Kategoria: newsy I drużyna

Pewna wygrana z AZS UG Gdańsk

Red Dragons Pniewy – AZS UG Gdańsk 5:2(2:1)

bramki: Frajtag 2′, Wachoński 8′, Hoły 26′, Foltyn39′, Roj 39′ – Depta 12′, Wesserling 22′

Kolejna wygrana w Futsal Ekstraklasie stała się faktem, wczoraj Red Dragons Pniewy zwyciężył AZS UG Gdańsk 5-2. Wygrana powinna być bardziej okazała, ponieważ dominacja taktyczna młodych Smoków nie podlegała dyskusji. Bardzo dobrze wyszkoleni indywidualnie goście potrafili za to wykorzystać proste błędy gospodarzy. Szybkie prowadzenie Smoków po trafieniach Łukasza Frajtaga i Adama Wchońskiego chyba nieco uśpiły poczynania pniewian. Fatalnie wykonany aut, strata piłki i Depta zdobył gola kontaktowego. Po zmianie stron kolejny „prezent” sprawił „gdańszczanom” Maciej Foltyn i mieliśmy niespodziewanie remis. Po spotkaniu kapitan Michał Roj powiedział, że to taki żarcik Macieja, który słynie z ogromnego poczucia humoru. Faktem za to jest, że po tym trafieniu podopieczni Łukasza Frajtaga zdominowali rywali i brakowało tylko skuteczności. Wreszcie Patryk Hoły ograł w prosty sposób Tomasza Poźniaka, i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza AZS. Następnie drugą żółtą kartkę otrzymał Friszkemut i przez dwie minuty Smoki grały w przewadze, która nie przyniosła jednak zmiany wyniku. Goście postanowili zatem wycofać bramkarza, ale już w pierwszej akcji zostali skarceni, Maciej Foltyn w swoim stylu trafił do bramki rywali, rehabilitując się za wcześniejszy błąd. Na zakończenie kapitan Michał Roj, pięknie wykonał przedłużony rzut karny, ustalając rezultat na 5:2. Tradycyjnym śpiewom kibiców i radości jak zawsze nie było końca. Tym samym Red Dragons umocnił się na czwartym miejscu w tabeli, do rozegrana pozostały dwa mecze wyjazdowe w Chojnicach i Zduńskiej Woli. Ten pierwszy odbędzie się w najbliższą niedzielę o godz. 18.00 Prawdopodobnie będzie on transmitowany na żywo w internecie

fotogaleria

skrót spotkania:

{youtube}aVm9IqQTbCA{/youtube}

Trudny mecz z AZS UG Gdańsk

Ostatnie spotkanie przed własną publicznością w tym sezonie, nasz zespół Red Dragons Pniewy rozegra w sobotę z AZS UG Gdańsk. Rywale obecnie są „czerwoną latarnią” ligi zajmując ostatnią lokatę, ale cały czas pozostają w walce o utrzymanie. W poprzedniej kolejce „akademicy” wygrali na własnym parkiecie z Red Devils Chojnice 4:1, ale chcąc pozostać w futsalowej elicie musza punktować dalej. Zapewne z wielkimi nadziejami zatem przybędą do naszego miasta, a jak pokazał mecz z Gwiazdą takie pojedynki nie należą do najprostszych. W pierwszej rundzie Smoki zremisowały w Gdańsku 3:3, tracąc gola dosłownie w ostatnich sekundach. Podopieczni Łukasza Frajtaga intensywnie przygotowują się do tego meczu, a po zwycięstwie w Szczecinie apetyty wśród kibiców znacznie wzrosły. Zapraszamy zatem w sobotę na godzinę 18:00, liczymy jak zawsze na gorący kulturalny doping, emocji oczywiście nie zabraknie.

Poniżej prezentujemy skrót meczu rozegranego w Gdańsku.

{youtube}XShjBCLCGNU{/youtube}

 

Szczecin zdobyty

Pogoń 04 Szczecin – Red Dragons Pniewy 1:2(0:2)

bramki: Sharovara 29′ – Solecki 3′, Hoły 7′

Mimo kryzysu jaki przeżywają „portowcy”, to oni byli faworytem tego pojedynku. Pierwsze minuty spotkania pokazały, że nasz młody niedoceniany zespół, potrafi w dojrzały sposób realizować założenia taktyczne. Jedno z pierwszych wyjść z pressingu zakończyło się golem zdobytym przez Dominika Soleckiego. Gospodarze próbowali szybko odrobić straty ale nadziali się na kontrę, którą sfinalizował Patryk Hoły. Smoki miały jeszcze co najmniej dwie doskonałe okazje na podwyższenie rezultatu, ale świetnie interweniował w bramce Dominik Kubrak. Gospodarze posiadali optyczną przewagę, długo utrzymywali się przy piłce ale niewiele z tego wynikało. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, w jednym z kontrataków nieprzepisowo zatrzymywany był Piotr Błaszyk, a sędzia ukarał Marka Bugańskiego czerwoną kartką. Mimo przewagi liczebnej piłka jakimś cudem nie chciał wpaść do bramki. Pogoń podbudowana tą sytuacją zaatakowała z jeszcze większym impetem i w kilku sytuacjach sprzyjało nam szczęście, albo doskonale bronił Maciej Foltyn. Niestety po jednym z kontrataków gospodarze zdobyli bramkę kontaktową i zrobiło się nerwowo. Na szczęście wynik do końca nie uległ zmianie, nie pomogła szczecinianom, nawet dobra gra z lotnym bramkarzem. Zatem kolejne ważne trzy punkty powędrowały na konto podopiecznych Łukasza Frajtaga. Z trybun dopingowała nasz zespół mała, ale bardzo aktywna grupa kibiców, którym dziękujemy za wsparcie. Wszystkich fanów futsalu zapraszamy już w najbliższą sobotę, kiedy to podejmować będziemy AZS UG Gdańsk.

fotogaleria

skrót spotkania:

{youtube}gpEUH4ky2Vs{/youtube}

Bardzo ważny mecz w Szczecinie

W najbliższą sobotę drużyna Red Dragons Pniewy powalczy o kolejne ligowe punkty w Szczecinie. Nasi rywale czyli Pogoń 04, to aktualni Wicemistrzowie Polski, jednak o tym sezonie „portowcy” będą chcieli jak najszybciej zapomnieć, dość niespodziewanie bowiem po 18 kolejkach szczecinianie znajdują się w strefie spadkowej. Mimo wszystko to chyba mało realny scenariusz, aby Pogoń pożegnała się z futsalowa elitą. Nikt takiej myśli w obozie rywali nie dopuszcza, a klub robi wszystko żeby uniknąć dramatu. Być może właśnie dlatego najbliższe spotkanie rozegrane zostanie w starej hali przy ulicy Twardowskiego, która swoje lata świetności ma już dawno za sobą. Tutaj jednak „portowcy” święcili swoje największe sukcesy, a obecny piękny nowy obiekt Azoty Arena nie jest taki szczęśliwy jak poprzedni. Podopieczni Łukasza Frajtaga trenują intensywnie, a po zwycięstwie nad Rekordem atmosfera w drużynie, jeżeli to możliwe, jest jeszcze lepsza. Do kadry zespołu powracają głodni gry Dominik Solecki i Michał Ozorkiewicz, zatem wszyscy obecnie zawodnicy mogą w tym pojedynku zagrać. Choć sytuacja w tabeli wygląda już dużo lepiej niż kolejkę temu, Smoki nadal potrzebują punktów, żeby spokojnie myśleć o utrzymaniu. Czy kolejne uda się zdobyć w Szczecinie odpowiedź poznamy w sobotę wieczorem.

Mistrz pobity

Red Dragons Pniewy – Rekord Bielsko Biała   6:5(4:1)

bramki: Wachoński 3′, Błaszyk 11′, Frajtag 14′, Piasek 19′, Skrzypek 25′, 37′ – Kameko 5′, Machura 33′, 39′, samobójcze 26′, 37′

Do pojedynku z aktualnym Mistrzem Polski, drużyna Red Dragons przystąpiła w bardzo okrojonym zaledwie ośmioosobowym składzie plus bramkarze. Sytuacja taka spowodowana była karami za żółte kartki jaką odbyć musieli Dominik Solecki i Michał Ozorkiewicz. Mimo to niezwykle ambitnie grający gospodarze potrafili przeciwstawić się utytułowanym rywalom i sprawić niespodziankę. Goście chyba nieco lekceważąco podeszli do tego meczu, bowiem do przerwy przegrywali już 4:1. Trafienia dla Smoków kolejno zaliczali Adam Wachoński, Piotr Błaszyk, Łukasz Frajtag i Szymon Piasek. Po zmianie stron Rekordziści od początku postanowili zaryzykować grę z „lotnym brakarzem”. Szybko zostali jednak skarceni za sprawą trafienia Adriana Skrzypka. Mimo to bielszczanie konsekwentnie realizowali taktykę gry w przewadze. W dwóch sytuacjach dopisało im niebywałe szczęście i piłka po samobójczych trafieniach wpadała do bramki Foltyna. Wówczas ponownie Adrian Skrzypek w trudnej sytuacji zdobył gola na 6:4. Rekord szybko odpowiedział, ale na więcej tego wieczora Smoki nie pozwoliły rywalom i niespodzianka stała się faktem. Po raz kolejny żywiołowa pniewska publiczność stworzyła niepowtarzalny klimat sportowego święta. Na pewno święta w wielu pniewskich domach, dzięki temu zwycięstwu będą jeszcze weselsze. Sytuacja w tabeli jest bardzo ciekawa, Red Dragons zajmuje obecnie piąte miejsce, ale mimo to cały czas nie jest jeszcze pewny utrzymania. Kolejne spotkanie Smoki rozegrają w Szczecinie 11 kwietnia (sobota) o godzinie 18:00 w hali na ulicy Twardowskiego.

fotogaleria

skrót spotkania:

{youtube}Ytp0ml3AHVA{/youtube}