Feralne 5 minut

W meczu 5. kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy przegrywamy w Zduńskiej Woli z Gattą 3-6. To pierwsza porażka naszego zespołu w obecnym sezonie. Kluczowe dla losów meczu okazło się 5 minut (od 26 do 30 minuty), kiedy to rywale zdobyli aż cztery trafienia. Bramki dla Red Dragons zdobywali: Mateusz Kostecki, Adrian Skrzypek i Patryk Hoły.

 

Tradycji stało się zadość i po raz kolejny ze Zduńskiej Woli wracamy z niczym.

Pierwszego gola w tym meczu zdobyli gospodarze, a dokładnie Daniel Krawczyk, który wykorzystał niezdecydowanie naszej obrony i wykończył dalekie podanie od Michała Szymczaka. Potem do głosu doszli nasi zawodnicy, którzy dominowali przez całą pierwszą odsłonę. Niestety udało się to udokumentować tylko jedną bramką Mateusza Kosteckiego i z takim rezultatem schodziliśmy do szatni.

Po przerwie pierwsze minuty nie zwiastowały kataklizmu jaki miał nadejść. Znów inicjatywa należała do naszych futsalowców. Wszystko, co najgorsze rozegrało się od 26. minuty. Niezwodny Daniel Krawczyk w krótkim odstępie dwa razy pokonał Łukasza Błaszczyka, skompletował hat-tricka i został liderem klasyfikacji najlepszych strzelców w historii polskiego futsalu. Ta sytuacja zupełnie zdeprymowała nasz zespół. Piętrzyły się proste błędy w obronie. Najpierw trafił Czyszek, potem ponownie Krawczyk. Jeszcze próbowaliśmy wyjść z twarzą z tego meczu. Był zatem gol Adriana Skrzypka na 5:2, szybka odpowiedź Sobalczyka na 6:2 i ustalenie rezultatu przez Patryka Hołego na 6:3. Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym pojedynku i postarać się zrehabilitować w najbliższą środę, kiedy to podejmować będziemy akademików z AZS UW Wilanów.

GATTA ZDUŃSKA WOLA – RED DRAGONS PNIEWY 6-3 (1-1)

KRAWCZYK 2, 26, 27, 30, CZYSZEK 29, SOBALCZYK 38 – KOSTECKI 14, SKRZYPEK 37, HOŁY 39

fot. zdunskawola.naszemiasto.pl