Kategoria: newsy I drużyna

Nieudany start drugiej rundy

KGHM Euromaster Chrobry Głogów – Red Dragons Pniewy 4:0(1:0)

bramki: Pietruszko 16′, Szala 22′, Nowak 28′, Pieczyński 35′

 Niestety doznaliśmy kolejnej piątej już z rzędu porażki w rozgrywkach Futsalekstraklasy. Tak jak przewidywaliśmy spotkanie w Głogowie było bardzo trudne, a nasz potencjał indywidualny zbyt mały aby przeciwstawić się doświadczonym rywalom. Pierwsza odsłona była jednak bardzo wyrównana, mimo minimalnej optycznej przewagi gospodarzy nasza drużyna prezentowała się dobrze w grze obronnej, a kilka razy świetnie w bramce miedziowych spisywał się Michał Długosz. Niestety chwila nieuwagi w 17 minucie okazała się katastrofalna w skutkach. Prosty błąd, piłkę przechwycił Piotr Pietruszko i w sytuacji sam na sam z Maciejem Foltynem pięknym lobem zdobył bramkę. Momentalnie mieliśmy jednak okazję na remis, ale Szymon Piasek minimalne chybił w podobnej sytuacji. Po zmianie stron, już w 22 minucie było 2:0, tym razem dobrze rozegrany rzut rożny, na bramkę zamienił Sebastian Szala. Drużyna gospodarzy będąc w komfortowej sytuacji oddała nam pole gry i mądrze broniła dostępu do własnej bramki. W minucie 30, dał o sobie znać Dariusz Pieczyński, który w indywidualnej akcji ograł naszych obrońców, piłka dość szczęśliwie trafiła pod nogi Grzegorza Nowaka i zrobiło się 3:0. W ostatnich 10 minutach mimo wielu dogodnych okazji nie udało się złapać kontaktu z rywalem, piłka trafiała w słupek, albo świetnie bronił Długosz. W końcówce meczu wspomniany już Dariusz Pieczyński ustalił wynik meczu na 4:0. Wygrana głogowian jest w pełni zasłużona, po prostu grają tam bardzo dobrzy futsaliści, a my cały czas musimy zdobywać doświadczenie i uczyć się od lepszych. Mimo niezbyt ciekawej sytuacji w jakiej się znaleźliśmy, cały czas wierzymy, że w kolejnych pojedynkach uda się wreszcie przełamać złą passę i zdobędziemy potrzebne punkty. Kolejny ligowy mecz zagramy za dwa tygodnie w Katowicach, a już w najbliższą sobotę o 16:00 zmierzymy się towarzysko w Pniewach z Pogonią 04 Szczecin. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy.

 

 

W 1/8 HPP zagramy w Pniewach

Otrzymaliśmy informację z Departamentu Rozgrywek PZPN, że w 1/8 Rozgrywek Halowego Pucharu Polski zagramy, jako gospodarz w pojedynku przeciwko Red Devils Chojnice. Mecz odbędzie się wyjątkowo w środę 3 lutego, prawdopodobnie o godzinie 20:00, a zwycięzca zagra ćwierćfinale. W przypadku awansu którejkolwiek z drużyn do następnego etapu, przeciwnikiem będzie ktoś z pary Chemik Bydgoszcz-Pogoń 04 Szczecin. Chojniczanie w poprzedniej rundzie pewnie, 10:4(3:2), pokonali Sztorm Futsal Szczecin, a w sezonie 2014/2015 dotarli do Final Four tych rozgrywek, gdzie jako gospodarz, po dramatycznym meczu odpadli z Rekordem Bielsko-Biała. Poniżej wszystkie pary 1/8 HPP:

Drugą rundę rozpoczynamy w Głogowie

Sobotnim meczem w Głogowie rozpoczynamy drugą rundę rozgrywek Futsalekstraklasy. Cztery ostatnie mecze z Gattą, Red Devils, Gwiazdą i Nbitem, zakończyły się niestety naszymi porażkami. Przegrane dwa ostatnie pojedynki we własnej hali, w których liczyliśmy na punkty, mocno skomplikowały naszą sytuację w tabeli. Wierzymy bardzo, że ta niekorzystna passa zostanie przerwana, choć zdajemy sobie sprawę jak ciężko będzie o zdobycz, choćby w najbliższym meczu. Euromaster jest bowiem w równie trudnej sytuacji, zajmuje 10 miejsce w tabeli, zagrożone barażem o utrzymanie, z dorobkiem 10 punktów. W najwyższej klasie rozgrywkowej z „miedziowymi” zagraliśmy na ich terenie tylko raz, przegrywając 3:0, w drugim występie ekstraklasowym. Jak wiadomo historia naszych spotkań jest bardzo długa i sięga II ligi. Statystyka oficjalnych meczów jest cały czas na korzyść rywala, z którym dodatkowo na wyjeździe nigdy nie wygraliśmy, nie udało się też zremisować. Za to na inaugurację tego sezonu w Pniewach po wyrównanej grze wygraliśmy 4:2(2:0), a bohaterem bez wątpienia był Adrian Skrzypek, zdobywca trzech goli (poniżej przypominamy skrót )

https://www.youtube.com/watch?v=DqnXid2fQsE

 W przerwie zimowej jak informowaliśmy nikt nie dołączył do naszego zespołu, kadra pozostała zatem bez zmian. Na pewno w Głogowie nie zagra Oskar Stankowiak, który od meczu z Gatta Activ Zduńska Wola zmaga się z urazem. Pozostali zawodnicy powinni być do dyspozycji trenera. Trudno jest napisać w jakiej dyspozycji obecnie znajduje się nasz zespół, który ciężko trenował w ostatnim okresie. Jedyny pojedynek, jaki rozegraliśmy to spotkanie z KS Futsal Oborniki, w Pucharze Polski, gdzie awansowaliśmy po serii rzutów karnych, a nasza skuteczność, szczególnie w pierwszej połowie była katastrofalna. W sobotę chcąc myśleć o korzystnym rozstrzygnięciu, musimy zdecydowanie lepiej nastawić celowniki. Pierwszy gwizdek arbitra zabrzmi o godzinie 18:00.

Gramy dalej w Pucharze Polski

1/16 HPP

KS Futsal Oborniki – Red Dragons Pniewy   1:1(0:1) karne 4:5

bramki: Orczykowski 39′ – Frajtag 22′

Prawdziwy dreszczowiec przeżyli pniewscy kibice, którzy pojawili się w sobotni wieczór w obornickiej hali. Smoki awansowały co prawda do 1/16 Pucharu Polski, ale dopiero po serii rzutów karnych. Praktycznie staramy się  nie pisać o poziomie sędziowania, ale tym razem nie można przejść obojętnie obok tego co stało się w tym pojedynku. Pierwsza odsłona przebiegała pod absolutne dyktando Red Dragons, gospodarze oddali praktycznie jeden groźny celny strzał na bramkę Łukasza Błaszczyka. Natomiast sami chyba nigdy do tej pory nie stworzyliśmy sobie tylu dogodnych sytuacji, do zdobycia gola. Trzykrotnie jednak piłka trafiła w słupek, kilka razy minimalnie obok, a dodatkowo znakomicie tego dnia spisywał się miedzy słupkami goalkeeper gospodarzy, Daniel Szepczyński.  Drużyna KS-u miała też od 14 minuty 5 przewinień na swoim koncie, jednak mimo to w kilku sytuacjach gwizdek arbitra milczał. W drugiej odsłonie nawałnica wreszcie zakończyła się objęciem prowadzenia, a trafienie zaliczył Łukasz Frajtag. Wówczas gra nieco się wyrównała, choć nadal posiadaliśmy inicjatywę. Niestety szybko złapaliśmy też pięć przewinień, co spowodowało mniejszą agresję w grze. Oborniki stanęły przed szansą wyrównania z przedłużonego rzutu karnego, ale świetnie interweniował Łukasz Błaszczyk. Na ostatnie trzy minuty trener gospodarzy desygnował do gry lotnego bramkarza. Wydawało się, że wariant ten nie przyniesie skutku, jednak na 5 sekund przed końcem sędzia dopatrzył się przewinienia Michała Roja. Na nic zdały się protesty, które zaowocowały tylko niepotrzebną lawiną kartek. Tym razem nasz bramkarz był bez szans i tym samym w prezencie gospodarze dostali dogrywkę. W tej części gry było sporo nerwowości, szarpanych akcji i wszystko mogło się wydarzyć. Nadal jednak arbitrzy nie widzieli żadnego przewinienia gospodarzy, choć przynajmniej dwukrotnie przy tak nisko przyjętym pułapie przewinień gwizdka powinni użyć. Tym samym drużynie z Obornik udało się uniknąć faulu przez 15 minut, niestety horror z końcówki drugiej odsłony się powtórzył. Na 15 sekund przed końcem dogrywki oborniczanie dostali kolejny przedłużony rzut karny, nie twierdzimy, że zupełnie bezpodstawnie, ale w takim razie również co najmniej trzykrotnie powinniśmy wykonywać ten element gry. Na nasze szczęście ponownie świetnie w bramce spisał się Łukasz Błaszczyk, który został także bohaterem serii rzutów karnych, broniąc dwa razy strzały rywali. Kropkę nad „i” postawił Kamil Kijak zapewniając tym samym awans naszego zespołu do dalszej fazy rozgrywek. Resumując, zawiodła przede wszystkim skuteczność pod bramką rywala, szczególnie w pierwszej połowie. Gospodarze grali bardzo ambitnie, ale było widać różnicę w kulturze gry obu zespołów. Niestety tylko prowadzący ten pojedynek sędziowie wiedzą, w jaki sposób udało się przez 15 minut gry uniknąć naszym rywalom faulu, przy tak przyjętym pułapie przewinień. Niemniej jak wspominaliśmy kilkakrotnie pretensje trzeba mieć także do siebie, aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości. Kolejnego przeciwnika wyłoni pojedynek Sztorm Szczecin – Red Devils Chojnice, gdzie murowanym faworytem są oczywiście ekstraklasowcy, grający przeciwko drużynie środowiskowej. 

Łukasz Frajtag nominowany w plebiscycie „Głosu Wielkopolskiego”

Jest nam niezwykle miło poinformować, że nasz szkoleniowiec Łukasz Frajtag, dostał nominację w Plebiscycie „Głosu Wielkopolskiego” na Człowieka Roku 2015 w Wielkopolsce. Już sama nominacja w tym konkursie jest dla naszego klubu, jak i trenera, dużym wyróżnieniem i prestiżem. Pierwszy etap głosowania obywa się na poziomie powiatowym, a zwycięzca weźmie udział w finale wojewódzkim. Pierwszy etap prowadzony jest przez „Dzień Szamotulski”, gdzie zamieszczane są szczegółowe informacje, oraz zdjęcia uczestników.

Aby oddać głos na Łukasza należy wysłać SMS o treści PSZ.3  numer telefonu 72355 (koszt 2,46 z VAT)

Liczymy, że z pomocą kibiców futsalu, nasz trener uzyska sporo głosów, a jego dobry rezultat będzie świetną formą promocji naszego klubu. Poniżej prezentujemy listę osiągnięć Łukasza Frajtaga, ponieważ wstęp na nasze mecze jest darmowy, prosimy zatem każdego kibica, który dobrze bawił się na naszych meczach o wysłanie symbolicznego sms-a.

 Sukcesy w roku 2015:

– awans do finałowej czwórki w sezonie 2014/2015 i ostatecznie 4 miejsce na koniec rozgrywek

– wybrany przez przedstawicieli klubów z całej Polski, najlepszym trenerem sezonu 2014/2015 w Ekstraklasie Futsalu

– włączony do sztabu trenerskiego Reprezentacji Polski w Futsalu w kategorii wiekowej U-19

– zwycięstwa z renomowanymi rywalami jak Wisła Kraków, Rekord Bielsko-Biała, Pogoń 04 Szczecin

– wychowankowie w Reprezentacji Polski w roku 2015:

               – Adrian Skrzypek (U-21 oraz Pierwsza Reprezentacja) – gol w debiucie w meczu z Anglią

               – Maciej Foltyn (Pierwsza Reprezentacja)

               – Adam Wachoński (U-21 oraz szeroka kadra Pierwszej Reprezentacji)

               – Patryk Hoły (U-21) – gol w meczu ze Słowacją

               – Patryk Zdankiewicz (U-19) – gol w debiucie w meczu z Czechami

               – Przemysław Michalski (U-19)

Red Dragons Pniewy w minionym sezonie był beniaminkiem. Nikt nie dawał tej drużynie szans na utrzymanie. Boisko jednak zweryfikowało pochopne wnioski obserwatorów futsalu. Drużyna o najniższej średniej wieku w lidze (21 lat), grająca praktycznie tylko wychowankami pochodzącymi z Pniew oraz mająca najniższy budżet ze wszystkich drużyn Ekstraklasy Futsalu, była rewelacją sezonu. Dzięki właściwej pracy szkoleniowej z pniewską młodzieżą i dobrej organizacji klubu, udało się osiągnąć bardzo dobry wynik sportowy. Ogromna w tym zasługa właśnie trenera Łukasza Frajtaga, którego praca trenerska została doceniona na wielu frontach, a co najważniejsze przyniosła wymierne korzyści sportowe. Aż sześciu zawodników Red Dragons Pniewy zagrało w Reprezentacji Polski w futsalu. Mecze w pniewskiej hali oglądał zawsze komplet kibiców, a towarzyszące emocje rozpalały do czerwoności pniewskich sympatyków futsalu.