 2-3. Gospodarze tego spotkania do przerwy prowadzili 2-0 (bramki Ixemada i Dasaieva). Po zmianie stron sygnał do ataku dał Mateusz Kostecki (ponownie w 33. Minucie). W grze z wycofanym bramkarzem najpierw straciliśmy bramkę (za sprawą Szadurskiego), a potem Patryk Hoły odpowiedział dając kontaktowe trafienie, które i tak nie dało nam ostatecznie punktów.

 

OSŁABIENIA Z OBU STRON

Dominik Wilk (Piast Gliwice) i Patryk Hoły (Red Dragons Pniewy) nie wystąpią w pierwszym meczu finałowym. Obaj pauzują za nadmiar żółtych kartek z poprzednich meczów Pucharu Polski. Zarówno Dominik jak i Patryk wrócą na drugi mecz finałowy, w Gliwicach.

 

BEZ DWÓJKI OBCOKRAJOWCÓW

Kontuzje nie omijają obu zespołów. Piast Gliwice do końca sezonu nie będzie mógł skorzystać z usług Austriaka – Gustavo, z kolei Red Dragons będzie musiał sobie radzić bez Łotysza Andreya Baklanova.

 

BEZ DOMOWEJ PORAŻKI W 2021 ROKU

Sobotnim zwycięstwem nasza drużyna ustanowiła nowy rekord domowych zwycięstw z rzędu. Wygraliśmy 5 meczów z rzędu w pniewskiej hali (Gredar Brzeg 5-1, Constract Lubawa 3-2, AZS UŚ Katowice 5-1, P.A. Nova Gliwice 5-3, FC Toruń 2-0).

Gdyby wliczyć w to zestawienie jeszcze mecze w Pucharze Polski (zwycięstwo po dogrywce z Constractem 5-2 i z Team Lębork 6-4), to pokazuje nam to, że jeszcze w tym roku kalendarzowym nie przegraliśmy w Pniewach.

 

DROGA RED DRAGONS DO FINAŁU

Jeśli chodzi o naszą drogę do finału, to również wyeliminowaliśmy trzy zespoły ze Statscore Futsal Ekstraklasy. Co ciekawe, w każdym z sześciu spotkań byliśmy zespołem, który odrabiał straty.

Najciężej w naszym przypadku było w dwóch ostatnich rundach. Pokonanie Constractu Lubawa to nie lada sztuka, tym bardziej, kiedy do przerwy przegrywa się 0-2. Tak samo, jak powrót z wyniku 0-4 w Lęborku, kiedy to w ostatnich pięciu minutach zdołaliśmy zdobyć 4 bramki dające nam awans.

1/32: TAF Toruń 3-2 (wyjazd)
1/16: Podkowa Teqball Podkowa Leśna 5-3 (wyjazd)
1/8: Red Devils Chojnice 6-2 (wyjazd)
1/4: Constract Lubawa 5-2, po dogrywce (dom)
1/2: LSSS Team Lębork 6-4 (dom), 4-4 (wyjazd)

 

KAPITAN PRZEMAWIA

Kapitan naszego zespołu, Adrian Skrzypek, zagrzewa zespół do boju przed rywalizacją z Piastem. „Na weekend majowy „urządziliśmy” sobie finał sezonu. Po latach gry w Red Dragons mamy wreszcie realną szansę na jakieś trofeum, więc cała uwaga i wszystkie siły rzucamy na dwumecz z Piastem. Oczywiście nie jesteśmy faworytem, zdajemy sobie z tego sprawę, natomiast dokonywaliśmy w tym sezonie już o wiele bardziej niespodziewanych rzeczy, więc wiara w końcowy sukces jest ogromna. Chciałbym za tydzień móc przeglądać nasze zdjęcia z pucharem uniesionym do góry i tego właśnie nam serdecznie życzę”.

 

OSTATNIE PROBLEMY KOSTKA

W ostatnim meczu ligowym w kadrze naszego zespołu zabrakło Mateusza Kosteckiego. Nasz najlepszy strzelec zmaga się z urazem, którego nabawił się w poprzednim meczu ligowym (z Clearexem).  Jest jednak duża szansa na występ „Kostka” w spotkaniach z Piastem. „Dużo serca i pracy włożyliśmy w to, żeby znaleźć się w tym finale. To duży sukces naszego klubu, ale na pewno nie zamierzamy się tym zadowolić i naszym celem jest zwycięstwo. Trzymajcie za nas kciuki!“ – mówił przed meczem Mateusz Kostecki.

 

BOMBARDIER W CZOŁÓWCE

Po słabszym początku sezonu Mateusz Kostecki wciąż imponuje formą. Nasz najlepszy strzelec ma na swoim koncie 22 bramki w obecnym sezonie Statscore Futsal Ekstraklasy. Drugi w tej klasyfikacji jest Patryk Hoły, dla którego to najlepszy sezon w karierze (16 bramek).

Na dalszych miejscach są: Adrian Skrzypek (14) i nieobecny do końca sezonu Andrey Baklanov (11).

 

FORMA STRZELECKA „KOSTKA”

Tylko w jednym meczu pucharowym, Mateusz Kostecki nie wpisywał się na listę strzelców. W meczu z TAF-em Toruń wyręczali go koledzy z zespołu. Natomiast w kolejnych meczach nasz najlepszy strzelec wpisywał się na listę strzelców.

– 1/16 finału – Podkowa Teqball Podkowa Leśna – 2 bramki
– 1/8 finału – Red Devils Chojnice – 1 bramka
– 1/4 finału – Constract Lubawa – 1 bramka
– 1/2 finału – Team Lębork – 3 bramki
– 1/2 finału – Team Lębork – 2 bramki.

Liczymy zatem na kontynuacją świetnej serii Mateusza.

 

KAPITAN TEŻ Z SERIĄ

Przytoczyliśmy świetne liczby Mateusza Kosteckiego, ale podobnie wygląda to w przypadku Adriana Skrzypka. „Adi” nie strzelał w pierwszych dwóch meczach pucharowych (przeciwko TAF-owi i Podkowa), ale w kolejnych meczach:

– 1/8 finału – Red Devils Chojnice – 2 bramki
– 1/4 finału – Constract Lubawa – 1 bramka
– 1/2 finału – Team Lębork – 1 bramka
– 1/2 finału – Team Lębork – 1 bramka.

 

Opracował: Mateusz Nizio