Kategoria: newsy I drużyna

W sobotę podejmujemy lidera

Kolejny mecz Futsalekstraklasy przed nami, już w najbliższą sobotę zmierzymy się z Gatta Activ Zduńska Wola, która obecnie jest liderem tabeli. Zduńskowolanie to zespół grający bardzo efektownie, z niezwykłą nawet jak na polskie warunki futsalowe kulturą. Mając jednak w swoich szeregach tak doświadczonych zawodników, jak Marcin Stanisławski, Daniel Krawczyk czy Mariusz Milewski, nie może być inaczej. W ostatniej kolejce Gatta odprawiła kolejnego przeciwnika, Red Devils Chojnice, wygrywając 4:2(1:0). Historia naszych pojedynków nie jest korzystna, bowiem wszystkie mecze zakończyły się naszymi porażkami. W poprzedniej rundzie w Święto Niepodległości na terenie rywala było 3:1(1:0), a dodatkowo groźnej kontuzji nabawił się Oskar Stankowiak.

Sytuacja w tabeli nie jest zbyt ciekawa i w każdym spotkaniu musimy szukać okazji do zdobywania punktów, chcąc myśleć o pozostaniu w futsalowej elicie. Sobotnie zadanie należy do tych z cyklu „mission imposible” , jednak nikt nie wywiesza białej flagi już przed meczem. Drużyna w ostatnich trzech spotkaniach zagrała dobre zawody, ale tylko w Katowicach udało się zremisować. Brakuje czasem boiskowego cwaniactwa i wyrachowania, nasza drużyna to jednak cały czas najmłodsza ekipa w ekstraklasie, stąd gra się bardzo trudno. Tradycyjnie już liczymy na pomoc naszych fanów, którzy są bezapelacyjnie najlepszą futsalową publicznością, znającą się na sporcie.  Początek spotkania o godz. 18.00

Porażka z Rekordem

Rekord Bielsko-Biała – Red Dragons Pniewy 3:1(1:1)

bramki: Popławski 19′, Douglas 23′, Marek 31′ – Frajtag 13′

Za wrażenia artystyczne nikt nie przyznaje punktów, a na pewno choćby jeden, za to spotkanie mógłby zostać nam przyznany. Oczywiście to tylko żart, jednak po trafieniu Łukasz Frajtaga prowadziliśmy 1:0. Dobra gra w obronie i kilka dogodnych sytuacji nie pozwoliły niestety utrzymać tego rezultatu do przerwy. Drobiazgowo prowadzący ten pojedynek arbitrzy dopatrzyli się kontaktu Michała Roja, na Polasku i gospodarze z rzutu karnego, za sprawą Artura Popławskiego, doprowadzili do remisu. Po zmianie stron do głosu zaczęli dochodzić coraz częściej miejscowi. Najpierw kapitalnie w okienko bramki Macieja Foltyna uderzył Douglas Neutzling, a niewiele później szybki kontratak sfinalizował Michał Marek. Sytuacja stała się trudna i nasz szkoleniowiec zarządził grę z lotnym bramkarzem. W tym elemencie potrafiliśmy zagrać kilka dobrych akcji, najlepszą zmarnował Patryk Hoły, a szczęścia zabrakło po uderzeniu Łukasza Frajtaga. Tym samym drużyna z Podbeskidzia przerwała złą passę i zainkasowała komplet punktów. Fatum nadal ciąży nad naszym zespołem, który nie wygrał od listopada ubiegłego roku. Na pewno niezwykle trudno będzie także o punkty w kolejnym meczu, kiedy to za tydzień podejmiemy lidera Gatta Activ Zduńska Wola. Walczyć jednak trzeba do samego końca, a mimo że punktów nie zdobywamy, sama gra nie wygląda najgorzej. Do zakończenia rozgrywek jeszcze sporo spotkań i wszystko nadal jest możliwe.

 

Młodzieżowe Mistrzostwa Polski U16


zobacz więcej zdjęć na stronie pniewy24.pl

Zakończyły się futsalowe Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w kategorii U16, które od piątku do niedzieli odbywał się w naszym mieście. Jako gospodarze imprezy musieliśmy sprostać nie lada wyzwaniu, do Pniew przyjechało bowiem ponad dwustu uczestników i wielu kibiców oraz osób towarzyszących. Głównymi faworytami, przynajmniej po pierwszym dniu, byli Rekord Bielsko-Biała i BSF Bochnia. Oba zespoły spotkały się w półfinale i po pasjonującym pojedynku, 5:4 wygrała ekipa z Bochni. Bielszczanom na osłodę pozostał brązowy medal, który wywalczyli pokonując Sobek Kraków 1:0. W wielkim finale BSF po bardzo ciekawym spotkaniu zwyciężył Jantar Ustka 7:4. Najlepszym zawodnikiem został uznany Szymon Cichy(Rekord Bielsko-Biała), najlepszym bramkarzem Konrad Biernat(BSF Bochnia), najskuteczniejszym strzelcem Karol Czubak(Jantar Ustka). Nasza drużyna Red Dragons pierwszego dnia w grupie zagrała z późniejszym Mistrzem z Bochni, niestety spora trema młodych pniewian paraliżowała ich poczynania na boisku i po pierwszej odsłonie było już 3:0. Mimo dobrej postawy w drugiej części wynik nie uległ zmianie. W kolejnym meczu, już w sobotę, z Marexem Chorzów bramek nie oglądaliśmy, padł remis 0:0, ale Smoki na pewno zasłużyły na więcej. W decydującym starciu po golach Dawida Mamota i Patryka Oczkowskiego wygraliśmy 2:0 z TAF Toruń, tym samym awansując do ćwierćfinałów. W niedzielę zmierzyliśmy się, z Jantarem Ustka, czyli późniejszym wicemistrzem. Początek należał do gości, którzy szybko objęli prowadzenie 2:0. Bramkę kontaktową zdobył Paweł Hirschfeld, a z minuty na minutę wzrastała przewaga młodych pniewian. Kilka razy zabrakło szczęścia, czasem też umiejętności i nie udało się zmienić rezultatu. Mimo to na pewno występ można uznać za udany, a w kolejnych latach takie doświadczenie powinno zaprocentować. W tym miejscu dziękujemy serdecznie wszystkim osobom, które pomogły w organizacji w jakikolwiek sposób, przede wszystkim władzom miejskim za wsparcie finansowe. Wszystkie spotkania transmitowane były przez internetową telewizję KP Sport, a cały zapis imprezy jest nadal dostępny.