Kategoria: newsy I drużyna

Pokazaliśmy charakter

AZS UŚ Katowice – Red Dragons Pniewy   4:4(2:3)

bramki: Dura 16′, 36′, Barański 17′, Jasiński 33′ – Zdankiewicz 4′, Foltyn 7′, Pater (sam.) 9′, Błaszyk 38′

Ilość wydarzeń jaka miała miejsce w Katowicach, jest trudna do opisania w pomeczowej relacji. Rozpoczęliśmy to spotkanie znakomicie, rzut rożny na bramkę zamienił Patryk Zdankiewicz, otwierając wynik spotkania. Na 2:0 podwyższył Maciej Foltyn, który najpierw obronił strzał rywali, a następnie pobiegł z piłką na bramkę, rozegrał „z klepki” z Piotrem Błaszykiem i dopełnił formalności.  W krótkim odstępie na 3:0 po rykoszecie trafił Łukasz Frajtag i wydawało się, że mecz jest absolutnie pod  kontrolą. Za moment mieliśmy kilka kolejnych okazji, których nie wykorzystaliśmy. To oczywiście się zemściło, prosty błąd podwójne podanie do bramkarza, rzut wolny z 6 metra i bramka na 3:1. Za moment kolejna prosta strata, brak koncentracji i do przerwy gospodarze złapali kontakt na 3:2. Po zmianie stron trwała walka w ręcz o każdy odcinek boiska. W jednej z takich sytuacji idiotycznie zachował się Adrian Pater, który upadając kopnął Michała Roja i otrzymał czerwoną kartkę. Gra w przewadze przez dwie minuty nie zakończyła się jednak golem, świetnie interweniował między słupkami AZS-u, Rafał Krzyśka. Do remisu doprowadził, Jędrzej Jasiński, po podaniu przez całe boisko głową skierował piłkę do bramki. Mieliśmy kolejną swoją szansę, jednak nie wykorzystaliśmy przedłużonego rzutu karnego. W końcówce meczu, rozegrał się prawdziwy dramat. W jednej z sytuacji po bezmyślnym ataku przez Marcina Czech na Macieju Foltynie, nasz goalkeeper musiał opuścić boisko i po meczu trafił do szpitala. Całej sytuacji nie dostrzegli niestety arbitrzy, a dodatkowo nie ujęła tego zajścia kamera, bowiem działo się to poza akcją meczu. Za to moment później, akademicy otrzymali w prezencie przedłużony rzut karny, a Łukasz Błaszczyk był bez szans i po raz pierwszy przegrywaliśmy 3:4. W ostatniej minucie szarża przyniosła skutek, grając w przewadze z lotnym bramkarzem, sprytnie uderzył Piotr Błaszyk ustalając wynik na 4:4. Cieszy pierwszy punkt w meczu wyjazdowym i przede wszystkim przerwana passa porażek. Zespół pokazał sportowy charakter i podjął walkę z silnym fizycznie rywalem. 

 

Mecz 1/8 Pucharu Polski jednak w Chojnicach

 Los w ostatnim czasie nas nie rozpieszcza, bolesna seria porażek, odwołany sparing z Pogonią 04 Szczecin, poważna kontuzja Oskara Stankowiaka, a teraz kuriozalny przypadek, powodujący zmianę gospodarza meczu 1/8 Pucharu Polski. Pierwotnie spotkanie mieliśmy rozegrać w Pniewach 03 lutego(środa), jednak awaria podnośnika kosza na hali uniemożliwia jego podniesienie. Na naprawę usterki potrzeba będzie więcej czasu. Dyrekcja OSIR-u, która wielokrotnie pomagała nam w wielu różnych przypadkach, tym razem może tylko bezradnie rozłożyć ręce, bo nic więcej zrobić się nie da. Na pewno na własnym parkiecie w jednym meczu mogliśmy śmiało powalczyć o awans do kolejnej rundy, na terenie rywala w środku tygodnia sprawa staje się bardziej poważna. Ponadto wzrosną zapewne koszty, jakie musimy ponieść w związku z meczem wyjazdowym. Nie ma jednak czasu, aby dłużej się nad tym zastanawiać, w ciągu 9 dni, bowiem nasza drużyna wybiegnie na boisko aż trzykrotnie i należy z pełną koncentracją podejść do tych pojedynków. Przepraszamy wszystkich kibiców, którzy wybierali się na środową potyczkę, zapraszamy za to 8 lutego(poniedziałek), na mecz z FC Toruń, który transmitowany będzie przez Orange Sport.

 

Wyjazd do Katowic

Po dwutygodniowej przerwie wracamy do zmagań ligowych, w najbliższą sobotę zagramy z AZS UŚ w Katowicach. Wystarczy spojrzeć na tabelę, żeby zobaczyć, jaki ciężar gatunkowy ma ten pojedynek. Rywale znajdujący się obecnie w strefie spadkowej, tracą do nas tylko trzy punkty i w przypadku zwycięstwa będą mieli tyle samo oczek. Choć nasza postawa w tym sezonie w meczach wyjazdowych nie napawa optymizmem( pięć porażek w pięciu meczach), to jednak należy dodać, ze przegraliśmy na terenach niezwykle trudnych. Z drugiej strony akademicy do niedawna uchodzili za drużynę, która odprawiała z kwitkiem każdego, kto pojawił się na Górnym Śląsku.  W pierwszej rundzie na parkiecie w Pniewach wygraliśmy 3: 1(0: 0) jednak, nie był to na pewno łatwy mecz, a o zwycięstwo trzeba było mocno zawalczyć, poniżej przypominamy skrót tego spotkania:

 W sobotę trzeba będzie stoczyć zapewne prawdziwy bój, bo gospodarze zapewne jak i my, myślą tylko o trzech punktach. W przerwie między rundami AZS pozyskał dwójkę byłych graczy Wisły Krakbet Kraków, Adriana Patera(Reprezentant Polski), oraz Marcina Czecha. Zatem trener Błażej Korczyński, ma do dyspozycji obecnie, całkiem szeroką kadrę, choć do Clearexu Chorzów przeniósł się inny reprezentant Robert Gładczak. Nasz szkoleniowiec Łukasz Frajtag, nie ma niestety zbyt dużego komfortu, jeśli chodzi o wybór graczy. Sprawy nie ułatwia na pewno fakt, że w tym sezonie nie ujrzymy już na parkietach Oskara Stankowiaka, który będzie musiał przejść zabieg kontuzjowanej stopy. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji trenera i na pewno każdy, kto pojawi się na boisku, będzie walczył ile sił o korzystny wynik. Początek spotkania to sobota godzina 19:00 poinformujemy oczywiście o możliwych transmisjach internetowych. 

Oskar Stankowiak nie zagra do końca sezonu

 Niestety nie zobaczymy już w tym sezonie Oskara Stankowiaka na parkietach Futsalekstraklasy, co dla naszej drużyny jest dużym ciosem, w kontekście ligowej walki. Początek nieszczęścia to 11 listopada i mecz w Zduńskiej Woli, w na pozór niegroźnej sytuacji, zawodnik skręcił staw skokowy. Dwa dni później badania USG nie wykazały jednak tragedii, a po trzytygodniowej przerwie miał on powrócić do gry. Ból cały czas nie chciał jednak ustąpić, a po dwóch kolejnych badaniach USG oraz rezonansie magnetycznym i wizycie u dwóch specjalistów, zapadła diagnoza o operacji i potrzebie rekonstrukcji więzadeł. Ze względu na sprawy osobiste, zabieg przeprowadzony, zostanie w poznańskiej klinice Rehasport, na początku marca. Po około trzech miesiącach, dochodzi się do pełnej sprawności, a wówczas jak wiadomo będzie już koniec sezonu.

Oskar dołączył do naszej drużyny w przerwie letniej, świetnie wkomponował się do zespołu. Na zwycięskim turnieju w Jelczu-Laskowicach był jedną z wiodących postaci. Udanie także radził sobie w ekstraklasie, po kilku dobrych występach trafił do bramki w meczu z Rekordem Bielsko-Biała, zapewniając nam remis. Czekamy, zatem niecierpliwie na powrót do pełni zdrowia i wierzymy, że nasz młody futsalista wróci jeszcze silniejszy i da się we znaki naszym rywalom.

 „Ubolewamy bardzo nad tą stratą. Oskar był dla nas ważnym wzmocnieniem przed sezonem i znakomicie wywiązywał się z powierzonych zadań boiskowych. Nasza sytuacja kadrowa jest zatem znów nieciekawa, a w walce o utrzymanie ważny jest dla nas każdy szczegół. Mamy nadzieję, że do końca sezonu obejdzie się już bez poważniejszych urazów. Oskarowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, a ja bardzo bym chciał żeby zagrał jeszcze w tym sezonie chociaż w jednym meczu, wtedy będzie mógł spokojnie, z psychicznym luzem przygotowywać się do kolejnego sezonu.” – dodaje Łukasz Frajtag, trener RD

Poznaliśmy grupy finałów MMP U-16

Już niedługo w naszym mieście odbędzie się duża futsalowa impreza, Finały Młodzieżowych Mistrzostw Polski w kategorii U16. Do Pniew zawita 15 ekip z całego Kraju, które rywalizować będą od piątku 12.02 do niedzieli 14.02. Fanów futsalu czeka zatem prawdziwy sportowy maraton, a dziś odbyło się losowanie grup turnieju. Nasz zespół zagra w grupie 4, a przeciwnikami będą TAF Toruń, BSF Bochnia oraz KP Marex Chorzów. Poniżej wyniki losowania:

Grupa 1: Unisław Team PBDI, Sobek Kraków, SCHLF Clearex Chorzów, GKS Berland Komprachcice.

Grupa 2: Rekord Bielsko Biała, Góral Tryńcza MOKS Białystok, Kamionka Mikołów.

Grupa 3: Gwiazda Ruda Śląska, Junior Hurtap Łęczyca, Futsal Team Przeworsk, UTO Jantar Ustka.

Grupa 4: Red Dragons Pniewy, TAF Toruń, KP Marex Chorzów, BSF Bochnia.

 

Więcej informacji o nadchodzącym turnieju wkrótce …………