Kategoria: newsy I drużyna

Kolejne punkty do dorobku

Red Dragons Pniewy – Euromaster Chrobry Głogów 3:2 (2:0)

Bramki: Wachoński 2, Foltyn – Nowak 2

Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy w tym spotkaniu i takowa w końcówce była. Większa część meczu przebiegała pod nasze dyktando, ale ambitnie walczący goście pokazali, że posiadają wysokie umiejętności indywidualne. Klasę pokazał dziś Adam Wachoński, który zdobył dwie bramki zapewniając nam spokojne prowadzenie do przerwy.

Po zmianie stron wydawało się, że kolejne trafienia do bramki Długosza są tylko kwestią czasu. Osiągnęliśmy sporą przewagę, ale odezwała się nasza bolączka, czyli brak skuteczności. Ponadto głogowianie szybko „złapali” pięć przewinień, ale szóstego faulu nie popełnili. W końcówce meczu „miedziowi” zaryzykowali grę z lotnym bramkarzem i kapitalnym uderzeniem popisał się Nowak, zdobywając bramkę kontaktową. Na szczęście chwilę później swój kunszt pokazał Maciej Foltyn, który przechwycił piłkę i niesamowitym uderzeniem przez całe boisko trafił do pustej bramki. W dwóch kolejnych sytuacjach trafiliśmy w słupek, a szkoda bo wówczas prowadzenie byłoby bardziej okazałe. Za to w ostatnich sekundach drugiego gola zdobył Nowak, ale na więcej emocji na szczęście nie starczyło już czasu.

Wygraliśmy ten mecz w pełni zasłużenie będąc zespołem lepszym taktycznie, prowadzącym grę, ale niestety nie ustrzegliśmy się też błędów. Pozwoliliśmy niepotrzebnie dojść do głosu przeciwnikom i sami zafundowaliśmy sobie nerwową końcówkę. Na szczęście wszystko skończyło się dla nas pozytywnie. Dokładnie przed rokiem w podobnym spotkaniu przegraliśmy z Gwiazdą Ruda Śląska, mocno komplikując swoją sytuację. Tym razem na szczęście powtórki nie było i do swojej kolekcji dopisujemy kolejne trzy oczka. Mimo soboty „andrzejkowej” jak zawsze nasza hala wypełniła się kibicami, którym dziękujemy za przybycie i doping. Za tydzień ponownie widzimy się w Pniewach, tym razem przeciwnikiem będzie Red Devils Chojnice.

Poniżej przedstawiamy skrót spotkania, rozmowy pomeczowe i link do fotogalerii autorstwa Roberta Poczekaja:

Fotogaleria z meczu 

Sobotnia potyczka z Euromasterem

Red Dragons Pniewy – Euromaster Chrobry Głogów

sobota, godzina 18:00

Kolejne ważne ligowe spotkanie przed nami.  W sobotę podejmujemy odwiecznego rywala z Głogowa na własnym parkiecie. Historia naszych potyczek sięga występów w 2. lidze. Mierzyliśmy się także na zapleczu jak i w najwyższej klasie rozgrywkowej. Do tego należy dodać bardzo dużą liczbę meczów towarzyskich, z racji bliskiej odległości pomiędzy naszymi klubami. Do niedawna w drużynie „miedziowych” występowała spora grupa byłych „akademików”, ale od tego sezonu drużyna oparta jest wyłącznie o futsalowców z regionu. Po ośmiu rozegranych kolejkach z dorobkiem czterech punktów głogowianie zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Sytuacja ta spowodowana jest problemami, z jakimi spotkał się klub przed startem rozgrywek, kiedy to długo walczył o „dopięcie” formalności organizacyjnych.

Mimo to spodziewamy się trudnej przeprawy w sobotnim spotkaniu. Nie lekceważmy rywala, choć chyba po raz pierwszy w historii naszych pojedynków będziemy występować w roli faworytów. W naszych szeregach po zwycięstwie nad FC Toruń panuje umiarkowany optymizm. Każdy nawet mały sukces podnosi morale zespołu i liczymy, że na tej pozytywnej fali wznoszącej dotrwamy do końca rundy. Największym naszym problem w dotychczas rozegranych meczach była skuteczność, która wyraźnie szwankuje. Mamy na swoim koncie zaledwie 17 bramek zdobytych, co plasuje nas w ogonach tej klasyfikacji.

Nasze ostatnie spotkanie, jakie rozegraliśmy z Euromasterem  odbyło się w styczniu tego roku w głogowskiej hali (skrót poniżej). Niestety nie wspominamy miło tego wyjazdu zakończonego przegraną 4:0, co pozwoliło wówczas gospodarzom spokojnie myśleć o ligowym bycie, a nas postawiło w trudnej sytuacji. Tym razem nadarzy się jednak szansa do rewanżu, bowiem komplet oczek w tym meczu pozwoliłby nam nieco odskoczyć rywalom z dołu tabeli, mimo tego, że po sezonie punkty będą dzielone na pół. Jak zawsze liczymy na wsparcie naszych fanów, którzy od zawsze są z nami na dobre i na złe. Razem stwórzmy po raz kolejny niezapomniany futsalowy wieczór pełen pozytywnych wrażeń. 

Horror z happy endem

Red Dragons Pniewy – FC Toruń 2:1 (1:0)

Bramki: Czyszek (sam), Błaszyk – Mikołajewicz

Dobre widowisko oglądała licznie jak zawsze zgromadzona publiczność w hali pniewskiego OSIR-u. Sporo walki, dużo futsalowej taktyki i dramatyczna końcówka, tym razem rozstrzygnięta na naszą korzyść. W początkowych minutach spotkania to goście stworzyli sobie jako pierwsi dwie dogodne sytuacje do zdobycia bramki, ale na posterunku pewnie stał Maciej Foltyn. W miarę upływu czasu to nasi zwodnicy zaczęli kreować grę, ale torunianie bardzo mądrze bronili się głęboko cofnięci pod bramkę. Nadeszła wreszcie szczęśliwa dla nas 17. minuta meczu. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Oskara Stankowiaka, sprytnie w polu karnym zachował się Piotr Błaszyk, ale piłki prawdopodobnie ostatni dotknął zawodnik gości Czyszek i to jemu ostatecznie zapisano trafienie jako samobójcze. Gol ten miał ogromny wpływ na dalszy przebieg meczu. Mogliśmy bowiem skupić się na grze obronnej i szukać okazji do kontrataku. Na początku drugiej odsłony po świetnym odbiorze piłki przez Przemka Michalskiego i znakomitym dograniu do Piotra Błaszyka, ten ostatni w iście profesorskim stylu oszukał Nicolae Neagu i prowadziliśmy już 2:0. Goście mimo, że próbowali odwrócić losy meczu, nie mogli sforsować naszej dobrze i konsekwentnie grającej drużyny. Powinniśmy też prowadzić 3:0 i wówczas byłoby chyba po meczu, ale z prezentu od przeciwnika nie skorzystał Adam Wachoński, minimalnie pudłując obok bramki. W końcówce meczu zrobiło się za to dramatycznie, mieliśmy 5 przewinień na swoim koncie, a ekipa z grodu Kopernika grała z lotnym bramkarzem. Kiedy na 40 sekund przed zakończeniem, bramkę kontaktową zdobył Mikołajewicz serca kibiców zadrżały i wróciły pewnie niektórym wspomnienia z poprzedniego meczu z FC Toruń. Jeszcze w ostatnich sekundach piłka szczęśliwie trafiła w słupek, ale po ostatnim gwizdku szał radości zapanował w naszych szeregach. Wreszcie zwycięstwo i to przed własną wspaniałą publicznością. Dziękujemy naszym fanom za wsparcie i stworzenie po raz kolejny fantastyczne sportowej atmosfery.

Kolejne emocje już za tydzień. O tej samej porze podejmować będziemy odwiecznego rywala z Głogowa. 

W sobotę zagramy z FC Toruń

Red Dragons Pniewy – FC Toruń

sobota, godzina 18:00

Po serii wyjazdowych spotkań wracamy wreszcie do Pniew, gdzie w sobotę zagramy z FC Toruń. Nasz najbliższy przeciwnik jest obecnie na fali wznoszącej. Po niemrawym początku sezonu, torunianie wygrali dwa ostatnie spotkania we własnej hali. Należy dodać, że były to dwa przekonujące zwycięstwa: najpierw 7:2 z MKF Solne Miasto Wieliczka, a następnie z takim samym rezultatem rozprawili się z Euromasterem Chrobrym Głogów. Szkoleniowcem futsalowców z grodu Kopernika nadal jest doskonale znany w naszym mieście Klaudiusz Hirsch, a ponadto przywitać będzie można po raz kolejny Nicolae Neagu, Cleversona Pelca, czy Michała Wojciechowskiego.

Na boisku oczywiście sentymentów nie będzie, a ponieważ potrzebujemy „przebudzenia”, zapowiada się twarda walka o ligowe punkty. W ostatnim naszym pojedynku na początku tego roku przegraliśmy w dramatycznych okolicznościach 1:2. Poniżej prezentujemy skrót tego meczu, rozgrywanego wówczas w świetle kamer Orange Sportu. Ostatnie sekundy to był prawdziwy koszmar jaki zgotowali nam przeciwnicy. Taki jednak jest futsal, nieprzewidywalny i widowiskowy, mamy jednak nadzieję, ze tym razem będziemy mieli więcej szczęścia.

Po katastrofalnym występie w Wieliczce, każdy z naszych zawodników chciałby jak najszybciej wybiec na boisko, aby zmazać plamę po niepowodzeniu. Ponieważ spotkanie w Małopolsce rozegrane było w niedzielę, czasu na regenerację i trening było nieco mniej. Przepracowaliśmy jednak ten okres bardzo intensywnie, choć kilku zawodników nadal zmaga się z drobnymi urazami. Wierzymy mocno, że powrót do naszego miasta po dłuższej przerwie będzie dla nas udamy. Liczymy oczywiście na wsparcie naszych wiernych fanów i doping od pierwszej do ostatniej minuty.

Porażka w Wieliczce

Solne Miasto Wieliczka – Red Dragons Pniewy 6:3 (1:2)

Bramki: Grochalski, Myszor, Przybył, Jeleń 3 – Skrzypek, Błaszyk, Stankowiak

fot. WieliczkaCity Wieliczka

Po pierwszych minutach spotkania chyba nikt z licznie zgromadzonych kibiców nie spodziewał się, że to spotkanie zakończy się takim rezultatem. Szybko objęliśmy prowadzenie po golach Adriana Skrzypka i Piotra Błaszyka. Ponadto liczba sytuacji, jakie mieliśmy na podwyższenie wyniku, była zatrważająco wysoka. Na drodze stawał zawsze bramkarz gospodarzy, słupki, poprzeczki albo brak umiejętności indywidualnych. Sprawdziło się też stare porzekadło o zemście niewykorzystanych okazji i gospodarze przed przerwą w kuriozalnych okolicznościach zdobyli gola kontaktowego.

Nie dowiemy się pewnie nigdy, co powiedział swoim podopiecznym w szatni trener Krzysztof Kusia, ale ci wyszli na drugą połowę niezwykle zmotywowani. Mimo, że nadal przewyższaliśmy przeciwnika pod względem taktycznym, stwarzaliśmy sobie dużo okazji, to do bramki trafiali tylko futsalowcy z Wieliczki. Nie były to efektowne gole, ale piłka za każdym razem znajdowała drogę do bramki Macieja Foltyna. W końcowych minutach trener Łukasz Frajtag zaryzykował grę z lotnym bramkarzem. Frustracja w naszych szeregach była już chyba tego dnia zbyt duża, bowiem w tym elemencie zupełnie nie potrafiliśmy się odnaleźć. Kolejne błędy zostały z zimną krwią wykorzystane przez gospodarzy, którzy dwukrotnie trafiali do pustej bramki. W końcówce rozmiary porażki zmniejszył nieco Oskar Stankowiak, ale punkty zostały w Solnym Mieście.

Obawialiśmy się tego pojedynku, jak i następnych meczów z drużynami teoretycznie słabszymi. To spotkanie niestety potwierdziło nasze przepowiednie. Wierzymy jednak, że ta ciężka lekcja, jaką otrzymaliśmy w dniu wczorajszym, zaprocentuje w przyszłości. Po długiej przerwie wracamy do naszej hali i już dziś zapraszamy naszych wspaniałych kibiców, licząc na wsparcie w spotkaniu przeciwko FC Toruń, które odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 18:00.

Poniżej przedstawiamy skrót spotkania i pomeczową konferencję.