Kategoria: newsy I drużyna

Z Rekordem na zakończenie ligi

W najbliższy piątek zespół Red Dragons Pniewy zakończy udany premierowy sezon w Futsal Ekstraklasie, meczem z Rekordem Bielsko-Biała. Rywale niestety wyznaczyli ten pojedynek na początek weekendu, do końca zatem nie wiadomo będzie w jakim zestawieniu Smoki wyjadą na Podbeskidzie. Obowiązki zawodowe oraz studenckie nie ułatwiają na pewno zadania, niemniej młodzi pniewianie chcą godnie pożegnać się z rozgrywkami przed przerwą. Bielszczanie w poniedziałek ulegli po zaciętym meczu Gattcie Zduńska Wola 3:2 i tym samym w niedzielę czekają nas w Krakowie niebywałe emocje. Po remisie Białej Gwiazdy w Pniewach bowiem, zduńskowolanie w przypadku wygranej będą świętować Mistrzostwo. Rekordziści mają już zapewnione brązowe medale, jednak na pewno w zespole panuje rozczarowanie i ogromny niedosyt. Wzorcowo zorganizowany klub, znakomicie zarządzany przez Prezesa Janusza Szymurę, szybko odpadł z walki o Mistrzostwo Polski. Mając w szeregach kilku utytułowanych i rutynowanych zawodników jak Rafał Franz czy Jan Janovsky, zawsze chce się walczyć o najwyższe laury. Podopieczni Łukasza Frajtaga mimo zmęczenia sezonem i daleką podróżą na pewno będą próbowali nawiązać walkę, z aktualnym jeszcze Mistrzem. Mimo, że nie jest to mecz o żadną stawkę gospodarze postawią zapewne twarde warunki. Nasza ekipa po tym spotkaniu wróci bezpośrednio do Pniew, a w przez najbliższe dwa tygodnie będzie okres roztrenowania. Rozpoczęcie przygotowań do nowego sezonu planowane jest na początek sierpnia. Zatem futsaliści będą mieli sporo zasłużonego czasu na odpoczynek i regenerację.

Początek spotkania o godz. 19.30

Zabrakło 90 sekund – znów remis z Wisłą

Red Dragons Pniewy – Wisła Krakbet Kraków   1:1(1:0)

bramki: Wachoński 22′, – Bondar 38′

Do trzech razy sztuka, mogli przed meczem mówić zawodnicy Wisły, którzy dwukrotnie byli już w tym sezonie w naszym mieście i nie potrafili pokonać pniewskiej młodzieży. Zestawienie obu klubów na papierze wygląda, co najmniej dziwnie, średnia wieku Red Dragons jest zdecydowanie za niska, a budżet klubu z Krakowa wielokrotnie wyższy. Na boisku nie ma jednak sentymentów i po raz trzeci niemożliwe stało się faktem. Po znakomitym spotkaniu Smoki zremisowały z najlepszym obecnie polskim futsalowym klubem 1:1. Po spotkaniu kibice czuli niedosyt, bowiem wygrana była bardzo blisko. Niestety tradycyjnie już zawiodła skuteczność pod bramką wywala, szczególnie w pierwszej odsłonie. Dwukrotnie szczęścia i zimnej krwi zabrakło Michałowi Ozorkiewiczowi, a w bramce białej-gwiazdy dobrze spisywał się Kamil Dworzecki. Po zmianie stron kapitalną indywidualną akcję przeprowadził Adam Wachoński, który najpierw założył klasyczną „siatkę” Brazylijczykowi Ricadro, a następnie uderzył czubkiem buta w długi róg bramkarza. W krótkim odstępie czasowym ten sam zawodnik mógł podwyższyć rezultat na 2:0, ale piłka minimalnie przeszła obok bramki. Krakowianie zdołali doprowadzić do remisu grając z lotnym bramkarzem, niezawodny w szeregach rywala Ukrainiec Bondar pokonał Macieja Foltyna. Wynik nie uległ już zmianie, a szampany musiały wrócić do Krakowa i jeszcze nieco poczekać na otwarcie. W poniedziałek Gatta podejmuje Rekord i każdy inny rezultat niż wygrana gospodarzy zapewni Mistrzostwo Polski, Wiśle Krakbet . W przypadku zwycięstwa zduńskowolan, w ostatniej kolejce czekają nas niebywałe emocje, bowiem oba zespoły spotkają się w Krakowie. Tym spotkaniem Smoki pożegnały się ze swoją publicznością. Jak zawsze szczelnie wypełniona hala i głośny kulturalny doping niósł zawodników do sukcesu. W tym miejscu kierownictwo klubu pragnie podziękować wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób pomagały przy organizacji meczów, kibicom za doping, a sponsorom i władzom miejskim za wsparcie finansowe.

fotogaleria

skrót spotkania:

{youtube}ELM7qrIGGrU{/youtube}

Wielkie emocje już w niedzielę

W najbliższą niedzielę o godzinie 16:00 rozpocznie się spotkanie Red Dragons Pniewy z Wisłą Krakbet Kraków. Utytułowany rywal przybywa do naszego miasta po raz trzeci w tym sezonie, a poprzednie spotkania na pewno zapisały się na trwałe w pamięci kibiców. Pierwszy mecz rozegrany w piątej kolejce przyniósł sensacyjne rozstrzygnięcie, młodzi pniewianie pokonali Białą Gwiazdę 4:2. Była to pierwsza porażka krakowian, a jak się okazało później jedna z dwóch w rozgrywkach zasadniczych. Kolejny raz obie drużyny rywalizowały w Pucharze Polski, a spotkanie zakończyło się remisem 4:4, dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W serii rzutów karnych więcej zimnej krwi zachowali rywale i to oni awansowali do kolejnej rundy. W finałowej serii ,rozegranej w Chojnicach, Wisła sięgnęła po Puchar Polski pokonując w finale Rekord Bielsko-Biała 2:1. W ostatniej kolejce dodatkowych spotkań zespoły te rywalizowały ze sobą ponownie, tym razem krakowianie rozbili jednak bielszczan 8:3. Można zatem łatwo wywnioskować, że zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest najlepszy obecnie klub futsalowy w naszym Kraju. Wisła jest  na fali wznoszącej, a ewentualne zwycięstwo w Pniewach zapewni im tytuł Mistrza Polski.  Na pewno jednak podopieczni Łuaksza Frajtaga zrobią wszystko, żeby nieco wydłużyć sezon i pokrzyżować plany gościom. Zadanie należeć będzie do tych z cyklu niemożliwych, ale wiara kibiców, a przede wszystkim ich doping potrafi uskrzydlić nasz młody zespół. To także okazja do podziękowania futsalistom za wspaniały sezon, zakończony sukcesem. Będzie to ostatnie spotkanie w tym sezonie i miejmy nadzieję, że nie ostatnie w ogóle, a futsal na najwyższym poziomie nadal gościć będzie w naszym mieście. Wszystkich fanów zatem raz jeszcze zapraszamy, sportowych emocji nie zabraknie.

„Ten mecz jest doskonałą okazją, aby podziękować kibicom za wsparcie. Mimo ogromnego już zmęczenia długim sezonem postaramy się powalczyć z Wisłą. Na pewno nie zabraknie emocji w tym meczu i mamy nadzieje sprawić kolejną niespodziankę” – komentuje krótko trener RD Łukasz Frajtag

Tekstowa relacja na żywo na www.pniewy24.pl

Początek spotkania o godz. 16.00

Gatta znów minimalnie lepsza

 

Gatta Active Zduńska Wola – Red Dragons Pniewy 5:2(2:0)

bramki: Stanisławski 2′, Skrzypek (sam)3′, Milewski 38′, Szymczak 38′, Krawczyk 39′ – Frajtag 29′, Zdankiewicz 34′

Nasz zespół wyjeżdżał do Zduńskiej Woli  ze sporymi obawami, duża liczba absencji powodowała, że trener Łukasz Frajtag miał kłopot z optymalnym zestawieniem składu. Początkowe dwie minuty okazały się zabójcze, gospodarze dość łatwo objęli  prowadzenie 2:0. Nastąpiło wówczas przebudzenie w szeregach Smoków, którzy podobnie jak w spotkaniu z przed dwóch tygodni zaczęli mocno naciskać rywala. Pniewski szkoleniowiec postanowił też zaskoczyć rywala i często korzystał z możliwości gry w przewadze pięciu na czterech. Manewr ten przyniósł skutek w drugiej odsłonie kiedy to kolejno wspomniany Łukasz Frajtag, a następnie Patryk Zdankiewicz doprowadzili do remisu. Na boisku zrobiło się zatem nerwowo, a niespodziewanie pniewianie mieli dwie kolejne stuprocentowe sytuacje, których już w tradycyjny sposób nie potrafili wykorzystać. Doświadczenie i sportowe porzekadło, o niewykorzystanych  szansach, tym razem wzięło górę, zduńskowolanie w pierwszej akcji gry z lotnym bramkarzem wyszli na prowadzenie. Potem seria Będów spowodowała, że Gatta zdobyła kolejnego gola, uderzeniem do pustej bramki. Rezultat tego pojedynku ustalił Daniel Krawczyk, wykorzystując przedłużony rzut karny, nietypowo z miejsca przewinienia czyli ósmego metra. Mimo porażki młodzi pniewianie pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie, prezentując się z dobrej strony na tle rywala walczącego o Mistrzostwo Polski. W obu rozegranych meczach wynik pozostawał sprawą otwartą do ostatnich minut, a liczba okazji j do zdobycia bramki jaką mieli futsaliści Red Dragons, była ogromna. Definitywnie trzecie miejsce przypadło drużynie Rekordu Bielsko-Biała, który poległ jednak,  w Krakowie 8:3. Biała Gwiazda zawita do naszego miasta za tydzień w niedzielę i już teraz zapraszamy na to emocjonująco zapowiadające się spotkanie.

{youtube}f978CVmlcVQ{/youtube}

Gatta na początek rundy finałowej

Sezon zasadniczy dobiegł końca i jak wiadomo nasz zespół znalazł się w grupie czterech drużyn, które rozegrają jeszcze dodatkowe trzy kolejki. Niestety sytuacja w tabeli tak się ułożyła, że szanse na brązowy medal pniewianie mają już tylko teoretyczne. Jednak możliwość zagrania trzech spotkań z najlepszymi futsalowymi ekipami w Polsce, to nagroda za ciężką pracę, jaką wykonali podopieczni Łukasza Frajtaga. W najbliższą sobotę Smoki czeka pierwsza potyczka, czyli wyjazd do Zduńskiej Woli. Zadanie będzie należało do niezwykle trudnych, bowiem już dwukrotnie w tym sezonie Gatta ograła pniewską młodzież. Na pewno dodatkową przeszkodą jest brak w składzie, pauzujących za kartki, Dominika Soleckiego, Adama Wachońskiego i Michała Roja. Szansę gry od pierwszych minut otrzymają za to pozostali zawodnicy, którzy będą mogli udowodnić swoją przydatność trenerowi. Tego samego dnia w Krakowie Wisła zagra z Rekordem Bielsko-Biała, będzie to niezwykle istotny mecz w kontekście walki o Mistrzostwo Polski. Tydzień później, w niedzielę o godzinie 16:00 do naszego miasta zawita wspomniana Wisła Krakbet Kraków i na to spotkanie nie trzeba chyba nikogo specjalnie zapraszać. Zakończenie tego wyczerpującego sezonu nastąpi w ostatni weekend maja, meczem w Bielsku-Białej.

Początek meczu w sobotę o godz. 18.00