Kategoria: newsy I drużyna

Runda finałowa – z kim? gdzie? kiedy?

W niedzielę w Chojnicach odbył się Final Four Halowego Pucharu Polski, w którym najlepsza okazała się Wisła Krakbet Kraków, pokonując w finale Rekord Bielsko-Biała 2:1. Drużyna Red Dragons w pamiętnym pucharowym spotkaniu z Białą Gwiazdą przegrała po dramatycznym pojedynku w rzutach karnych. Mamy jednak dobrą wiadomość dla kibiców, bowiem krakowianie ponownie zawitają do naszego miasta, dokładnie 24 maja w niedzielę o godzinie 16:00. Spotkanie to rozegrane zostanie w ramach dodatkowej rundy, w której znalazły się cztery najlepsze drużyny sezonu zasadniczego. Niestety regulamin przewiduje tylko rozegranie trzech kolejek, punkty pozostają bowiem bez zmian. Sytuacja taka powoduje, że szanse na medal dla Smoków, są praktycznie iluzoryczne, strata do Rekordu wynosi 7 pkt. W przypadku równej liczby oczek, decyduje miejsce w tabeli jakie zespół zajął na koniec sezonu. Ciekawiej wygląda walka o tytuł Mistrza Polski, Gatta traci tylko trzy punkty do Wisły i w najbliższych trzech kolejkach jeszcze wiele może się wydarzyć. Podopieczni Łukasza Frajtaga zagrają kolejno w Zduńskiej Woli (najbliższa sobota), 24 maja z Wisłą w Pniewach i w ostatni weekend w Bielsku-Białej. Sama możliwość gry z najlepszymi to na pewno nagroda dla młodej pniewskiej ekipy, która dość niespodziewanie znalazła się w futsalowej elicie.

Poniżej szczegółowy terminarz dodatkowej rundy:

XXIII kolejka

16 maja 2015, godz. 18.00 Gatta Activ Zduńska Wola – Red Dragons Pniewy

16 maja 2015, godz. 20.00 Wisła Krakbet Kraków – Rekord Bielsko-Biała

XXIV kolejka

24 maja 2015, godz. 16.00 Red Dragons Pniewy – Wisła Krakbet Kraków

Gatta Activ Zduńska Wola – Rekord Bielsko-Biała (termin jeszcze nieznany)

XXV kolejka

30-31 maja 2015

Wisła Krakbet Kraków- Gatta Activ Zduńska Wola (termin jeszcze nieznany)

Rekord Bielsko-Biała- Red Dragons Pniewy (termin jeszcze nieznany)

Przegrywamy z Gattą po emocjonującym meczu

Gatta Active Zduńska Wola- Red Dragons Pniewy   3:0(1:0)

bramki: Sobalczyk 2x, Szymczak

Na to spotkanie drużyna Smoków pojechała zupełnie bez presji, być może dlatego pniewianie zagrali jeden z najlepszych wyjazdowych meczów w tym sezonie. Brzmi to oczywiście dość kuriozalnie, bowiem wynik może świadczyć o czymś zupełnie innym. Na porażkę złożyły się jednak przede wszystkim katastrofalna tego dnia skuteczność, znakomita postawa bramkarza gospodarzy Dariusza Słowińskiego i niestety błędy sędziowskie na korzyść gospodarzy. Gatta zdobyła prowadzenie w pierwszej akcji kiedy to Igor Sobalczyk pokonał Macieja Foltyna. Zapewne szybko zdobyty gol, spowodował, że zduńskowolanie mocno cofnęli się do obrony. Młody pniewski zespół atakował ze zdwojoną silą, sytuacji było bez liku, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a pod koniec pojedynku mieliśmy kilka kontrowersji. Najpierw boisko powinien opuścić zawodnik gospodarzy, sędzia odgwizdał faul za nieprawidłowy wślizg jednak drugiej żółtej kartki nie pokazał. Chwilę później niestety o pobłażliwości nie było mowy i Adam Wachoński za drugie napomnienie opuścił boisko. Grając w osłabieniu przez dwie minuty pniewianie mądrze się bronili, pod koniec kary piłka z dwóch metrów trafiła w ramię Dominika Soleckiego, którego arbiter ukarał czerwoną kartką i wskazał na szósty metr. Zdobyty gol spowodował, że skład uzupełnij jeden zawodnik, jednak nadal podopieczni Łukasza Frajtaga grali trójką w polu, tym razem udało się wybronić z opresji. W końcówce mimo kilku okazji w grze z lotnym bramkarzem, gola nadal nie udało się zdobyć. W kontrowersyjnych okolicznościach za to padło trzecie trafienie dla gospodarzy, nikt bowiem nie wie czy uderzenie było przed czy po syrenie, bowiem ta w ogóle nie zadziała o czym świadczy video z meczu. Na szczęście ten gol nie miał większego znaczenia , ale nie działająca prawidłowo tablica w Zduńskiej Woli to problem powtarzający się w tym sezonie od jakiegoś czasu. Fatalnie za to wygląda sytuacja kadrowa Red Dragons przed kolejnym pojedynkiem, ponownie w Zduńskiej Woli, za kartki pauzują Adam Wachoński, Dominik Solecki i Michał Roj, a Patryk Hoły jest kontuzjowany.

 

Kolejny mecz z Gattą to początek rundy finałowej Futsalekstraklasy, w której najpierw zagramy 16 maja w Zduńskiej Woli, tydzień później do Pniew zawita Wisła Krakbet Kraków, a sezon zakończymy dalekim wyjazdem do Bielska-Białej w ostatni weekend maja. Nadal nie składamy broni w walce o brązowy medal, co prawda przewaga Rekordu to już 7 punktów, ale dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe, co już nie raz w tym sezonie pokazaliśmy.

fot. nasze.fm

 

{youtube}f978CVmlcVQ{/youtube}

Jedziemy walczyć do Zduńskiej Woli

W najbliższą niedzielę o godzinie 18:00 Red Dragons Pniewy zagra w Zduńskiej Woli ostatni mecz rundy zasadniczej rozgrywek Futsal Ekstraklasy, a przeciwnikiem będzie miejscowa Gatta Active. Po remisie w Chojnicach, Smoki zapewniły sobie udział w najlepszej czwórce futsalowych zespołów, które w maju , pomiędzy sobą, zagrają dodatkowe trzy spotkania. Gospodarze w ostatniej kolejce wygrali 4:3 z Wisłą Krakbet Kraków na ich terenie i zmniejszyli różnicę w tabeli do trzech punktów. Tym samym walka o tytuł Mistrza Polski rozpoczyna się od nowa, a najbliższe mecze zapowiadają niesamowite emocje. Nasi zawodnicy, mają jeszcze matematyczne szanse na brązowy medal, ale zadanie to będzie niezwykle trudne. Grając przed własną żywiołową publicznością, zduńskowolanie będą zdecydowanym faworytem tego pojedynku. W poprzednim spotkaniu tych drużyn goście wygrali w Pniewach 3:0, co zwiastuje trudną przeprawę podopiecznych Łukasza Frajtaga. Młody zespół ambitnie walczący z potentatami polskiego futsalu jest już chyba nieco zmęczony tym długim wyczerpującym sezonem, kilku graczy jest także zagrożonych pauzą za żółte kartki. Dość wąska kadra, została uzupełniona w tym tygodniu, udało się zarejestrować nowego zawodnika, Kamila Kijaka, doskonale znanego pniewskim kibicom. Dodatkowe mecze to także nowe wyzwanie organizacyjno-finansowe, przed sezonem trudno było zakładać w budżecie, że nasz młody zespół dotrze aż do fazy finałowej rozgrywek, będąc absolutną rewelacją. Mimo to zarząd klubu robi wszystko, aby nadal godnie reprezentować nasze miasto na Krajowej arenie, a zawodnicy zapowiadają walkę w każdym kolejnym meczu. W niedzielę wieczorem poznamy także drugiego obok AZS UG Gdańsk spadkowicza z ligi oraz drużynę, która zagra w barażach o utrzymanie. Więcej o walce o utrzymanie w analizie ostatniej kolejki na oficjalnej stronie futsalekstraklasa.pl pod linkiem

http://futsalekstraklasa.pl/index.php/aktualnosci/2452-sciaga-dla-kibicow

 

„Do końca sezonu czekają nas już mecze tylko z najlepszymi w Polsce. Zdajemy sobie sprawę, że każdy zdobyty w tej rywalizacji przez nas punkt będzie ogromnym sukcesem, zwłaszcza że 3 z 4 spotkań gramy na wyjazdach. Staramy się oczywiście dobrze przygotować do tych potyczek, a w szczególności do meczu z Wisłą Krakbet Kraków. Tym spotkaniem zakończymy bowiem zmagania ligowe we własnej hali i chcemy podziękować kibicom za wsparcie przez cały sezon. Mamy nadzieję, że będzie się jeszcze sporo działo i do końca powalczymy z Rekordem o brąz.” – dodaje trener RD Łukasz Frajtag

Zwycięski remis w Chojnicach

Red Devils Chojnice – Red Dragons Pniewy 2:2(1:1)

bramki: Sobański 16′, Ivanov 30′ – Wachoński 8′, Hoły 35′

Chojnice to bardzo gorący teren, iście diabelski, gospodarze we własnej hali potrafią wygrać z każdym. Dodatkową motywacją był fakt, że dość niespodziewanie Red Devils walczy o utrzymanie w Futsalekstraklasie. Pierwsza odsłona to minimalna przewaga optyczna Smoków, dobra gra w obronie zupełnie zniwelowała groźne ataki diabłów. Za to jedna z pierwszych akcji dała prowadzenie młodym pniewianom, indywidualnie Adam Wachoński przedarł się prawym skrzydłem i trafił do bramki. Gospodarze odpowiedzieli przed przerwą, składną akcją, którą sfinalizował Sobański. Po zmianie stron niemający już absolutni nic do stracenia rywale, rzucili się do ataku. Pniewianie groźnie kontratakowali, zabrakło jednak skuteczności. Po bardzo kontrowersyjnym faulu, Red Devils otrzymali rzut wolny przed bramką Foltyna, który wykorzystał Iwanow i zrobiło się 2:1. Wówczas trener Łukasz Frajtag postanowił zagrać z lotnym bramkarzem,  a kapitalnie wykonany manewr przyniósł remis. Piłka toczyła się pierwotnie dość spokojnie, potem nastąpił zwrot akcji, kapitalne podanie Patryka Zdankiewicza, wykorzystał Patryk Hoły, zdobywając swoją najłatwiejszą bramkę w ekstraklasie. Przy odrobinie szczęścia Smoki mogły wygrać to spotkanie, ale Szymon Piasek trafił w poprzeczkę uderzając do pustej bramki z własnej połowy. Ten cenny punkt zapewnił naszej drużynie udział w rundzie finałowej, gdzie zagramy po jednym spotkaniu z trójką najlepszych obecnie zespołów w Polsce, Wisłą Krakbet Kraków, Gattą Active Zduńska Wola i Rekordem Bielsko-Biała. W najbliższy weekend jednak rozegrana zostanie ostatnia kolejka, a Red Dragons zagra we wspomnianej Zduńskiej Woli.

 

„Bardzo trudny był dla nas ten mecz, drużyna z Chojnic grała ciągłym pressingiem. Na szczęście dużo pracujemy nad tym elementem gry, przez co w miarę kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. Szkoda, że marnowaliśmy seryjnie swoje sytuacje przez co przeciwnik wyszedł na prowadzenie, ale wycofanie bramkarza przyniosło nam remis z czego się ogromnie cieszymy ponieważ dał on nam miejsce w najlepszej czwórce ligi. Nikt na nas nie stawiał przed sezonem ale my ciężką praca udowadniamy swoja wartość. Jestem dumny, że mogę pracować z tymi chłopakami, mam też nadzieję, że zdobyte doświadczenie będzie owocowało w kolejnych sezonach.”podsumował trener RD Łukasz Frajtag

 

{youtube}tg2W3-HG1R8{/youtube}

Powalczyć w Chojnicach

Kolejne trudne wyzwanie czeka Red Dragons Pniewy, którzy w najbliższą niedzielę o godzinie 18:00 zagrają w Chojnicach z Red Devils. Rywale bronią się dość niespodziewanie przed spadkiem z ekstraklasy, choć jeszcze do niedawna walczyli o pierwszą czwórkę. Liga w tym sezonie jest niesamowicie wyrównana i emocjonująca, a każde rozwiązanie w poszczególnych spotkaniach możliwe do zrealizowania. Niezadowalające wyniki Czerwonych Diabłów zaowocowały w tym tygodniu zmianą trenera, posadę objął Vlastimil Bartosek. Szkoleniowiec pochodzący z Czech, prowadził w przeszłości m.in. Reprezentację Polski, jest także asystentem w kadrze swojego Kraju. Dodajmy, że na własnym parkiecie chojniczanie są niezwykle groźni, potrafili pokonać Wisłę Krakbet Kraków. Podopieczni Łukasza Frajtaga spokojnie przygotowują się do tego pojedynku. Głównym celem była walka o utrzymanie się w futsalowej elicie, choć niewiele osób dawało szansę na osiągniecie tego celu, udało się zrealizować marzenia. Najmłodszy skład ze wszystkich zespołów, skromne środki finansowe nie stanęły na przeszkodzie, ale na pewno nie ułatwiały zadania. Determinacja ze strony doświadczonych rywali będzie zapewne ogromna, młodzież pniewska jednak nie zamierza poddać się bez walki. Mecz transmitować będzie telewizja internetowa KP Sport, zapraszamy zatem przed ekrany monitorów.