Kategoria: newsy I drużyna

Ważny mecz z AZS UŚ KAtowice

Po niesamowitym spotkaniu w Pucharze Polski, drużyna Red Dragons w sobotę zagra kolejny mecz ligowy. Będzie to spotkanie bardzo istotne, bowiem przeciwnikiem jest AZS UŚ Katowic, drużyna zajmująca obecnie pozycję trzecią od końca w tabeli, czyli miejsce skazujące na baraż o utrzymanie w ekstraklasie. Smoki, mimo odpadnięcia z Pucharu Polski, przeciwko Białej-Gwieździe, zagrały doskonałe zawody. Ligowe pojedynki jednak szczególnie przeciwko rywalom zagrożonym spadkiem to zadanie niezwykle trudne. W dobrych nastrojach przystąpią do tego meczu Maciej Foltyn i Dominik Solecki, którzy w niedzielę wraz z UAM Poznań zdobyli tytuł Akademickiego Mistrza Polski. Nasi rywale ze Śląska zimą przeszli sporą metamorfozę, za sprawą nowego trenera, którym został Błażej Korczyński znany dobrze z występów w Wiśle Krakbet Kraków. Miejmy nadzieję, że podopieczni Łukasza Frajtaga, niesieni dopingiem swoich fanów po raz kolejny wzniosą się na wyżyny sowich umiejętności.

Zabrakło 17 sekund, świetny mecz z Wisłą

Red Dragons Pniewy-Wisła Krakbet Kraków 4:4 (2:1)  rz.k. 0:2

bramki: Solecki 2′, Wachoński 19′, 39′, Skrzypek 37′ – Morawski 5′, Wojciechowski 24′, Bondar 35′, Koval 40′

O niektórych meczach należy jak najszybciej zapomnieć, są też takie, które wspomina się jeszcze długo po ich zakończeniu. Dziś pniewska publiczność była świadkami wydarzenia szczególnego mimo, że nie zakończyło się ono dla gospodarzy happy endem. Red Dragons od pierwszej minuty zaatakował utytułowanych rywali i po precyzyjnym uderzeniu Dominika Soleckiego było 1:0. Goście szybko doprowadzili jednak do remisu sprytnym strzałem popisał się Piotr Morawski. Jednak jeszcze przed przerwą Adam Wachoński sfinalizował akcję Smoków i ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po zmianie stron Wisła za wszelką cenę starała się zdobyć gola i cel ten osiągnęła, składną akcję wykończył Sebastian Wojciechowski. Mecz się zaostrzył, walka trwała na całego, w jednej z nich sędzia dopatrzył się zbyt agresywnej postawy Patryka Hołego i ukarał go czerwoną kartką. Grając w przewadze biała-gwiazda szybko objęła prowadzenie 3:2. Trener Łukasz Frajtag postanowił zagrać z lotnym bramkarzem i wariant ten się opłacił. Świetnie rozegrana akcja, którą z zimną krwią wykorzystał Adrian Skrzypek i ponownie był remis 3:3. Pniewianie poszli jednak za ciosem i drugiego gola zdobył Adam Wachoński, a sensacyjne zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Niestety na 17 sekund przed końcem meczu krakowianie, w szczęśliwych okolicznościach, po odbiciu piłki przez Michała Roja, ponownie doprowadzili do remisu. Dogrywka nie przyniosła rezultatu, a serię rzutów karnych lepiej egzekwowali goście i to oni zagrają w ¼ Pucharu Polski. Owacją na stojąco pożegnali swoich ulubieńców pniewscy fani, którzy jak zawsze licznie wypełnili piękny sportowy obiekt w naszym mieście. Kolejne sportowe emocje już za tydzień, tym razem ważny ligowy pojedynek z AZS UŚ Katowice.

skrót spotkania:

{youtube}sf7iUtzgxvg{/youtube}

Fotogaleria

Dominik Solecki – o Kadrze i meczu z Wisłą

fot. Kacper Tarsa

Zawodnik naszego klubu Dominik Solecki powrócił ze zgrupowania Reprezentacji Polski. Niestety biało-czerwoni ulegli dwukrotnie 0:6 naszym wschodnim sąsiadom z Rosji. Wicemistrzowie Europy byli bezlitośni i obnażyli wszystkie słabości naszej drużyny. Spotkania cieszyły się ogromnym zainteresowaniem kibiców, szczególnie w Szczecinie gdzie na trybunach zasiadł komplet ponad 5 tysięcy kibiców. Rosjanie mający w swoim składzie kliku naturalizowanych brazylijczyków, dominowali w obu, meczach popisując się kilkoma znakomitymi akcjami. Jak z perspektywy parkietu wyglądała ta rywalizacja zapytaliśmy wspomnianego uczestnika tych pojedynków, Dominika Soleckiego.

Jak grało się przeciwko wicemistrzom Europy?

Było to dla mnie bardzo cenne i bogate w doświadczenia wydarzenie. Mimo porażki w obu spotkaniach można było dostrzec pewne pozytywy w naszej grze. Spotkanie się oko w oko z Robinho czy Ederem Lima na parkiecie to na pewno duże przeżycie. Uważam, że każdy z nas po tym spotkaniu wyciągnie odpowiednie wnioski, a co za tym idzie będziemy jeszcze lepszymi zawodnikami.

Czy możemy być zadowoleni z dwumeczu z Rosją?

Zawsze są dwie strony medalu. Oczywiście żałujemy ze przy takiej wspaniałej publiczności, jaka zgromadziła się w Szczecinie (ponad 5tys.) nie udało nam się podziękować im za doping chociażby jedną bramką. Kibice z pewnością mogą czuć niedosyt po naszych dwóch występach. My jednak patrzymy na to nieco inaczej, z perspektywy trenerów i zawodników. Jak już mówiłem, po analizie wyciągniemy z tego meczu wiele pozytywów, które zaprocentują w przyszłości lepsza grą i wynikami.

Jakie nastroje przed sobotnim meczem z Wisłą? Kilku wiślaków również było na kadrze?

Nastroje z pewnością mamy bojowe chcielibyśmy zagrać tak jak w ostatnim meczu przeciwko Wiślakom i po raz kolejny sprawić miła niespodziankę naszym wspaniałym kibicom. Na zgrupowaniu było trzech Wiślaków. Paweł Budniak, Sebastian Wojciechowski i bramkarz Kamil Dworzecki. Walczą oni o pełną pulę w tym sezonie, więc zapowiada się bardzo interesujące widowisko. Zapraszam serdecznie wszystkich do głośnego dopingowania nas w sobotę i wspierania podczas całego meczu dzięki takiemu wsparciu gra się o wiele lepiej!

 

W 1/8 HPP podejmujemy Wisłę

 

 

Po raz drugi w tym sezonie gościć będziemy w pniewskiej hali Wisłę Krakbet Kraków. Dokładnie 18 października 2014 roku, nasz zespół sensacyjnie pokonał ekipę Białej-Gwiazdy 4:2 i co ciekawe jest to jedyna porażka tego zespołu w obecnych rozgrywkach. Krakowianie są zdecydowanym liderem tabeli Futsalekstraklasy, pewnie zmierzając po tytuł Mistrza Polski. W sobotnie popołudnie Red Dragons Pniewy zmierzy się z utytułowanym rywalem w ramach rozgrywek 1/8 Pucharu Polski. W poprzedniej rundzie podopieczni Łukasza Frajtaga rozbili Borutę Zgierz 13:2, natomiast krakowianie po dogrywce zwyciężyli Nbit Gliwice 5:3. O awansie do ćwierćfinału rozstrzygnie jedno spotkanie, a w razie remisu, zarządzone będzie dodatkowe dziesięć minut z przerwą, jeżeli to nie przy niesie skutku nastąpi seria rzutów karnych. Bardzo łatwo oczywiście wskazać faworyta tego spotkania, dodatkowo goście przyjadą zapewne z chęcią rewanżu za poprzednią „wpadkę”. Głównym celem pniewian w tym sezonie jest pozostanie w futsalowej elicie i temu podporządkowane są wszystkie działania. Nikt jednak nie zamierza poddać się bez walki, zespół na pewno po raz kolejny pokarze sportowy charakter i zaangażowanie. Czy to wystarczy aby pokonać najlepszy obecnie w Polsce zespół futsalowy, przekonamy się w sobotę.

 

Porażka w Gliwicach

GAF Jasna Gliwice – Red Dragons Pniewy 4:1(1:0)

bramki: Dura 2′, Mizgajski 28′, Ficek 34′, Rybitwa 39′ – Błaszyk 30′

Niestety w konfrontacji z Gliwicami futsaliści z naszego miasta ponieśli klęskę przegrywając oba spotkania. Najpierw młodzi adepci w kategorii U16 polegli 2:7 ze swoimi rówieśnikami, następnie seniorzy przegrali ligowe spotkanie 1:4. Podopieczni Łukasza Frajtaga wyjechali do Gliwic, po krótkim odpoczynku, osłabieni kadrowo, a kilku zawodników zmagało się z przeziębieniem. Znalazło to odzwierciedlenie na placu gry, gdzie gospodarze dominowali pod względem fizycznym i nie pozwolili tego dnia na zbyt wiele. Wynik pojedynku otwarty został już w drugiej minucie i utrzymał się do przerwy. Po zmianie stron GAF podwyższył na 2:0. Sygnał do lepszej gry dał Piotr Błaszyk, zdobywając bramkę kontaktową, jednak to wszystko na co było stać Red Dragons. Kolejne dwa gole wpadły bowiem do bramki Macieja Foltyna i pierwsza porażka w tej rundzie stała się faktem. Za tydzień do naszego miasta zawita Wisła Krakbet Kraków, spotkanie rozegrane zostanie w ramach 1/8 Halowego Pucharu Polski.

skrót spotkania:

{youtube}-06kp4m1yVU{/youtube}