Kategoria: newsy I drużyna

Sparingowa wygrana z Unisław Team Unisław

Sparing: Red Dragons Pniewy – Unisław Team Unisław 10:0(7:0)

Skład Red Dragons: Fotyn, Roj R. – Hoły, Skrzypek, Błaszyk, Stankowiak, Śpiączka, Zdankiewicz, Michalski, Piasek, Kijak, Ozorkiewicz

Bramki: Błaszyk 3x, Skrzypek, Zdankiewicz, Stankowiak, Michalski, Ozorkiewicz, Kijak, Hoły

Wysokim zwycięstwem Smoków, zakończył się dzisiejszy mecz sparingowy, z ekipą pierwszoligowców z Unisławia. Spotkanie trwało dwa razy po 45 minut bez stop czasu, zatem było go dość sporo, aby zaprezentować swoje umiejętności strzeleckie. Choć wynik takich potyczek jest absolutnie nieistotny, należy podkreślić, że goście również mieli swoje szanse na zdobycie gola. W ekipie pniewian z bardzo dobrej strony tym razem pokazał się Piotr Błaszyk, który aż trzykrotnie trafiał do bramki rywala. Pozostałe gole zdobyli Adrian Skrzypek, Patryk Zdankiewicz, Oskar Stankowiak, Przemysław Michalski, Michał Ozorkiewicz i Kamil Kijak. Trener Łukasz Frajtag, tym razem znacząco poeksperymentował w składzie, sam bowiem nie pojawił się na boisku i dał odpocząć Adamowi Wachońskiemu. Taki pojedynek to doskonała okazja do przetestowania różnych wariantów gry, oraz stałych fragmentów. Tym samym zakończył się kolejny tydzień przygotowań do nowego sezonu, należy dodać, ze bardzo intensywny, pięć dni treningów, zakończone dwoma grami kontrolnymi. Na tym jednak nie koniec, od jutra zawodników czeka kolejna wyczerpująca porcja ćwiczeń, na zakończenie tygodnia sparing w Głogowie, w weekend udział w turnieju Futsal Master Jelcz-Laskowice 2015.

Drugi sparing za nami

Sparing: Red Dragons Pniewy – KGHM Euromaster Chrobry Głogów   4:5 (2:2) (0:1) (2:2)

Skład Red Dragons:
Błaszczyk, Budych – Frajtag, Hoły, Skrzypek, Wachoński, Śpiączka, Stankowiak, Błaszyk, Michalski, Zdankiewicz, Ozorkiewicz
Bramki: Adam Wachoński 3x, Oskar Stankowiak

Doskonale znany w naszym mieście rywal z Głogowa, był kolejnym zespołem, z którym zmierzyli się pniewianie, w ramach przygotowania do nowego sezonu. Tym razem grano dość nietypowo trzy razy po trzydzieści minut bez stop czasu. Spora dawka meczowa, przydała się zapewne obydwu drużynom, które w tym okresie jak większość pracują głównie nad przygotowaniem fizycznym. Trener Łukasz Frajtag  dał odpocząć Maciejowi Foltynowi, a między słupkami zobaczyliśmy najpierw Jakuba Budycha, a następnie Łukasza Błaszczyka. W pierwszej tercji goście dość szybko objęli prowadzenie 2:0, po stałych fragmentach gry, rzucie karnym z 6 metrów i rzucie rożnym.  Smoki doprowadziły do wyrównania, po dwóch  golach Adama Wachońskiego. Druga cześć pojedynku, jak całe spotkanie była niezwykle wyrównana, jednak to głogowianie zdobyli gola na 3:2. W ostatniej części gry, z dobrej strony pokazał się Oskar Stankowiak, który kapitalnym uderzeniem doprowadził do remisu. Następnie nieporozumienie, w szeregach obronnych gospodarzy spowodowało, że „miedziowi” znów wyszli na prowadzenie. Niezawodny tego dnia Adam Wachoński ponownie doprowadził do wyrównania, ale w ostatniej akcji meczu, przyjezdni znów trafili na 4:5, tym razem w sytuacji sam na sam z bramkarzem.  Na pewno było to bardzo pożyteczne pod względem szkoleniowym doświadczenie dla obu szkoleniowców. Jutro zaś swoją szansę otrzymają kolejni futsaliści, w spotkaniu przeciwko Unisław Team Unisław.

Przed nami kolejne sparingi

Drugi tydzień treningów za nami, drużyna intensywnie przygotowuje się do nowego sezonu, zajęcia odbywają się codziennie. Dodatkowo, o czym już informowaliśmy, we wtorki i czwartki pojawia się specjalista od przygotowania fizycznego, czyli Dariusz Oszmałek. Zapraszamy na nasz profil na Instagramie, gdzie można zobaczyć fragmenty ćwiczeń, jakie wykonują zawodnicy. Na zakończenie mikrocyklu w sobotę i niedzielę, odbędą się dwa mecze kontrolne, niestety z powodów od nas niezależnych, po raz kolejny bez udziału publiczności. Oba spotkania zagramy z doskonale znanymi rywalami, najpierw z KGHM Euromaster Chrobry Głogów, a następnego dnia z Unisław Team Unisław. Trener Łukasz Frajtag, dokonał już podziału na grupy i każdy z zawodników dostanie swoją szansę, zaprezentowania się na boisku. Cały czas niestety indywidualnie trenuje, kapitan Michał Roj, który leczy kontuzję z poprzedniego sezonu, liczymy jednak na jego szybki powrót do gry.

 

Przedstawiamy nowych zawodników – Michał Śpiączka

Jak przebiegała dotychczas Twoja przygoda z piłką i futsalem ?

Moja przygodę z piłką zacząłem w drugiej klasie szkoły podstawowej, w szkolnym klubie UKS „Jedynka” Luboń. W kolejnych latach jako junior reprezentowałem najpierw Stelle Luboń, później Luboński KS. Moja przygoda z zespołami seniorskimi ogranicza sie do półrocznego epizodu w Stelli Luboń. Na pierwszym roku studiów postanowiłem spróbować swoich sił w futsalu i dzięki otwartym treningom w Akademii prowadzonej przez Klaudiusza Hirscha zagrałem w jednym sparingu. W późniejszym okresie grałem w amatorskiej lidze w Komornikach, pod okiem wcześniej wspomnianego trenera jednak po zakończeniu rozgrywek Akademia niestety sie rozpadła. Następnie reprezentowałem głównie Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, w którym również przez rok prowadził mnie trener Hirsch, a następnie Rafał Gozdecki . Zagrałem także dwa mecze w drugiej lidze futsalu, w barwach Auto Wicherek Oborniki prowadzonej,  przez trenera Hirscha.

Współpracowałeś  zatem z Kaludiuszem Hirszem, doskonale znanym w Pniewach szkoleniowcem, możesz powiedzieć coś więcej o tej współpracy?

Z trenerem Hirschem, jak wspomniałem, spotkałem sie po raz pierwszy na sparingu w Akademii. Pamiętam, że już wówczas zwracał dużą uwagę na szczegóły związane z poruszaniem sie po boisku jak i aspekty techniczne(przyjecie piłki, strzały). Można powiedzieć,  że cała moja dotychczasowa przygoda z futsalem jest związana praktycznie tylko z tym jednym trenerem. Chciałbym podziękować z tego miejsca trenerowi za całą uwagę, którą mi poświecił i za całą wiedzę którą mi przekazał. Uważam,że jest to jeden z najlepszych trenerów w polskim futsalu.

Jesteś po niespełna tygodniu treningów i pierwszym sparingu, czy coś Cię zaskoczyło, albo szczególnie utkwiło w pamięci ?

Na pewno na wielki plus mogę zaliczyć bardzo dobrą organizację klubu, atmosferę w zespole, oraz wysoki poziom treningów. Jako że nigdy nie trenowałem futsalu, w klubie z najwyższej półki , wszystko jest dla mnie nowe. Pierwszy sparing myślę,  że był dobrym sprawdzianem moich umiejętności i pokazał jak wiele pracy jest przede mną,  aby grać i walczyć jak równy z równym, w Futsal Ekstraklasie.

W Pniewach praktycznie na każdym meczu była pełna hala i głośny doping, czy nie będziesz czuć tremy, przed ewentualnym debiutem, w oficialnym meczu Futsal Ekstrakalsy ?

Stres na pewno sie pojawi, zresztą nie ma sie co dziwić, nie każdego dnia debiutuje sie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Mam jednak nadzieje, że jeśli zadebiutuję w Pniewach, publiczność pozytywnie mnie nakręci do dobrej gry.

Czy masz jakiegoś ulubionego zawodnika grającego na hali, być może grającego w polskiej lidze ?

Lubię oglądać w akcji Ricardinho, to co wyprawia z piłka jest niesamowite. Bardzo podoba mi sie gra Miguelina z racji tego, że jest zawodnikiem lewo nożnym  tak jak ja:) W krajowych rozgrywkach obserwuje Dominika Soleckiegoz z racji tego, że graliśmy kiedyś na boisku trawiastym, w jednej drużynie i uważam, że jest on jednym z najlepszych zawodników.

Sportowcy to ludzie często przesądni, czy Ty również wierzysz w przesądy ?

Raczej nie jestem osobą przesadną, jedynie może małą uwagę przykuwam do piątku 13-stego:)

Przedstawiamy nowych zawodników – Przemek Michalski

Jak przebiegała dotychczas Twoja przygoda z piłką i futsalem ?

Generalnie to grałem dla przyjemności. Przygoda z futsalem zaczęła się, gdy przyszedłem na sale gdzie trening prowadził Bartosz Bochinski. Pamiętam ten dzień doskonale, choć minęło juz sporo lat. To było to w czym chciałem być dobry. Trenowaliśmy jeszcze jako Akademia Futsal Pniewy.

Masz za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji, możesz powiedzieć coś więcej o tych występach?

Gdy dowiedziałem się o pierwszym powołaniu płakałem ze wzruszenia jak dziecko. Nikt z wycieczki szkolnej nie wiedział co mi się stało. Bardzo dobrze wspominam ostatnie powołanie na turniej 4 narodów. Mimo wcześniejszych powołań to w grudniu zeszłego roku zagrałem w oficjalnym meczu. Wygraliśmy wszystkie mecze i wróciliśmy z pucharem. Każde powołanie to spełnienie marzeń. Miło jest wiedzieć że ktoś docenia codzienną pracę.

Na jakiej pozycji, na boisku, widziałbyś się, w zespole Red Dragons ?

Na każdej oprócz pivota. Czuje się dobrze na skrzydle i rozegraniu. Wycofany bramkarz też nie jest mi obcy.

Czy zakładasz sobie przed nowym sezonem jakieś cele ?

Cele na sezon zostawię dla siebie. Wiadomo, w każdym meczu chce zagrać dobrze i wykonywać zadania, które przydzieli trener. Mamy w klubie pewne cele i one są najważniejsze.

Drużyna Red Dragons złożona jest z bardzo młodych zawodników, jednak mających jeden sezon w ekstraklasie za sobą, Ty jesteś jednym z najmłodszych, czy czujesz z tego powodu tremę przed debiutem ?

Doświadczeniem w naszej drużynie każdy mnie bije na głowę. Wszyscy zawodnicy mają po kilka-kilkanaście meczów w 1 lidze czy ekstraklasie. Każdy kolejny mecz będzie okazją do nabrania doświadczenia. Z każdym meczem będę zyskiwał, więc nie mam nic do stracenia. Chce pokazać swoją najlepszą stronę oraz udowodnić (głównie sobie), że to nie przypadek rozpoczynanie „kariery” z pułapu ekstraklasy

Czy jest jakaś drużyna w ekstraklasie, przeciwko której szczególnie chciałbyś zagrać ?

Jeszcze w zeszłym sezonie byłaby to Wisła Krakbet Kraków. Obecnie to  Euromaster z braćmi Pieczyńskimi i Danielem Lebiedzińskim. W Poznaniu miałem przyjemność z nimi trenować. Chciałbym zagrać przeciwko całej trójce w oficjalnym meczu.